Czas czytania: około min.

Ile dzieci ma problemy wymagające pomocy psychologicznej?

29.09.2020 godz. 21:09

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Wypowiedź Katarzyny Lubnauer uznajemy za prawdziwą, ponieważ zgodnie z opublikowanym w tym miesiącu raportem Najwyższej Izby Kontroli odsetek dzieci i młodzieży wykazującej zaburzenia psychiczne w stopniu wymagającym pomocy profesjonalnej wynosi w Polsce co najmniej 9 proc.

Ocena NIK systemu lecznictwa psychiatrycznego dzieci i młodzieży

15 września opublikowany został raport Najwyższej Izby Kontroli zatytułowany „Dostępność lecznictwa psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży (w latach 2017-2019)”. Z publikacji dowiadujemy się, że co najmniej 9 proc. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia, czyli ok. 630 tys., wymaga pomocy systemu lecznictwa psychiatrycznego i psychologicznego (w innych krajach odsetek ten ma wynosić ok. 10 proc.). Według stanu na koniec 2018 roku 402 małoletnich pacjentów w stabilnym stanie zdrowia oczekiwało na hospitalizację – o 114 mniej w stosunku do liczby pacjentów oczekujących na hospitalizację na koniec 2017 roku. Zmniejszył się też średni czas oczekiwania: z dwóch dni w 2017 roku do półtora dnia w roku 2018. Jednak z drugiej strony zwiększyła się liczba pacjentów w stabilnym stanie zdrowia oczekujących nie na hospitalizację, a na leczenie. W poszczególnych kwartałach 2017 roku takich osób było średnio 564, w 2018 roku – 661, a w 2019 roku – 1036. W kolejnych latach objętych kontrolą wydłużył się również średni czas oczekiwania na wizytę z 44,5 dnia (2017) do 55 dni (2018) i 56 dni (2019). Natomiast w poszczególnych poradniach średni czas oczekiwania wynosił od 23,9 dni do 120 dni.

Według oceny NIK polski system lecznictwa psychiatrycznego dzieci i młodzieży nie zaspokaja w pełni potrzeb pacjentów oraz nie zapewnia kompleksowej i powszechnie dostępnej psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Raport punktuje wiele jego wad, w tym m.in. fakt, że w okresie objętym kontrolą w pięciu województwach (lubuskim, opolskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim) nie funkcjonował żaden oddział psychiatryczny dzienny, a w województwie podlaskim brakowało całodobowego, stacjonarnego oddziału dla dzieci i młodzieży. W stosunku do 2018 roku zmniejszyła się również liczba świadczeniodawców udzielających ambulatoryjnych świadczeń psychiatrycznych. Dostępność do tej formy opieki dla dzieci i młodzieży jest szczególnie utrudniona w małych miastach i na wsiach.

Placówki udzielające ambulatoryjnych świadczeń psychiatrycznych wykazywały również problem z obsadą lekarską i zabezpieczeniem ciągłości leczenia, co w niektórych przypadkach prowadziło do przerwania leczenia. Trudności ze skompletowaniem kadry nie miały natomiast szpitale stacjonarne. Mimo to nie we wszystkich częściach kraju dzieci i młodzież mają taki sam dostęp do psychiatrów: biorąc pod uwagę liczbę psychiatrów dziecięcych przypadających na 10 tysięcy dzieci i nastolatków, różnice wykazane w kontroli były nawet ponad czterokrotne. Powodów tego stanu rzeczy NIK upatruje w trzech elementach:

  • braku rozwiązań, które mogłyby ograniczyć zróżnicowanie terytorialne w dostępie do leczenia psychiatrycznego dla małoletnich pacjentów,
  • braku metody określania zapotrzebowania na lekarzy specjalistów, by zapewnić ich odpowiednią liczbę,
  • braku określenia przez ministra zdrowia minimalnej liczby psychiatrów dzieci i młodzieży, niezbędnej do pełnego zabezpieczenia leczenia psychiatrycznego dla tej grupy pacjentów.

Zgodnie z danymi Eurostatu Polska posiada najmniejszą liczbę psychiatrów na 100 tys. mieszkańców w Europie. W 2018 roku było ich zaledwie 9,2. Dla porównania w przewodzących rankingowi Niemczech na 100 tys. osób przypadało 27,4 psychiatry.

Kolejnym problemem wskazanym w raporcie jest „niekorzystna (…) struktura wiekowa kadry lekarskiej”. Jak czytamy, w badanym okresie 32 proc. specjalistów miało powyżej 55 lat. NIK przewiduje jednak, że w najbliższych latach sytuacja może się pogorszyć, gdyż tylko niewielka część przyznanych przez ministra zdrowia miejsc szkoleniowych dla rezydentów została obsadzona. Psychiatria dzieci i młodzieży została co prawda wpisana na listę specjalności priorytetowych, ale nie spowodowało to istotnego zwiększenia zainteresowania lekarzy wyborem tej specjalizacji (jak podaje Ministerstwo Zdrowia, pomiędzy 2010 a 2019 rokiem liczba lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży wzrosła o 90). Z raportu NIK wynika, że według stanu na 31 marca 2019 roku w zawodzie pracowało 419 psychiatrów dzieci i młodzieży (a 169 lekarzy było w trakcie specjalizacji), z drugiej jednak strony kontrola wykazała brak ok. 300 lekarzy tej specjalności.

Niewystarczająca jest wreszcie profilaktyka zaburzeń psychicznych. Działania profilaktyczne nie były w ogóle prowadzone w ponad połowie skontrolowanych placówek udzielających świadczeń ambulatoryjnych, co uzasadniano realizacją tych zadań przez szkoły (pedagoga lub psychologa szkolnego) lub poradnie psychologiczno-pedagogiczne. NIK zwraca jednak uwagę, że prowadzenie profilaktyki zaburzeń psychicznych w szkole utrudnia duża liczba uczniów przypadająca na jednego pedagoga czy psychologa.

Odpowiednią profilaktykę adresowaną do dzieci i młodzieży oraz skuteczną terapię może zapewnić dopiero model leczenia środowiskowego. Prace nad wprowadzeniem takiego modelu rozpoczęły się w styczniu tego roku. Celem zmiany jest stworzenie trzypoziomowego systemu opieki dla dzieci i młodzieży:

  • pierwszy poziom: Ośrodek Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży, zatrudniające psychologów, psychoterapeutów i terapeutów środowiskowych, dostępny w każdym powiecie,
  • drugi poziom: Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego, w którym można skorzystać z porady psychiatry,
  • trzeci poziom: Ośrodek Wysokospecjalistycznej Całodobowej Opieki Psychiatrycznej (oddział psychiatryczny), dostępny w każdym województwie.

Model ten ma stanowić przeciwieństwo obecnych rozwiązań, w których często kontakt nieletniego z opieką psychiatryczną rozpoczyna się przyjęciem na oddział psychiatryczny (np. po podjętej próbie samobójczej). Jak zapewniła wiceminister zdrowia Józefa Szczurek- Żelazko:

Zwiększenie dostępności pomocy w opiece ambulatoryjnej i środowiskowej, umożliwi odciążenie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych i Izb Przyjęć. Ponadto dzięki stworzeniu sieci ośrodków udzielających pomocy osobom chorym psychicznie możliwe będzie skrócenie czasu pobytu w szpitalu i zapobieganie rehospitalizacji.

Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży

Jak podają Organizacja Współpracy Gospodarczej i RozwojuŚwiatowa Organizacja Zdrowia, problemy psychiczne dotykają obecnie od 10 do 20 proc. osób poniżej 18. roku życia na świecie. OECD wskazuje jednocześnie, że problemy psychiczne młodych ludzi stają się coraz powszechniejsze, szczególnie wśród dziewcząt. Wzrost częstotliwości wykrywania zaburzeń może jednak wynikać nie tylko z faktycznie większej zachorowalności, ale też z rosnącej świadomości i potrzeby pomocy przez młodzież i jej rodziców, co wiąże się z lepszymi badaniami przesiewowymi oraz szerszą klasyfikacją zaburzeń.

Odpowiednia diagnostyka jest niezwykle istotna, ponieważ zaburzenia psychiczne w dzieciństwie i okresie dojrzewania mają negatywny wpływ na samopoczucie emocjonalne, zdrowie i edukację zarówno w krótkim, jak i długim okresie. Nawrót chorób przewlekłych może również prowadzić do dalszych problemów. Przykładowo depresja w okresie dojrzewania wiąże się z negatywnymi skutkami dla zdrowia fizycznego i psychicznego, takimi jak myśli i próby samobójcze, a także problemy z funkcjonowaniem społecznym.

Zgodne z danymi WHO na całym świecie choroby psychiczne stanowią 16 proc. chorób u osób w wieku 10–19 lat. Połowa wszystkich schorzeń psychicznych zaczyna się w wieku 14 lat, większość przypadków nigdy nie zostaje wykryta i poddana leczeniu. Sama tylko depresja jest czwartą najczęstszą przyczyną chorób wśród nastolatków w wieku 15-19 lat i piętnastą wśród osób w wieku 10-14 lat. Z kolei samobójstwo jest trzecią najczęstszą przyczyną zgonów starszych nastolatków w wieku 15-19 lat. W Polsce w 2019 roku w grupie wiekowej 7-18 lat samobójstwo popełniło 98 osób. Liczba udanych zamachów na własne życie od kilku lat spada – jeszcze w 2015 roku było ich 119. Prób samobójczych dopuszcza się jednak coraz więcej młodych osób: pomiędzy 20152019 ich liczba zwiększyła się z 481 do 951.

Wśród podstawowych zaburzeń dotykających młodych ludzi WHO wymienia:

  • zaburzenia emocjonalne (z jednej strony depresja czy lęk, z drugiej nadmierna drażliwość, frustracja lub złość, przy czym objawy te mogą się na siebie nakładać, powodując szybkie i nieoczekiwane zmiany nastroju i wybuchy emocji, czasami również, zwłaszcza u młodszych dzieci, objawy fizyczne jak ból brzucha, ból głowy czy nudności),
  • zaburzenia zachowania (zespół nadpobudliwości psychoruchowej, deficyt uwagi, nadmierna aktywność i działanie bez względu na konsekwencje, destrukcyjne lub trudne zachowania; zaburzenia zachowania mogą wpływać na edukację nastolatków i prowadzić do zachowań przestępczych),
  • zaburzenia odżywiania (jadłowstręt psychiczny, bulimia, napady objadania się czy ograniczenie kalorii często współwystępują z depresją, lękiem i/lub nadużywaniem substancji psychoaktywnych; zaburzenia odżywiania znacznie częściej dotykają kobiety niż mężczyzn, nie tylko w okresie dojrzewania, ale też wczesnej młodości),
  • psychoza (halucynacje lub urojenia, najczęściej pojawiające się w okresie dojrzewania i wczesnej młodości),
  • samobójstwo i samookaleczanie (czynniki ryzyka samobójstwa są wielopłaszczyznowe, obejmują m.in. nadużywanie alkoholu, wykorzystywanie w dzieciństwie, stygmatyzację przy poszukiwaniu pomocy, bariery w dostępie do opieki i leków),
  • zachowania ryzykowne dla zdrowia (używanie tytoniu i marihuany, spożywanie alkoholu, niebezpieczne zachowania seksualne, stosowanie przemocy wobec innych itp.).

Na zdrowie psychiczne wpływa wiele czynników. Wśród tych, które mogą przyczyniać się do stresu w okresie dojrzewania, wymienia się: pragnienie większej autonomii, presję na dostosowanie się do rówieśników, odkrywanie tożsamości seksualnej oraz zwiększony dostęp do technologii i korzystanie z niej. Również media i normy dotyczące płci mogą pogłębiać dysproporcje między przeżywaną rzeczywistością nastolatka a jego wyobrażeniami lub aspiracjami na przyszłość. Inne ważne determinanty to jakość życia rodzinnego i relacje z rówieśnikami, a także przemoc (w tym brutalne rodzicielstwo, nękanie oraz przemoc seksualna) oraz problemy społeczno-ekonomiczne.

Niektóre nastolatki są bardziej narażone na schorzenia psychiczne ze względu na chociażby warunki życia, stygmatyzację, dyskryminację lub wykluczenie, a także brak dostępu do wysokiej jakości wsparcia i usług. Jednak zaburzenia mogą występować też u młodzieży mieszkającej w stabilnych środowiskach. Narażone są chociażby osoby z przewlekłymi chorobami, zaburzeniami ze spektrum autyzmu, niepełnosprawnością intelektualną lub innymi schorzeniami neurologicznymi, a także osoby, które zbyt wczesne i/lub przymusowo rozpoczęły związek małżeński albo rodzicielstwo, doświadczyły śmierci rodziców czy wreszcie wywodzą się z mniejszości etnicznych lub seksualnych bądź z innych dyskryminowanych grup. Po tym, jak u młodej osoby wystąpią zaburzenia psychiczne, tym bardziej jest ona narażona na wykluczenie społeczne, dyskryminację, stygmatyzację (wpływającą na gotowość do szukania pomocy), trudności edukacyjne, ryzykowne zachowania, choroby fizyczne i łamanie praw człowieka.

Podsumowanie

Wypowiedź Katarzyny Lubnauer oceniamy jako prawdziwą, ponieważ przywołana przez nią liczba osób poniżej 18. roku życia wymagających opieki psychiatrycznej lub psychologicznej znajduje potwierdzenie w najnowszym raporcie NIK. Organizacja alarmuje w nim o wielu problemach i niedociągnięciach polskiego systemu lecznictwa psychiatrycznego dzieci i młodzieży.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę TUTAJ i działaj z nami!
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła z linkiem (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.