Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Cyfrowe euro. Unijny pomysł nie ma zastąpić gotówki
Po wprowadzeniu cyfrowego euro zniknie gotówka? Konta promujące petycję przeciwko cyfrowej walucie ostrzegają, że taki scenariusz jest możliwy. Projekt rozporządzenia w tej sprawie przewiduje jednak gwarancje dla banknotów i monet.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Cyfrowe euro. Unijny pomysł nie ma zastąpić gotówki
Po wprowadzeniu cyfrowego euro zniknie gotówka? Konta promujące petycję przeciwko cyfrowej walucie ostrzegają, że taki scenariusz jest możliwy. Projekt rozporządzenia w tej sprawie przewiduje jednak gwarancje dla banknotów i monet.
- Kilka kont na Facebooku promuje petycję organizacji CitizenGo przeciwko projektowi cyfrowego euro (np. 1, 2, 3). Przekonują one: „Gdy ten system wejdzie w życie, gotówka zniknie, a wraz z nią nasza wolność”.
- Jak deklaruje Europejski Bank Centralny (EBC), cyfrowe euro nie zastąpi gotówki. Projekt rozporządzenia w sprawie ustanowienia cyfrowego euro przewiduje, że będzie ono wymienialne na banknoty i monety (art. 12 ust. 1). Płatnik będzie miał możliwość wyboru między gotówką a cyfrowym euro (art. 12 ust. 2).
W Demagogu sprawdzaliśmy już narracje wprowadzające w błąd poprzez twierdzenie, że rządy szykują się do likwidacji gotówki i zastąpią ją wirtualną walutą. W związku z tym emocje wzbudził też projekt cyfrowego euro. Przynajmniej od 2023 roku ostrzegają przed nim polscy politycy związani z Konfederacją (np. 1, 2, 3). Wielokrotnie wyrażali obawę, że wprowadzenie cyfrowego euro może prowadzić do wycofania gotówki. Przewidywali również, że stanie się ono narzędziem kontroli nad wydatkami obywateli.
Te same obawy możemy znaleźć w treści petycji przeciwko projektowi cyfrowego euro stworzonej przez organizację CitizenGo. Promuje ją kilka kont na Facebooku (np. 1, 2, 3) – każde z nich przekonuje, że „gdy ten system wejdzie w życie, gotówka zniknie, a wraz z nią nasza wolność”.
Komisja Europejska przewidziała gwarancje dla gotówki
Cyfrowe euro, jeśli powstanie, będzie elektronicznym odpowiednikiem gotówki. Stanowiłoby ono, obok banknotów i monet, dodatkową formę pieniądza emitowaną przez Europejski Bank Centralny (EBC).
Jak deklaruje EBC, nowa forma waluty nie zastąpi gotówki. Wielokrotnie podkreślali to przedstawiciele unijnych instytucji (np. 1, 2, 3).
Od listopada 2023 roku do października 2025 roku trwał etap przygotowawczy projektu cyfrowego euro. Obecnie unijne instytucje szukają odpowiednich rozwiązań technicznych i legislacyjnych. Jak zapowiada EBC, jeśli w 2026 roku uda się przyjąć odpowiednie przepisy, „emisja cyfrowego euro będzie możliwa w 2029”.
Komisja Europejska przedstawiła już projekt rozporządzenia w sprawie ustanowienia cyfrowego euro. Przewiduje on, że waluta w nowej formie będzie wymienialna na banknoty i monety (art. 12 ust. 1). Płatnik będzie miał możliwość wyboru między gotówką a cyfrowym euro (art. 12 ust. 2).
Także inne działania EBC mogą podważać tezę o planach likwidacji gotówki. W lipcu 2025 roku bank ogłosił konkurs na projekt nowych banknotów. Wymiana ma utrudnić pracę fałszerzom, poza tym umożliwi dostosowanie środków płatniczych do potrzeb osób słabowidzących. Na awersie nowego banknotu 20 euro może znaleźć się polska noblistka – Maria Skłodowska-Curie.
Argumenty za cyfrowym euro i przeciw niemu
Europejski Bank Centralny jako uzasadnienie dla wprowadzenia cyfrowego euro wskazuje fakt spadku popularonści transakcji gotówkowych. Badanie ECB wykazało, że w 2016 roku 79 proc. płatności w punktach sprzedaży stanowiły płatności gotówką, a osiem lat później było to już 52 proc. EBC zwraca też uwagę, że cyfrowe euro opierałoby się na europejskiej infrastrukturze, a przez to zapewniłyby Europie suwerenność względem amerykańskich systemów, takich jak Mastercard czy Visa.
Ponadto ECB zapewnia, że cyfrowe euro jest projektowane tak, by zapewniać jak najwyższy stopień ochrony prywatności. Przykładowo, przewiduje się możliwość płatności w trybie offline – szczegóły takiej transakcji byłyby znane tylko nabywcy i sprzedawcy. Ponadto system obsługujący płatności nie miałby możliwości łączenia transakcji z konkretnymi osobami.
Grupa badaczy związana z Wolnym Uniwersytetem Brukselskim przeanalizowała w 2024 roku możliwe zagrożenia dla prywatności użytkowników cyfrowego euro. Autorzy zauważyli, że proponowany podział obowiązków między podmiotami przetwarzającymi dane jest niejasny. Stwierdzili również, że nie wiadomo, jak unijne instytucje chcą pogodzić postulat ograniczania gromadzenia danych z wymogami bezpieczeństwa, np. z koniecznością wykrywania prania brudnych pieniędzy.
Sceptyczne wobec cyfrowego euro są też banki. W listopadzie 2025 roku 14 z nich, w tym Deutsche Bank, BNP Paribas oraz ING, oświadczyło, że unijny projekt jest ich zdaniem konkurencją dla systemów płatności tworzonych przez prywatne firmy, w tym europejskie. Banki twierdzą, że Unia Europejska nie oferuje niczego lepszego od już istniejących lub projektowanych rozwiązań.
W projekcie sprawozdania przygotowanym przez europarlamentarną komisję, dotyczącym propozycji przepisów wdrażających cyfrowe euro, pojawił się postulat, aby ograniczyć przedsięwzięc tylko do płatności w trybie offline (s. 163–164). Zdaniem sprawozdawców wdrożenie płatności online powinno być rozważane jedynie wtedy, gdy na europejskim rynku nie będzie dostępnego podobnego rozwiązania.
CitizenGo – co to za organizacja?
CitizenGo, które stworzyło wspominaną petycję, przedstawia się jako organizacja z siedzibą w Madrycie, prowadząca kampanie w 12 językach, również po polsku. Niektóre źródła wskazują na jej możliwe związki z Rosją (np. 1, 2, 3).
Te źródła odwołują się do dokumentów, które w 2021 roku opublikował portal Wikileaks. Wynikało z nich, że CitizenGo miała przyjąć 100 tys. euro od Rosjanina, Konstantina Małofiejewa, obecnie objętego sankcjami za finansowanie prorosyjskich separatystów we wschodniej Ukrainie. Organizacja jednak zaprzeczyła tym doniesieniom.
W przeszłości w radzie powierniczej CitizenGo zasiadał Aleksiej Komow, który ściśle wspołpracuje z Małofiejewem. W grudniu 2024 roku odtajniono akt oskarżenia, w którym amerykańska prokuratura zarzuciła mu udział w przekazaniu 10 mln dolarów przez Małofiejewa amerykańskiemu obywatelowi. Mowa o Amerykaninie, który miał współtworzyć sieć telewizji w Rosji i Grecji oraz przejąć jedną z bułgarskich stacji telewizyjnych.
Podczas ostatniej kampanii wyborczej analitycy Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) wykryli w serwisach społecznościowych reklamy, które publikowało CitizenGo. Miały one promować Sławomira Mentzena oraz Grzegorza Brauna, a po pierwszej turze wyborów – Karola Nawrockiego. Już w 2019 roku, jak ustalili dziennikarze śledczy z openDemocracy, CitizenGo promowało hiszpańską prawicową partię Vox.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



