Czas czytania: około min.

Jak głosowali posłowie Konfederacji w sprawie podwyżek dla posłów?

03.08.2021 godz. 13:20

Wypowiedź

Prawda

Analiza w pigułce

  • W głosowaniu nad projektem ustawy zakładającym wzrost wynagrodzeń osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe posłowie Konfederacji głosowali przeciwko proponowanym zmianom.
  • Podczas trzeciego czytania głosowaniu wzięło udział całe koło Konfederacji, które jednomyślnie głosowało „przeciw”.
  • Koło Konfederacji było jedynym ugrupowaniem parlamentarnym, które jednomyślnie sprzeciwiło się podwyżkom wynagrodzeń.
  • W przeszłości sprawdzaliśmy identyczną wypowiedź innego posła Konfederacji – Jakuba Kuleszy. Z kolei z historią zmian wysokości uposażenia poselskiego można zapoznać się przy okazji analizy wypowiedzi Marka Suskiego.

Podwyżki dla posłów?

W sierpniu 2020 roku do Sejmu wpłynął komisyjny projekt ustawy zakładający zwiększenie uposażenia dla osób piastujących najwyższe stanowiska państwowe, m.in. prezydenta, premiera, ministrów, wiceministrów, marszałków obu izb parlamentarnych, posłów, senatorów, przedstawicieli władz samorządowych oraz przedstawicieli administracji rządowej w terenie. 

Zgodnie z przewidzianym mechanizmem, w projekcie ich pensje zostały powiązane z zarobkami sędziów Sądu Najwyższego. Do obliczania nowych wynagrodzeń miał posłużyć specjalny mnożnik. Projekt zakładał także wprowadzenie wynagrodzenia dla pierwszej damy. Potencjalna zmiana obowiązujących przepisów oznaczała wzrost uposażenia posłów i senatorów z ok. 8 tys. zł brutto do ok. 12,6 tys. zł brutto. 

Podczas trzeciego czytania na posiedzeniu Sejmu 14 sierpnia 2020 roku głosowało 434 posłów, z czego 386 głosowało za przyjęciem ustawy. Projekt następnie trafił do Senatu, w którym większością głosów dysponowała opozycja. Senatorzy pod wpływem krytyki opinii publicznej postanowili odrzucić ustawę. Jeden z sondaży wskazywał, że 74,8 proc Polaków było przeciwnych podwyżkom pensji parlamentarzystów. Finalnie Sejm wycofał się z dalszego procedowana ustawy.

Jak głosowali posłowie Konfederacji?

Nad projektem ustawy w Sejmie odbyło się de facto jedno głosowanie. W pierwszej kolejności posłowie głosowali nad wnioskiem o niezwłoczne przystąpienie do drugiego głosowania. Zyskał on większość 261 głosów z 380 obecnych posłów. Przeciwko takiemu rozwiązaniu głosowało 4 z 11 obecnych posłów koła Konfederacja. Sejm podjął również decyzję o pominięciu drugiego czytania i przystąpił do czytania trzeciego, podczas którego doszło do ostatecznego głosowania.

Jeszcze przed przystąpieniem do ostatecznego głosowania na temat podwyżek wypowiedział się jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak:

Posłowie powinni zarabiać dobrze, natomiast to nie jest dobry czas na podwyżkę idącą kilkadziesiąt procent do góry, akurat w czasie, gdy ludzie są zwalniani z pracy, gdy redukowane są wynagrodzenia, a finanse państwa są obciążane dodatkowym zadłużaniem by utrzymać ciągłość wypłat”.

Podczas trzeciego czytania obecni byli już wszyscy członkowie koła, którzy jednomyślnie zagłosowali przeciwko projektowi ustawy. Żadne z kół i klubów parlamentarnych nie głosowało w całości „przeciw”. Poniżej prezentujemy rozkład głosów:

  • Klub Prawo i Sprawiedliwość: 226 posłów „za”, 2 wstrzymało się, 7 nie głosowało,
  • Klub Koalicja Obywatelska: 100 posłów „za”, 9 „przeciw”, 12 wstrzymało się, 13 nie głosowało, 
  • Klub Lewica: 39 posłów „za”, 7 „przeciw”, 1 wstrzymał się, 2 nie głosowało, 
  • Klub PSL-Kukiz’15: 20 posłów „za”, 4 „przeciw”, 2 nie głosowało, 
  • Koło Konfederacja: 11 posłów „przeciw”,
  • Posłowie niezrzeszeni: 1 głos „przeciw”.

Poseł Berkowicz nie bez przyczyny poruszył kwestię wzrostu wynagrodzeń polityków. Temat podwyżek dla osób piastujących najwyższego stanowiska państwowe ponownie zadomowił się w dyskursie publicznym. Media obiegła informacja, że prezydent ma podpisać rozporządzenie zmieniające wysokość wynagrodzeń podsekretarzy stanu, co będzie wiązało się także z podwyżką pensji parlamentarzystów, których pensje stanowią 80 proc. wysokości wynagrodzenia wiceministra w randze podsekretarza stanu. 

Rozporządzenie prezydenta finalnie zostało opublikowane 30 lipca br. Pod rozporządzeniem, które wchodzi życie od 1 sierpnia, podpis złożył premier Mateusz Morawiecki (kontrasygnata). Tym samym pominięta została ścieżka parlamentarna, a podwyżki dostaną już parlamentarzyści bieżącej kadencji. Sejm będzie jednak procedował nad projektem ustawy zakładającym wzrost uposażenia prezydenta o 40 proc. oraz diet samorządowców o 60 proc.

Politycy Konfederacji stanowczo sprzeciwiają się podwyżkom wynagrodzeń parlamentarzystów w obecnej sytuacji. Jak możemy przeczytać w oświadczeniu liderów z 30 lipca:

„W chwili, kiedy polscy pracodawcy muszą zmierzyć się z zapowiadanymi w Nowym Ładzie podwyżkami podatków i obciążeń fiskalnych, a rząd straszy obywateli ponownym zamrożeniem życia społeczno-gospodarczego, nie wyobrażamy sobie, by parlamentarzyści mieliby cieszyć się ze wzrostu wynagrodzeń. Podwyżki dla polityków nie mogą być finansowane z podwyżek podatków dla przedsiębiorców oraz klasy średniej, zwłaszcza, że w gronie beneficjentów podwyżek mieliby się znaleźć członkowie rządu Mateusza Morawieckiego bezpośrednio odpowiedzialni zarówno za podwyżki podatków dla przedsiębiorców, jak i za kryzys gospodarczy wywołany bezmyślnym wprowadzaniem kolejnych lockdownów”.

Podwyżce wynagrodzeń sprzeciwia się także największe ugrupowanie opozycyjne – Koalicja Obywatelska. KO złożyła do izby niższej projekt ustawy blokujący wzrost uposażenia osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe do 31 grudnia 2023 roku.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub