Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Pensje rosną szybciej niż ceny alkoholu? Dane pokazują trend
Pensje rosną szybciej niż ceny alkoholu? Dane pokazują trend
![]()
Dochody Polaków w ostatnich latach rosły dużo szybciej niż ceny na alkohol, co sprawiło, że alkohol stał się dużo bardziej dostępny, niż był wcześniej, jeśli chodzi o cenę.
- W ciągu ostatnich dziesięciu lat przeciętne wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosły o 110 proc., a w sektorze przedsiębiorstw – o 101 proc. W tym czasie ceny alkoholu (zgodnie z danymi Eurostatu) wzrosły o ok. 38,14 proc.
- W ostatnich pięciu latach odnotowano podwyżki wynagrodzeń o 66 i 60 proc., podczas gdy ceny alkoholu rosły o ok. połowę wolniej (35 proc.). Ostatnie trzy lata pokazują, że stopy wzrostu zbliżyły się do siebie. Pensje wzrosły o 29 i o 24 proc., a ceny alkoholu – o 27 proc.
- Od kilkunastu lat rośnie dostępność ekonomiczna alkoholu. Z raportu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom wynika, że w 2015 roku za przeciętne wynagrodzenie można było kupić 1 388 butelek piwa lub 156 butelek wódki. W 2024 roku było to już odpowiednio 2 103 i 238 butelek. Liczba ta wzrosła też w ostatnich pięciu i trzech latach.
- Pensje rosną szybciej niż ceny napojów alkoholowych, a za średnie wynagrodzenie kupimy ich więcej niż w poprzednich latach. Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako prawdę.
Aktualizacja 08.10.2025. W poprzedniej wersji analizy pojawił się błąd dotyczący cen alkoholu w Unii Europejskiej. Po ponownej weryfikacji zaktualizowaliśmy tekst. Według danych Eurostat niższe ceny alkoholu niż w Polsce są tylko w Bułgarii, a nie w Rumunii i na Węgrzech.
Ceny alkoholu pójdą w górę? Taki plan ma rząd
Ministerstwo Finansów opublikowało komunikat o planowanym podniesieniu akcyzy na alkohol i napoje słodzone. To rozwiązanie jest zmianą i aktualizacją tzw. mapy drogowej (s. 5), przyjętej w 2021 roku, zgodnie z którą akcyza miała w latach 2023–2027 rosnąć o 5 proc. rocznie.
Tegoroczny plan Ministerstwa Finansów zakłada, że od 1 stycznia 2026 stawka podatku na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane i wyroby pośrednie wzrośnie o 15 proc., a od stycznia 2027 roku – o 10 proc.
Propozycję pozytywnie ocenił dr hab. Łukasz Balwicki, prof. Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Naukowiec zauważył, że „poza oczywistymi argumentami zdrowotnymi podwyższenie akcyzy oprócz bezpośredniego zwiększenia wpływów budżetowych, obniża koszty społeczno-ekonomiczne poprzez zmniejszenie spożycia alkoholu – mniejsze koszty leczenia, zmniejszenie liczby wypadków, urazów, obniżenie wskaźników przedwczesnej śmiertelności, mniejsza liczba interwencji służb”.
Prezydent jest na „nie”, rzecznik rządu broni propozycji
Omawiany projekt nowelizacji odpowiedniej ustawy jest obecnie na etapie prac rządowych i nie wpłynął jeszcze do Sejmu. Ten pomysł nie zyskał aprobaty Pałacu Prezydenckiego. Zbigniew Bogucki, szef kancelarii, ogłosił, że prezydent Karol Nawrocki nie zgadza się na podnoszenie podatków, w tym akcyzy.
O sprawę został zapytany Adam Szłapka na antenie TVP Info. Polityk wyjaśnił, że celem reformy jest ograniczenie spożycia alkoholu w Polsce. Zauważył, podobnie jak ministerstwo w swoim komunikacie, że z uwagi na tempo wzrostu wynagrodzeń za przeciętną pensję można obecnie kupić większą ilość napojów alkoholowych niż przedtem.
Wynagrodzenia rosną
Rzecznik rządu nie podał konkretnego zakresu czasowego, więc postanowiliśmy zweryfikować jego słowa na podstawie trzech okresów: 10-letniego, 5-letniego i 3-letniego. W ten sposób sprawdziliśmy, jak wyglądał trend wzrostu pensji i cen alkoholu od początku rządu PiS, od drugiej kadencji rządów PiS oraz od 2022 roku, kiedy Polska mierzyła się z wysoką inflacją.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w 2015 roku przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wynosiło 3 899,78 zł, a w sektorze przedsiębiorstw: 4 121,41 zł. W 2024 roku mówimy już o średniej pensji w wysokości 8 181,72 zł (gospodarka narodowa) lub 8 265,92 zł (sektor przedsiębiorstw). Oznacza to wzrost o odpowiednio 110 i 101 proc.
A w ostatnich pięciu latach, zgodnie z naszymi obliczeniami, przeciętne wynagrodzenia wzrosły o 66 proc. (gospodarka narodowa) i o 60 proc. (sektor przedsiębiorstw). W skali trzech lat mowa za to o wzroście w wysokości odpowiednio 29 proc. i 24 proc.
Ceny alkoholu idą w górę
Statystyki dotyczące wzrostu cen napojów alkoholowych publikuje Eurostat. Dane pokazują, że w 2024 roku ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych były wyższe średnio o 39,39 proc. względem 2015 roku. W skali pięciu lat ceny wzrosły o 33 proc., a w okresie trzyletnim – o 25 proc.
Równocześnie, jak pokazuje raport Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, wciąż rośnie dostępność ekonomiczna alkoholu. Przeciętne wynagrodzenie z roku na rok pozwala na zakup większej ilości piwa, wódki i wina. Taki trend wzrostowy utrzymuje się od 2002 roku, a drobny spadek odnotowano tylko w 2009 roku i w 2023 roku. W 2015 roku za średnią pensję można było kupić 1 388 butelek piwa i 156 butelek wódki. W 2024 roku było to już odpowiednio 2 103 i 238 butelek.
Warto dodać, że zgodnie z danymi Eurostatu ceny alkoholu i wyrobów tytoniowych w Polsce były w 2024 roku poniżej średniej unijnej. Taniej było tylko w Bułgarii.
Dane potwierdzają
Nasze obliczenia wskazują na to, że zarówno w okresie 10-letnim, 5-letnim, jak i 3-letnim ceny alkoholu rosły wolniej niż przeciętne wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W przypadku sektora przedsiębiorstw taki trend jest widoczny w okresie 10-letnim i 5-letnim, za to w ostatnich trzech latach wzrost był porównywalny (nieco wyższy w przypadku cen alkoholu).
Na poniższym wykresie widać, że ceny alkoholu rzeczywiście w ostatnich dziesięciu latach rosły wolniej niż przeciętne wynagrodzenia w Polsce. W 2020 roku te wskaźniki się zbliżyły, prawdopodobnie dlatego, że wówczas akcyza wzrosła o 10 proc. Nieco inną sytuację odnotowaliśmy w 2023 roku, gdy wzrost cen napojów alkoholowych zbliżył się do poziomu podwyżek wynagrodzeń. Wpływ na to mogła mieć wprowadzona wówczas podwyżka akcyzy, ale też wysoka inflacja.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



