Strona główna Fake News Czy klimat zmienia się przez czynniki naturalne? Sprawdzamy klimatyczną dezinformację

Czy klimat zmienia się przez czynniki naturalne? Sprawdzamy klimatyczną dezinformację

Aktywność słoneczna, średniowieczne optimum klimatyczne czy chmury – to wszystko ma dowodzić, że to nie człowiek wpływa na globalne ocieplenie. Rzetelna nauka wskazuje jednak co innego.

w tle widzimy góry i lasy, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Czy klimat zmienia się przez czynniki naturalne? Sprawdzamy klimatyczną dezinformację

Aktywność słoneczna, średniowieczne optimum klimatyczne czy chmury – to wszystko ma dowodzić, że to nie człowiek wpływa na globalne ocieplenie. Rzetelna nauka wskazuje jednak co innego.

Analiza w pigułce

Mimo że działania przeciwko denializmowi klimatycznemu trwają od dłuższego czasu, w mediach społecznościowych wciąż można się natknąć na te same fałszywe tezy. Niedawne ochłodzenie w Polsce spowodowało pojawienie się po raz kolejny głosów, że człowiek nie odpowiada za globalny wzrost temperatury.

W kilku wpisach na Facebooku (1, 2, 3) można było przeczytać: „Choć działalność człowieka przyczynia się do wzrostu stężenia CO2, jego wpływ na klimat nie jest dominujący w porównaniu z naturalnymi procesami”. Dowodem na to miałby być fakt występowania zmian klimatu w przeszłości, np. w postaci średniowiecznego optimum klimatycznego czy małej epoki lodowcowej. Dodatkowo eksperci mieliby nie doceniać roli naturalnych czynników takich jak aktywność słoneczna.

Wpis na Facebooku z informacją o tym, że zmiana klimatu to wynik przede wszystkim naturalnych czynników. Pod tekstem znalazł się link do artykułu z portalu TwojaPogoda.pl pt. “Zrobi się potwornie zimno. Na termometrach będzie tylko 8 stopni”.

Źródło: Facebook.com, 16.07.2025

Jeden z wpisów zdobył szczególną popularność, co widać po dużej liczbie reakcji (ponad 700) i udostępnień (ponad 170). Wśród komentarzy jest sporo głosów zgadzających się z tezą, że to nie człowiek odpowiada za obecną zmianę klimatu [pisownia oryginalna]: „Klimat się zmienia od milionów lat a ta cała ekololgia jeden wielki wał trzeba nabić Niemcom kasy”, „Erupcja jednego dużego wulkanu robi większe spustoszenie w atmosferze niż globalna działalność człowieka… Tyle w temacie”.

Średniowieczne optimum klimatyczne nie obejmowało całego globu

Kwestia zmiany klimatu w erze przed rewolucją przemysłową często pojawia się w narracjach podważających odpowiedzialność człowieka za globalny wzrost temperatury. Przywołuje się wówczas odniesienia do takich okresów jak średniowieczne optimum klimatyczne czy mała epoka lodowcowa, przywołane we wpisie.

Jak pisaliśmy w jednym z naszych tekstów, średniowieczne optimum klimatyczne trwało od ok. X do XIV wieku. W tym czasie doszło do wzrostu temperatury, jednak – w przeciwieństwie do obecnej sytuacji – miał on miejsce tylko w kilku rejonach na świecie.

W 2013 roku naukowcy zrzeszeni w ramach inicjatywy PAGES 2k Network opublikowali pracę naukową na temat zmienności temperatury w skali kontynentalnej w ostatnich 2 tys. lat. Jak opisali: „niewiele dowodów wskazuje na synchronizowane i wielodekadowe zmiany temperatury” w ramach okresu średniowiecznego optimum klimatycznego (s. 4).

Co spowodowało małą epokę lodowcową?

Podobnie sprawa ma się z okresem małej epoki lodowcowej, czyli ochłodzenia klimatu w latach 1300–1850. We wpisach (1, 2, 3) przeczytamy, że za jej wystąpienie odpowiadały okresy mniejszej aktywności słonecznej, takiej jak minimum Maundera.

Zdaniem specjalistów, potrzeba więcej badań, by udowodnić, że tego rodzaju zmniejszenie aktywności miało wpływ na pojawienie się małej epoki lodowcowej. Obecne teorie biorą pod uwagę także:

  • naturalne wahania cyrkulacji oceanicznej, 
  • zmiany w użytkowaniu gruntów przez ludzi,
  • aktywność wulkaniczną.

Żaden z tych okresów nie jest podobny do obecnej zmiany klimatu

Ani średniowieczne optimum klimatyczne, ani mała epoka lodowcowa nie może być jednak punktem odniesienia dla sytuacji współczesnej. W pracy naukowej z 2019 roku eksperci przebadali m.in. słoje drzew, osady z jezior, a także wykorzystali statystyki z różnych rejonów świata, by sprawdzić, jaki zasięg miały oba te okresy.

Nie znaleziono dowodów na globalnie spójne epoki ciepłe i zimne w okresie przed rewolucją przemysłową (s. 6). Zdarzały się one w różnych miejscach świata w różnym czasie. Jedynym wyjątkiem jest koniec XX wieku, co do którego wykazano, że okres ocieplenia występuje na 98 proc. globu (s. 5).

Dane zebrane przez naukowców wskazują zatem, że przedindustrialne zmiany temperatury miały charakter lokalny, a obecne ocieplenie zachodzi globalnie i jest większe niż w ciągu ostatnich 2 tys. lat.

To nie czynniki naturalne wpływają na obecną zmianę klimatu

W przypadku anomalii klimatycznych z przeszłości duże znaczenie miały czynniki naturalne. Naukowcy z Międzyrządowego Panelu ds. Zmiany Klimatu (IPCC) rozważali w swoich raportach, czy przypadkiem te czynniki naturalne nie mają także wpływu przy obecnej zmianie klimatu. 

dokumencie z 2007 roku zajmująca się jego stworzeniem grupa robocza opisała pracę nad zrozumieniem „ludzkich i naturalnych czynników wpływających na zmiany klimatu” (s. 2). Jedna z konkluzji płynących ze wspomnianego raportu była taka, że jest wysoce nieprawdopodobne, aby Ziemia ocieplała się wyłącznie z przyczyn naturalnych:

„Zaobserwowane powszechne ocieplenie atmosfery i oceanów, wraz z utratą masy lodu, potwierdzają wniosek, że jest niezwykle mało prawdopodobne, aby globalne zmiany klimatu w ciągu ostatnich 50 lat można było wyjaśnić bez zewnętrznego wymuszania i bardzo prawdopodobne, że nie są one spowodowane wyłącznie znanymi przyczynami naturalnymi”.

Eksperci z IPCC opisują, że od 1990 roku (wtedy powstał pierwszy raport o zmianie klimatu) ich wiedza na temat procesów zachodzących na Ziemi się zwiększyła (s. 6). Jak się okazuje, w porównaniu z działalnością człowieka efekt naturalnych procesów zachodzących na Ziemi ma niewielki wpływ na klimat (s. 10).

Wiarygodne źródła potwierdzają, że to przede wszystkim czynniki antropogeniczne odpowiadają za globalne ocieplenie (1, 2, 3). Więcej na ten temat przeczytasz w innej naszej analizie.

Jaki wpływ na klimat mają chmury?

We wpisach podkreślono, że modele IPCC są często krytykowane za niedostateczne uwzględnienie takich czynników jak zwiększona pokrywa chmur, która rzekomo doprowadza do ochłodzenia klimatu. Przytoczone zostają dwie prace naukowe: autorstwa Roberta Lindzena i Yong-Sang Choia oraz Roya Spencera i Williama Brasswella. Obie ukazały się w 2011 roku i spotkały się z krytyką środowiska naukowego (1, 2, 3).

Praca Lindzena i Choia miała ukazać się w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Sciences” (PNAS). Jednak recenzenci tego czasopisma zwrócili uwagę m.in. na błędy w metodologii czy opisywanie krótkoterminowych zmian temperatur w tropikalnych rejonach świata jako długoterminową prognozę dla całego globu.

Z kolei po publikacji pracy Spencera i Braswella redaktor naczelny czasopisma, w którym się ona ukazała, zrezygnował z posady. Jak napisał w swojej rezygnacji, praca o takich błędach w metodologii i zawierająca fałszywe tezy nie powinna się ukazać.

Krytycznie do obu prac odniósł się także klimatolog prof. Andrew Dessler. W swojej pracy z 2011 roku opisywał, jak w obydwu artykułach źle zinterpretowano dane dotyczące wpływu chmur na klimat.

Kwestię chmur i globalnej temperatury komentowała dla Demagoga prof. Dorota Matuszko z Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego, członkini Rady Klimatycznej UJ:

„Zmiany w zachmurzeniu mogą zarówno chłodzić, jak i ogrzewać powierzchnię ziemi. W dużym uproszczeniu można powiedzieć: chmury niskie, warstwowe sprzyjają ochładzaniu, a wysokie – ocieplaniu klimatu”.

To człowiek jest odpowiedzialny za zmianę klimatu

Skoro to nie czynniki naturalne, takie jak aktywność słoneczna czy chmury, wpływają na globalny wzrost średniej temperatury, to przyczyna musi leżeć gdzieś indziej. Jak opisało IPCC w swoim w raporcie z 2023 roku, to właśnie działalność człowieka poprzez emisję gazów cieplarnianych doprowadziła do globalnego wzrostu temperatury o ponad 1°C (s. 4 A.1).

Amerykańska Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery (NOAA) podaje, że od 1850 roku temperatura wzrastała średnio o 0,06°C na dekadę. Jednak od 1982 roku tempo ocieplenia jest ponad trzykrotnie szybsze i wynosi 0,20°C na dekadę. Wszystkie dziesięć najcieplejszych lat w historii pomiarów przypadło na ostatnią dekadę (lata 2014–2023).

Warto dodać, że w środowisku naukowym panuje konsensus co do przyczyn zmiany klimatu. Różne badania prowadzone na przestrzeni lat wykazywały, że wśród naukowców zajmujących się kwestią klimatyczną panuje ponad 99-proc. zgodność, że zmiany klimatu na Ziemi są powodowane przez działalność człowieka.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!