Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Zmyślona historia o Polaku zamordowanym przez Ukrainkę. To kolejny Viet Spam
Ukrainka miała zamordować Polaka, który wcześniej „wyciągnął ją z wojennego piekła”. W rzeczywistości do takiego zdarzenia nie doszło, a źródła tej historii prowadzą do Wietnamu.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Zmyślona historia o Polaku zamordowanym przez Ukrainkę. To kolejny Viet Spam
Ukrainka miała zamordować Polaka, który wcześniej „wyciągnął ją z wojennego piekła”. W rzeczywistości do takiego zdarzenia nie doszło, a źródła tej historii prowadzą do Wietnamu.
ANALIZA W PIGUŁCE:
- W mediach społecznościowych opublikowano wpisy o rzekomym morderstwie, do którego doszło w Warszawie (1, 2, 3, 4). Obywatelka Ukrainy miała zamordować Polaka, który „uratował [ją – przyp. Demagog] z dworca w 2023, dał jej dach, miłość, pracę i nowe życie”.
- Taka sytuacja nie miała jednak miejsca – nie informowały o niej ani policja, ani wiarygodne źródła. Zdjęcia dołączone do wpisów tak naprawdę nie mają związku z opisywanym wydarzeniem i zostały wcześniej wykorzystane w innych publikacjach (1, 2, 3).
- Jeden z profili, na których opublikowano informację o rzekomym morderstwie, prowadzi do strony zarządzanej z Wietnamu. Jej domena – cafex.biz – należy do sieci analizowanej przez amerykańską redakcję fact-checkingową Lead Stories w kontekście zjawiska znanego jako Viet Spam.
W ostatnim czasie jednym z tematów budzących w Polsce silne emocje są relacje polsko-ukraińskie. Sprzyja to rozpowszechnianiu fałszywych informacji, czego przykładami są zweryfikowane przez nas doniesienia (1, 2, 3).
Tym razem w sieci opublikowano informacje o morderstwie Polaka w Warszawie, którego miała dokonać obywatelka Ukrainy (1, 2, 3, 4). „Polak uratował Ukrainkę z dworca w 2023, dał jej dach, miłość, pracę i nowe życie… a ona po 3 latach ZABIŁA GO we wspólnym mieszkaniu!” – czytamy we wpisach.
Autorzy wpisów twierdzą, że: „32-letnia Olena Kovalenko zamordowała 33-letniego Mateusza Wiśniewskiego – inżyniera, który wyciągnął ją z wojennego piekła, przeniósł się dla niej do Warszawy i codziennie gotował jej pierogi. Ciało znaleziono przy ul. Grzybowskiej 4. Ona zatrzymana na miejscu. Grozi jej dożywocie”.
Wśród komentarzy pod postem możemy przeczytać: „Coś za dużo tych morderstw co Ukraińcy zrobili u nas” oraz „Tak jak na Wołyniu”. Podobny wpis profilu Ewa Ululska na X wyświetlono ponad 110 tys. razy. Zamieszczono w nim zrzut ekranu wpisu z konta Rob Broz, który został usunięty. Konto należy do Roberta Broża, przewodniczącego koła powiatu strzyżowskiego Konfederacji Korony Polskiej.
Ta historia nie miała miejsca. Zdjęcia dotyczą innych wydarzeń
Poza wpisami w mediach społecznościowych i podlinkowaną w części z nich (1, 2) stroną internetową nigdzie nie ma informacji potwierdzających, że opisywane morderstwo miało miejsce. O zdarzeniu nie informowała ani policja, ani żadne znane media.
Wiarygodność informacji podważają także towarzyszące wpisom zdjęcia, które przedstawiają kobietę, mężczyznę oraz policjantów prowadzących zatrzymaną osobę. W rzeczywistości jednak fotografie zostały wcześniej wykorzystane w innych publikacjach, a żadna z nich nie ma związku z opisywanym wydarzeniem.
Zdjęcie kobiety pochodzi z materiałów policji West Yorkshire. Widnieje na nim Aleksandra Timoszek, skazana przez Sąd Koronny w Leeds w 2026 roku za handel ludźmi. Fotografia mężczyzny przedstawia Matthew Vennera, brytyjskiego kontratenora, i została opublikowana na jego stronie internetowej. Z kolei zdjęcie policjantów prowadzących skutą kobietę zamieściła Komenda Stołeczna Policji w marcu 2026 roku. Jej zatrzymanie związane było z aktem wandalizmu, a nie morderstwem.
Policjanci z warszawskich Bielan zatrzymali cztery osoby: trzech mężczyzn i kobietę, którzy dzisiaj po godzinie 15:00 na stacji metra Wawrzyszew dokonali awaryjnego otwarcia drzwi pociągu. Podczas wymuszonego postoju osoby te naniosły graffiti na dwa wagony, po czym oddaliły się… pic.twitter.com/zxXyETFAMv
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) March 11, 2026
W innym wpisie na ten sam temat wykorzystano kolejne fotografie, które również nie mają związku z opisywaną historią. Jedna z nich pochodzi z artykułu o rosyjskich opozycjonistach, opublikowanego w 2021 roku na fińskim portalu Hufvudstadsbladet wydawanym w języku szwedzkim. Druga przedstawia zatrzymanie kobiety przez policję w Gdańsku w 2019 roku.
Fake news pochodzi z Wietnamu
Najstarszy z wpisów o zbrodni w Warszawie, jaki znaleźliśmy, pochodzi z profilu CafeX Red Wiadomości. Podejrzenia budzi już fakt, że adres profilu na Facebooku odpowiada w rzeczywistości adresowi sklepu spożywczego Manchester Superstore.
Zamieszczony w poście link prowadzi do witryny cafetalk.cafex.biz. Na stronie w zakładce „Warunki użytkowania” znajdziemy informacje, z których wynika, że serwis jest zarządzany z Wietnamu. Potwierdzają to również dane dostępne w Bibliotece Reklam Mety.
Oznacza to, że mamy do czynienia z opisywanym już przez nas tzw. Viet Spamem – siecią powiązanych z Wietnamem profili publikujących zmyślone informacje. Do tej pory najczęściej dotyczyły one celebrytów i polityków.
Za tym, że historia o morderstwie w Warszawie to tak naprawdę Viet Spam, przemawia również adres strony internetowej, na której zamieszczono informację. Domena cafex.biz należy do sieci analizowanej w kontekście tego zjawiska przez amerykańską redakcję fact-checkingową Lead Stories. Marc Owen Jones, profesor Northwestern University w Katarze, zajmujący się badaniem dezinformacji, wskazywał, że domena ta może być częścią skoordynowanej operacji wpływu.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




