Czas czytania: około min.

Jak wyglądała procedura zakupu nowych tramwajów w Warszawie?

05.01.2021 godz. 13:42

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

  • Tramwaje Warszawskie rozpisały przetarg na zakup tramwajów po raz pierwszy w lutym 2017 roku. Ostatecznie po licznych odwołaniach i wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie przetarg ten nie zakończył się podpisaniem umowy.
  • Drugi przetarg został ogłoszony przez miejską spółkę we wrześniu 2018 roku. Najkorzystniejszą ofertę złożył Hyundai, z którym umowę podpisano w czerwcu 2019 roku.
  • Oferta Hyundaia okazała się korzystniejsza pod względem ceny od oferty bydgoskiej firmy PESA. Należy wspomnieć, że właśnie to kryterium składało się w 64 proc. na ocenę tej konkretnej oferty.
  • Oferta Hyundaia wyniosła 2,246 mld zł brutto i mieściła się w zakładanym budżecie na to przedsięwzięcie – 2,323 mld zł brutto. Oferta PESA nie dość, że była droższa o blisko 0,6 mld zł (2,837 mld zł brutto), to również przekroczyła zakładany próg cenowy o ok. 0,5 mld zł.
  • Ponadto Koreańczycy otrzymali więcej punktów w ocenie technicznej. Polska spółka miała więcej punktów tylko w jednej z kategorii, a w pozostałych kryteriach – tyle samo punktów lub mniej.

Wypowiedź Pawła Rychlika uznajemy za manipulację, ponieważ decyzja o zakupie tramwajów od firmy koreańskiej została podjęta na podstawie rozpisanego przetargu zgodnie z publicznie przedstawionymi kryteriami.

Ogłoszenie pierwszego przetargu

Pierwsze postępowanie przetargowe zostało ogłoszone przez Tramwaje Warszawskie w lutym 2017 roku. Zamówienie obejmowało 213 tramwajów, w tym 123 pojazdy w ramach zamówienia podstawowego oraz 90 w ramach opcji. Spółka miejska wyraźnie określiła warunki, na podstawie których dokonywany będzie wybór najkorzystniejszej oferty. Wśród nich znalazły się m.in.: cena, pracochłonność czynności obsługowych do przebiegu 1 mln km, zużycie energii i siedem innych czynników. Każdemu z nich przypisano wagę wyrażoną w procentach.

W trakcie trwania procedur przetargowych wielokrotnie musiała zabierać głos Krajowa Izba Odwoławcza (KIO). W lutym 2018 roku instytucja postanowiła o wykluczeniu oferty czeskiej Skody i ponownej ocenie ofert. Z kolei w marcu Tramwaje Warszawskie wykluczyły mieszczącego się w budżecie Hyundaia, powołując się na pisemne uzasadnienie Krajowej Izby Odwoławczej, która stwierdziła, że działanie zamawiającego w zakresie poprawy formularza cenowego szkoleń, złożonego przez tę firmę, było niezgodne z prawem zamówień publicznych. Natomiast pozostająca na stole oferta polskiej firmy PESA przekraczała dostępny budżet. Zamawiający postanowił o unieważnieniu postępowania.

W związku z powyższym PESA i Hyundai postanowiły odwołać się do Krajowej Izby Odwoławczej. Orzekający przyjęli odwołanie firmy południowokoreańskiej, nakazując zamawiającemu unieważnienie anulowania postępowania i czynności odrzucenia oferty Hyundaia oraz ponowną ocenę tej oferty. Jak się okazało, nie był to koniec sporu. Odwołanie do sądu od wyroku KIO wniósł prezes Urzędu Zamówień Publicznych, który zwrócił uwagę na sprzeczne orzeczenia w sprawie poprawienia omyłek w ofercie firmy Hyundai oraz na systemowy problem związany z poprawianiem ofert po terminie składania ofert. Finalnie, Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że oferta Hyundaia została odrzucona zasadnie. Mimo to wyrok od trzeciego odwołania wydała KIO. Izba nakazała unieważnienie anulowania przetargu, unieważnienie wykluczenia oferty Hyundaia oraz powtórzenie czynności badania i oceny oferty, z uwzględnieniem oferty Koreańczyków. Wskutek zaistniałych okoliczności Tramwaje Warszawskie zdecydowały się na rozpisanie nowego przetargu.

Drugie podejście

Drugi przetarg Tramwaje Warszawskie ogłosiły we wrześniu 2018 roku. Tak samo, jak w przypadku pierwszego przetargu, jednoznacznie określono kryteria oceny wyboru oferty, którym przypisano wagi wyrażone w procentach. Zamówienie podstawowe objęło 85 tramwajów dwukierunkowych i 18 tramwajów jednokierunkowych o długości 32,5 m, a także 20 krótszych, o długości do 24 m. Za realizację całej umowy Tramwaje Warszawskie zapłacą 1,8 mld zł netto. W lutym 2019 roku poinformowano, że przetarg wygrała firma Hyundai. Jednak i w tym przypadku nie obyło się bez postępowań na drodze sądowej.

Od wyników tego postępowania odwołała się bydgoska PESA. W wyroku wydanym pod koniec marca 2019 roku Krajowa Izba Odwoławcza za niezasadne uznała większość przedstawionych zarzutów. KIO uznała jedynie jeden zarzut formalny stawiany przez polską spółkę i wezwała Tramwaje Warszawskie do wyjaśnienia wątpliwości związanych z treścią zaświadczenia płacenia podatków oraz tego, czy w Korei wydaje się dokument potwierdzający brak odroczeń lub zaległości podatkowych w zakresie należności wobec powierników. 

W postanowieniu z dnia 1 kwietnia 2019 Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie wniesione przez PESA Bydgoszcz S.A. Na podstawie tego postanowienia 11 kwietnia 2019 Tramwaje Warszawskie, zgodnie z decyzją KIO, formalnie unieważniły czynność wyboru najkorzystniejszej oferty, by wyjaśnić kwestię zaświadczeń podatkowych wydawanych w Korei. Po złożeniu odpowiednich dokumentów przez przedstawicieli firmy koreańskiej w dniu 15 kwietnia 2019 roku Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich, poinformował o wyborze, jako najkorzystniejszej, oferty Hyundai Rotem Company. PESA nie odwoływała się już od tej decyzji.

Ostatecznie umowa pomiędzy Tramwajami Warszawskimi a Hyundai Rotem Company podpisana została w czerwcu 2019 roku. Pierwsze tramwaje powinny zostać dostarczone do stolicy na wiosnę 2021 roku. W związku z pandemią HRC przekazał zawiadomienie o wystąpieniu siły wyższej, która może wpłynąć na proces produkcyjny, np. poprzez opóźnienie w dostawach poszczególnych zespołów przez podwykonawców.

Podsumowanie 

W świetle przebiegu całego procesu przetargowego i jego kontroli przez Krajową Izbę Odwoławczą wypowiedź Pawła Rychlika należy uznać za manipulacje. Wybór koreańskich tramwajów nie został dokonany na mocy bezpodstawnej decyzji. Najlepszą ofertę wybrano na podstawie przetargu zgodnie z przyjętymi wcześniej kryteriami. Oferta firmy koreańskiej była najkorzystniejsza cenowo i otrzymała najlepsze notowania. Z kolei oferta firmy PESA była droższa i przekraczała budżet Tramwajów Warszawskich na to przedsięwzięcie.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub