Omawiamy ważne fakty dla debaty publicznej, a także przedstawiamy istotne raporty i badania.
„Żydzi porywają dzieci”. 1000 lat legendy o mordzie rytualnym
To opowieść o plotce, która towarzyszy nam od średniowiecza. Plotka ta wyrządziła po drodze wiele szkód, a nawet zostawiła za sobą ofiary śmiertelne.
Fot. Wikimedia Commons / Modyfikacje: Demagog
„Żydzi porywają dzieci”. 1000 lat legendy o mordzie rytualnym
To opowieść o plotce, która towarzyszy nam od średniowiecza. Plotka ta wyrządziła po drodze wiele szkód, a nawet zostawiła za sobą ofiary śmiertelne.
W 2009 i 2011 roku Centrum Badań nad Uprzedzeniami przeprowadziło sondaże, w których zapytano uczestników o to, czy uważają, że Żydzi porywali chrześcijańskie dzieci. Na pytanie odpowiedziało 1000 osób, z czego zdecydowane „nie” zadeklarowała 30,3 proc., a 37,5 proc. odmówiło odpowiedzi lub uznało, że „trudno powiedzieć”. Pozytywnie odpowiedziało 10 proc. osób (w tym niecałe 3 proc. zaznaczyło „zdecydowane tak”).
Wiara w legendę o mordzie rytualnym być może nie jest zbyt rozpowszechniona w Polsce, ale nadal jest obecna. Ostatnio w radiu Wnet europoseł Grzegorz Braun stwierdził: „mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake”. W jednej z naszych analiz opisaliśmy już kwestię obozu w Auschwitz, a w tej zajmiemy się twierdzeniem o mordzie rytualnym.
Badacze nie mają wątpliwości: to antyżydowski mit
Trudno powiedzieć, kiedy i gdzie dokładnie pierwszy raz oskarżono Żydów o dokonanie mordu rytualnego na chrześcijanach. Najwcześniejsze zapisy zarejestrowane w wiarygodnych źródłach historycznych wspominają o roku 1144.
Warto podkreślić: źródła wspominają o oskarżeniach czy plotkach, a nie o udowodnionym czynie. Środowisko badaczy nie ma wątpliwości, że opowieści o mordzie rytualnym to legendy.
Sprawa z 1144 roku dotyczyła Williama z Norwich, zamordowanego chłopca, którego ciało „z dziwnymi ranami” odnaleziono w Wielką Sobotę. Miejscowy ksiądz, wujek Williama, oskarżył Żydów o dokonanie zbrodni.
Plotkarze dopowiedzieli resztę: historię o tym, że rzekomo każdego roku, w okolicach święta Paschy, Żydzi mieli krzyżować chrześcijańskie dziecko. Podobne oskarżenia pojawiły się później w innych miejscach Europy.
Rozwój mitu o rytualnym mordzie
W XII wieku nie wspomniano jeszcze o wykorzystaniu krwi do odprawienia jakichś bliżej nieokreślonych rytuałów. Źródła rejestrują, że taka wersja pojawiła się prawie 100 lat później – w 1235 roku – w niemieckiej Fuldzie. Wówczas ofiarami rzekomego mordu miało być kilku chłopców, których krew Żydzi mieli przechowywać w specjalnych pojemnikach i wykorzystywać do leczenia oraz praktykowania magii.
Mit był na tyle popularny, że w 1247 roku papież Innocenty IV potępił go i uznał za fałszywe oskarżenia. Historia plotki o mordzie rytualnym miała szansę w tym miejscu się zakończyć, ale tak się nie stało. W XV wieku zarejestrowano kolejną jej wersję: Żydzi rzekomo dodawali krew do pesachowej macy (s. 1).
„Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia”
Oskarżenia wobec Żydów o spożywanie krwi chrześcijan wydają się jeszcze bardziej absurdalnie, kiedy zagłębimy się w informacje na temat kultury i religii żydowskiej. Zasady są jasno określone.
Prawo religijne zakazuje spożywania krwi. W Torze znajdziemy fragmenty, które dotyczą głównie krwi zwierząt (np. Rdz 9, 4-5, choć w Kpł 17,14 wspomniano też o krwi „żadnego ciała”), a interpretacja rabiniczna rozszerza ten zakaz również na krew ludzką. Zapisy takie znajdziemy w źródłach zarówno nowożytnych, np. Szulchan Aruch (Jore Dea 66:10), jak i we współczesnych (np. 1, 2, 3, 4). Wyjątek może stanowić np. przełykanie własnej krwi ze zranionych dziąseł.
W starożytności spożywanie krwi kojarzono z kultami pogańskimi. Sama krew była utożsamiana z życiem: według Tory znajdowała się w niej dusza. Krew zwierzęca była też elementem rytuału przebłagania za grzechy, ale nie pito jej.
Dlatego według zasad zachowania koszerności mięso przeznaczone do spożycia musi być odpowiednio przygotowane przez rzeźnika już na etapie uboju. Te zasady obowiązują do dzisiaj, z uwzględnieniem przepisów krajowych.
Magiczna krew
W zależności od wersji legendy, krew miała służyć Żydom na różne sposoby. Do jej właściwości rzekomo należało leczenie, przedłużenie życia, zatrzymywanie menstruacji u mężczyzn, ograniczanie krwawienia w trakcie obrzezania czy usuwanie „żydowskiego odoru” (to nawiązanie do antysemickiego, krzywdzącego stereotypu). Panowało też przekonanie, że Żydzi rodzą się ślepi, a wzrok odzyskują dzięki krwi chrześcijan.
Mit o mordzie rytualnym w celu pozyskania krwi nie tylko splatał się z innymi antysemickimi mitami i stereotypami – również je uwiarygadniał, przez co dawał fałszywe poczucie „logicznej całości”.
Oskarżenia o mord rytualny w Polsce
Konsekwencjami rozpowszechniania tej legendy w Europie były podejrzenia oraz akty dyskryminacji. Żydów nie tylko oskarżano o mordy rytualne – zdarzało się, że dochodziło do samosądów, procesów czy pogromów. Legenda nie ominęła terenów Polski: według źródeł była tu znana już w XIII wieku.
Pierwsza wzmianka o pogromie wywołanym przez tę plotkę pojawiła się w kronice Jana Długosza. Według jego relacji, w 1407 roku w Krakowie kanonik Budek z kościoła Św. Barbary – po wygłoszeniu kazania – miał poinformować, że „Żydzi mieszkający w Krakowie zabiwszy poprzedniej nocy chrześcijańskie dziecko, w jego krwi czynili bezbożne niegodziwości, a kapłana, który niósł do chorego Najświętszy Sakrament Eucharystii, obrzucili kamieniami”.
Nie ma jednak całkowitej pewności, czy takie były okoliczności zdarzenia – Jan Długosz nie był ich świadkiem.
Pierwszy proces o mord rytualny, odnotowany w źródłach historycznych, odbył się w 1547 roku w Rawie Mazowieckiej i zakończył się wypędzeniem Żydów z miasta. Nie osiedlali się tam oni aż do roku 1765.
Plotka wraca w XX wieku
Mit był popularny na tyle, że przedstawiano go na obrazach: jeden z nich wisi w katedrze sandomierskiej (z adnotacją, że Żydzi nie popełniali mordów rytualnych). Jak napisała dr hab. Jolanta Żyndul, w Polsce odnotowano ok. 100 podobnych oskarżeń i procesów do końca XVIII wieku.
Badaczka stwierdziła też, że w Polsce oddziaływanie legendy zaczęło słabnąć w epoce oświecenia, aby wrócić po wojnie. Wtedy doszło do pogromu w Krakowie w 1945 roku oraz w Kielcach w 1946 roku. Według relacji, w obu przypadkach jednym z zapalników była plotka o tym, że Żydzi – w celach rytualnych – mordują polskie dzieci.
Nie udało się ustalić, ile dokładnie ofiar śmiertelnych było w Krakowie (poza Różą Berger, ocalałą z Auschwitz). W Kielcach zamordowano co najmniej czterdziestu Żydów oraz dwóch Polaków, którzy stanęli w ich obronie.
Co będzie w XXX wieku?
Od blisko tysiąca lat ludzie opowiadają różne wersje legendy o „żydowskich mordach rytualnych chrześcijan”. Zakończymy zatem morałem, który mógłby kończyć każdy tekst o fact-checkingu: warto nauczyć się krytycznie weryfikować źródła i sprawdzać informację, zanim podamy ją dalej – nawet w formie plotki. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że przyczynimy się do powtarzania fałszywej wiadomości nawet w XXX wieku.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



