Czas czytania: około min.

Dezinformacja wokół wojny w Ukrainie. Światowe narracje i trendy

19.03.2022 godz. 14:11

Propaganda rządowa, teorie spiskowe, manipulacja kontekstem oraz granie na emocjach – to główne trendy dezinformacyjne związane z wojną w Ukrainie.

Wojna za naszą wschodnią granicą, która została wywołana przez Rosję, przeniosła się również do Internetu. Na łamach naszego portalu opisywaliśmy już, w jaki sposób Kreml dezinformuje. Z kolei w ostatnich dniach zespół EU DisinfoLab przyjrzał się narracjom oraz trendom w skali globalnej, które zadomowiły się w sieci w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę.

Próba wybielania i legitymizowania inwazji

Rosyjska propaganda od początku utrzymuje, że atak na Ukrainę jest „operacją specjalną”, która ma na celu „denazyfikację” i „demilitaryzację” sąsiada. Takim językiem posługiwał się sam Władimir Putin w orędziu do narodu. Narracja ta jest stale powtarzana przez rosyjskie media. Próba posługiwania się innym językiem, który jest niezgodny z linią władzy, grozi karą 15 lat pozbawienia wolności.

Język Kremla to jednak nie tylko próba zniekształcenia rzeczywistości. Rosja – mówiąc o wyzwoleniu Ukrainy, w której dochodzi do rzekomych czystek etnicznych i ludobójstwa na rosyjskojęzycznej ludności – usiłowała stworzyć casus belli, czyli pretekst do wszczęcia (nie)legalnej wojny.

Ukraina i Rosja kreują odrębne narracje

Treści kierowane do społeczeństwa ukraińskiego miały i mają na celu podnoszenie morale. W związku z tym treści proukraińskie są utrzymywane w bohaterskim tonie. Ponadto proukraiński przekaz jest momentami przekoloryzowany.

W Internecie krążyła chociażby wiadomość o Duchu Kijowa (legendarnym pilocie), który miał rozprawić się z dziesiątkami rosyjskich myśliwców. W sieci pojawiają się też fake newsy mówiące o tym, że prezydent Zełenski bierze bezpośredni udział w walce zbrojnej.

Rosyjski przekaz ma z kolei charakter negatywny. Jedna z narracji stale kreuje obraz Ukraińców jako nazistów. W związku z tym w Internecie udostępniano m.in. przerobione zdjęcie prezydenta Zełenskiego, który rzekomo trzymał koszulę reprezentacji Ukrainy ze swastyką.

Na stałe zadomowiła się również fałszywa narracja mówiąca o zagrożeniu dla Rosji ze strony USA. Rosjanie utrzymują, że na terytorium Ukrainy znajdują się amerykańskie laboratoria broni biologicznej i chemicznej. To oczywiście nieprawda.

Teorie spiskowe nadal w modzie

Cechą charakterystyczną teorii spiskowych jest przedstawianie wydarzeń jako spisku/zmowy światowych elit przeciwko społeczeństwu. Wojna, podobnie jak pandemia COVID-19, okazała się idealnym pretekstem do szerzenia konspiracjonizmów. Jedna z teorii spiskowych negowała fakt istnienia wojny. 

Na jej potwierdzenie rozpowszechniano w sieci film ukazujący „fałszywe ofiary”. Nagranie przedstawiało plac wypełniony ludzkimi ciałami, które były przykryte workami. Po chwili widać jednak, że jedna z osób rusza się i poprawia nakrycie. W rzeczywistości były to sceny przedstawiające strajk klimatyczny w Wiedniu w 2022 roku.


Nie był to pierwszy raz, gdy powyższy film obiegł sieć. Profile szerzące dezinformacje wykorzystywały go również w kontekście pandemii COVID-19, podważając jej istnienie. Wówczas sugerowano, że media zakłamują informacje na temat jej ofiar.

Dezinformacja to również efekt nieuwagi

Powielanie nieprawdziwych informacji nie wynika tylko ze skoordynowanych działań oraz działalności farm trolli. Powielanie fake newsów może być efektem m.in. nieuwagi użytkowników lub tzw. efektu potwierdzenia, czyli skłonności do udostępniania informacji, które są zgodne z naszymi wewnętrznymi przekonaniami. Niestety na niektóre nieprawdziwe treści nabierają się również profesjonalne media.

Jednymi z częściej powielanych nieprawdziwych informacji były te wyrwane z kontekstu. Zdjęcia lub filmy przedstawiały sytuacje, które faktycznie miały miejsce, lecz nie były powiązane z wojną w Ukrainie.

Przykładowo zdjęcia przedstawiające eksplozje w Ukrainie rzeczywiście pochodziły ze Strefy Gazy, a zdjęcia rosyjskiego samolotu bojowego zestrzelonego przez ukraińskie siły powietrzne przedstawiały incydent z Libii. Natomiast zdjęcia płonącego rosyjskiego samolotu wojskowego rzeczywiście ilustrowały zdarzenie z pokazu lotniczego w Wielkiej Brytanii w 1993 roku.

Granie na emocjach

Wojna w Ukrainie została również wykorzystana jako okazja do gry na ludzkich emocjach. Szczególną popularnością cieszyły się dezinformujące treści dotyczące emocjonalnych historii pośród poszkodowanych ukraińskich cywilów.

Internet obiegło zdjęcie rannej kobiety. Niektóre z kont sugerowały jednak, że fotografia pochodzi z 2018 roku. Ukrytym celem takich wpisów mogło być podważanie cierpienia wśród Ukraińców i negowanie skali wojny.

Źródło: www.facebook.com

Dezinformacja dotyczyła także rzeczy względnie pozytywnych, które na pierwszy rzut oka mogą nie wzbudzać wątpliwości u odbiorcy. Przykładowo krążące w mediach zdjęcie mężczyzny i kobiety, owiniętych odpowiednio we flagę Ukrainy i Rosji, sugerujące pojednanie między narodami, zostało wykonane podczas koncertu w 2019 roku.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub