Czas czytania: około min.

Na czym polega procedura praworządności?

19.05.2016 godz. 0:00

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

W 2014 Komisja Europejska przyjęła ramy prawne dotyczące “ochrony państwa prawnego w Unii Europejskiej”. Procedura państwa prawa została wszczęta przez Komisję Europejską wobec Polski 13 stycznia 2016 r., w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego i mediów publicznych, którą uznała za zagrożenie dla praworządności. Sześć dni później, 19 stycznia 2016 r. w Parlamencie Europejskim odbyła się debata orientacyjna z udziałem premier Beaty Szydło poświęcona tej sprawie. Na początku kwietnia 2016 r. doszło natomiast do wizyty wiceprzewodniczącego KE w Polsce, gdzie ponad tydzień później PE po styczniowej debacie przyjął rezolucję, w której wezwał polskie władze do przestrzegania zasad demokracji i praworządności. Od tego czasu nie doszło do dalszych działań instytucji unijnych. Sytuacja ta zmieni się jednak po 23 maja 2016 r.. Zgodnie z najnowszym komunikatem Komisji Europejskiej, jeśli nie nastąpi znaczący postęp w sprawie rozwiązania konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego, zdecyduje się ona na przyjęcie opinii na temat praworządności.

Jest to pierwszy z trzech etapów w całej procedurze ochrony państwa prawa. Polskie władze po jej otrzymaniu będą miały dwa tygodnie na odniesienie się do niej i udzielenie odpowiedzi. Potem nastąpi dialog z Komisją w celu rozwiązania kwestii podniesionych w opinii. W przypadku braku rozwiązania przedstawionych zastrzeżeń, KE będzie mogła wydać zalecenia. To drugi etap procedury. W przypadku ich niezrealizowania możliwe jest zainicjowanie trzeciego etapu tj. zastosowanie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Rada Europejska większością kwalifikowaną ⅘ może przyjąć po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego wniosek o istnieniu ryzyka naruszenia lub jednomyślnie wniosek o istnieniu naruszenia wartości o których mowa w art. 2 TUE (m.in. wolności, demokracji, państwa prawnego). W drugim przypadku możliwe jest w głosowaniu większością kwalifikowaną podjęcie decyzji m.in. o zawieszeniu państwa w prawie do głosowania w Radzie.

Wypowiedź uznano za manipulację, ze względu na zasadniczo poprawne określenie ogólnego kształtu procedury. Mylna informacja pojawia się jednak pod koniec wypowiedzi, gdy minister Gliński mówi o jednomyślności w komisji, przy ewentualnym wprowadzaniu sankcji. Jak wyjaśniono powyżej do wprowadzenia ich nie potrzebna jest jednomyślność – wystarczy większość kwalifikowana, a głosowanie nad nimi przeprowadzone byłoby w Radzie Europejskiej, a nie KE. Przed głosowaniem potrzebna jest jednak jednomyślna zgoda, co do stwierdzenia samego naruszenia.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub