Strona główna Fake News Ukrainka z Bielska-Białej nie jest córką aktywisty. Zobacz jak powstała dezinformacja

Ukrainka z Bielska-Białej nie jest córką aktywisty. Zobacz jak powstała dezinformacja

Incydent w autobusie, o którym dyskutuje cała Polska miał być zaplanowaną prowokacją. Dowodem ma być powiązanie ofiary z ukraińskim aktywistą. Okazuje się, że nie jest to prawda. Fałsz powstał przez czytanie nagłówków zamiast treści artykułów.

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Ukrainka z Bielska-Białej nie jest córką aktywisty. Zobacz jak powstała dezinformacja

Incydent w autobusie, o którym dyskutuje cała Polska miał być zaplanowaną prowokacją. Dowodem ma być powiązanie ofiary z ukraińskim aktywistą. Okazuje się, że nie jest to prawda. Fałsz powstał przez czytanie nagłówków zamiast treści artykułów.

Analiza w pigułce

  • Jedną z osób, które udostępniły film, gdzie mężczyzna wulgarnie obraża dzieci w autobusie, był Michał Strelnikov. W platformach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że ofiara jest jego córką.
  • Strelnikov na Facebooku napisał, że podobna sprawa spotkała jego córki. Nigdzie nie wspomina natomiast, że ofiara z filmu jest z nim powiązana. W innych wpisach prostował, że nie jest ojcem nastolatki z Bielska-Białej.
  • Informacja o pokrewieństwie powstała na bazie tytułu tekstu opublikowanego przez Onet. Użytkownicy tacy jak Coolfonpl źle zinterpretowali jego tytuł.

Nie milknie sprawa incydentu, do którego doszło w miejskim autobusie w Bielsku-Białej. 11 lipca zgodnie z ustaleniami lokalnej prokuratury doszło tam do znieważenia na tle narodowościowym. Ofiarami padły nastolatki z Ukrainy. W krótkim czasie od opublikowania nagrań z wydarzenia w internecie zaczęły pojawiać się teorie, że cała sprawa była prowokacją. Informacje te zdementował Miejski Zakład Komunikacji w swoim oświadczeniu.

Dodatkowym dowodem, że agresor z autobusu został sprowokowany, miał być fakt, że jedna z ofiar była córką ukraińskiego aktywisty Michała Strelnikova. Wpisy na ten temat pojawiały się na Facebookuportalu X. Wśród kont podających tę informację znalazł się profil Centrum Usług Prawnych, który jest elementem siatki publikującej antyukraińską dezinformację.

Wpis Centrum Usług Prawnych na X’ie z grafiką, pokazującą zmanipulowaną z użyciem AI grafikę ukraińskiej nastolatki z autobusu zestawionej z profilem Michała Strelnikova na Facebooku

Źródło: X.com, 16.07.2026

Skąd się wzięła informacja, że ofiara to córka Strelnikova?

Cała historia błędnego połączenia ukraińskiej nastolatki z Michałem Strelnikovem zaczyna się 12 lipca. To wtedy prezes fundacji Muzeum Zwycięstwa nad Despotyzmem publikuje na swoim Facebooku nagranie z autobusu. Dzień później dodaje post, gdzie opisuje podobną sytuację, która przydarzyło się jego córkom. Nigdzie jednak nie wspomina, aby to one były widoczne na nagraniu:

„Po tym, jak moja córka, która ma 13 lat, obejrzała ten film, przyznała się nam, że zarówno ona, jak i jej koleżanki znalazły się w podobnej sytuacji, ale nie opowiadała nam o tym, żeby nas nie zasmucać. To była dla nas nieprzyjemna niespodzianka. Uczyliśmy ją, że zawsze znajdą się idioci i nie należy zwracać na nich uwagi. I tak właśnie ją wychowaliśmy, że dopiero dzisiaj się o tym dowiedzieliśmy”.

Reakcja Strelnikova na incydent z Bielska-Białej stała się podstawą artykułu z redakcji Onet z 14 lipca. Tekst nosi tytuł: „Ukraiński aktywista nagłośnił atak w autobusie. Pisze, co spotkało jego córkę”. Autorka publikacji w żadnym miejscu nie napisała, że córka prezesa fundacji była na nagraniu z autobusu.

Tytuł tekstu mógł być jednak mylący, co wykorzystały konta podające dalej nieprawdziwe informacje. Jedno z nich, Coolfonpl, opublikowało zrzut ekranu tekstu z Onetu z podpisem: „Córka ukraińskiego aktywisty mówicie”. W ten sposób z wpisu opisującego zupełnie inną sytuację powstał fake news na temat wydarzeń z autobusu z Bielska-Białej.

Strelnikov dementuje pokrewieństwo

Na plotki łączące go bezpośrednio ze sprawą zareagował sam Strelnikov pisząc na swoim Facebooku. We wpisie zwraca uwagę, że jego córka mieszka we Wrocławiu i jest rok starsza od tej, która padła ofiarą przemocy w Bielsku-Białej.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!