Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Czy ukraińska aktywistka rozsyłała groźby? To podrobione konto
„Bo takich jak ja będzie coraz więcej. I zrobimy wszystko, żeby takich jak Pan było coraz mniej” – czy w ten sposób ukraińska aktywistka Maria Andruchiw groziła członkowi Młodzieży Wszechpolskiej? Wiadomość jest prawdziwa, ale jej autorem był ktoś inny.
Fot. Pixabay / X / Modyfikacje: Demagog
Czy ukraińska aktywistka rozsyłała groźby? To podrobione konto
„Bo takich jak ja będzie coraz więcej. I zrobimy wszystko, żeby takich jak Pan było coraz mniej” – czy w ten sposób ukraińska aktywistka Maria Andruchiw groziła członkowi Młodzieży Wszechpolskiej? Wiadomość jest prawdziwa, ale jej autorem był ktoś inny.
Analiza w pigułce
- W sieci pojawiają się wpisy (1, 2) z rzekomej konwersacji między ukraińską aktywistką Marią Andruchiw a Rafałem Bucą, członkiem zarządu Młodzieży Wszechpolskiej. Działaczka rzekomo miała grozić Bucy słowami: „[…] takich jak ja będzie coraz więcej. I zrobimy wszystko, żeby takich jak Pan było coraz mniej”.
- Wiadomości wysłano z fałszywego konta, podszywającego się pod aktywistkę. Maria Andruchiw oraz Rafał Buca sprostowali fałszywe informacje we wpisach w mediach społecznościowych.
- Ukraińscy aktywiści i związane z nimi organizacje są częstymi celami podobnych ataków (1, 2). W odpowiedziach na sprostowanie Rafała Bucy udostępniono fałszywe nagranie z wizerunkiem Marii Andruchiw, stworzone przy użyciu technologii deepfake.
W ramach cyklu „Fakty na bieżąco” opisywaliśmy niedawno sprawę Marii Andruchiw, wiceprezeski Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego „Polska – Ukraina”, która rzekomo skontaktowała się z Rafałem Bucą, członkiem zarządu Młodzieży Wszechpolskiej. W mediach społecznościowych wciąż można trafić na zrzuty ekranu z konwersacji (1, 2), z której wynika, że Buca otrzymał groźby od działaczki [pisownia oryginalna]: „[…] takich jak ja będzie coraz więcej. I zrobimy wszystko, żeby takich jak Pan było coraz mniej”. W jednym z wpisów czytamy [pisownia oryginalna]: „Proponuję pani aktywistce na rzecz relacji polsko-ukraińskich, by zaczęła ich naprawę od zaprzestania wysyłania Polakom tego rodzaju gróźb”.
Pod wpisami (1, 2) znaleźliśmy komentarze, których treść wskazuje na to, że ich autorzy uwierzyli w podawaną dezinformację [pisownia oryginalna]: „No I Pani odrazu powinna zostać odesłana na Ukrainę,bez wstępu przez następne 15 lat”, „Jak władza wroci do Polaków zrobimy z tym porzadek”. Pod postami (1, 2) łatwo trafić też na przykłady mowy nienawiści [pisownia oryginalna]: „Ja jestem wdzieczny Rosjanom za to co robią. Nie zawodzą”, „Jazda z ukur….i, każdego wy….ć”.
Wiadomości wysłano z fałszywego konta
Groźby, które otrzymał Rafał Buca, wysłano z fałszywego konta, łudząco przypominającego prawdziwy profil Marii Andruchiw. Aktywistka w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku napisała:
„Mój profil został (co najmniej trzykrotnie, jak się okazuje) skopiowany – mistrzowska robota, nie ma co! Niemal 1:1! Wszystkie zostały już zgłoszone do odpowiednich służb. Niestety, mój fejkowy profil został wykorzystany do potwornej w swej wymowie korespondencji z p. Rafałem Bucą – żadne z wypowiedzi, o których pan Rafał wspomina w poście, nie pochodzi z mojego prawdziwego konta. […] Profil, z którego pochodzi ta wypowiedź, został założony 15 maja i nie ma ze mną nic wspólnego. Nigdy z Panem nie pisałam, a treści, które zostały opublikowane, są w 100% sprzeczne z moimi poglądami i wartościami […]”.
Potwierdził to również Rafał Buca, który usunął swój oryginalny wpis oraz opublikował sprostowanie, w którym potwierdził, że Andruchiw padła ofiarą kradzieży tożsamości i to nie ona była autorką obraźliwych wpisów.
Niedawno opublikowałem groźby, które otrzymuję w związku z moją aktywnością publiczną. Jest to przykra, nieodłączna część działalności społecznej w spolaryzowanym państwie. Agresja osób o lewicowych poglądach jest często ogromna.
Zdzwoniłem się z Panią Marią Andruchiw, która…
— Rafał Buca 🇵🇱 (@Rafal_Buca) June 5, 2025
Kradzież tożsamości aktywistki – to nie jest odosobniony przypadek
To nie pierwszy raz, kiedy organizacja, z którą jest związana Andruchiw, padła ofiarą tego rodzaju oszustwa. Jak przeczytamy w oświadczeniu wiceprezeski [pisownia oryginalna]: „Około tygodnia temu strona internetowa i profil fejsbukowy naszego Stowarzyszenia został powielony w ten sam sposób, publikując nieprawdziwe treści […] to celowe działanie, z którym musimy walczyć. Uważajcie na siebie i swoje profile! I nie powielajcie niesprawdzonych informacji”.
W odpowiedziach na inny z wpisów Rafała Bucy znaleźliśmy nagranie, w którym Maria Andruchiw rzekomo twierdzi, że zbrodnia wołyńska „to nie była rzeź”, a jej znaczenie jest „wyolbrzymiane w celach politycznych”. To deepfake. Możemy to zauważyć m.in. w sztywnych i nienaturalnych ruchach ust czy w braku oddechów podczas wypowiedzi.
Niepotrzebnie usunięto poprzedni post. Może pisał do ciebie fejk, ale ta Ukrainka sama się prosi. Za takie chamstwo trzeba ostro odpowiadać. pic.twitter.com/j8aT3tf9LY
— Mirosław NOWACKI (@MirosawNOWACKI) June 5, 2025
Aktywistka dementuje wiarygodność deepfake’a
Żeby zweryfikować autentyczność nagrania, zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do samej aktywistki. Poinformowała nas, że prawdziwe nagranie, które zostało wykorzystane, by stworzyć film, pochodzi ze spotkania, na którym omawiane były tematy migracji. Nie poruszono na nim wątku zbrodni wołyńskiej:
„Było to spotkanie poznawcze dla sektora NGO z Ukrainy i Polski, zajmującego się wsparciem migrantów, pomocą prawną, kwestiami integracji, kultury, organizowane przez biuro ombudsmana obywateli Ukrainy w Polsce i w Ukrainie. To taki rzecznik praw obywatelskich. Spotkanie było zamknięte, trzeba było się zarejestrować. We fragmencie, gdzie się wypowiadam, była mowa o centrach integracji, które ministerstwo jedności chce uruchamiać w miastach, odpowiadając na potrzebę obywateli. Proszą o wsparcie w tym procesie lokalne NGO. Moje pytanie więc dotyczyło tego, jakie są plany na finansowanie takich centrów, skoro proszą nas o wsparcie. Czy to oznacza, że mamy wzmocnić swoje strategie fundraisingowe, czy coś przewiduje w tym zakresie ministerstwo etc.”.
W udostępnionym nam oryginalnym nagraniu ze spotkania nie padają żadne stwierdzenia dotyczące zbrodni wołyńskiej, a sama Andruchiw wypowiada się wyłącznie w języku ukraińskim – a nie po polsku jak w fałszywym filmie.
W marcu 2025 roku ofiarą podobnego ataku padła również fundacja Ukraiński Dom. We wpisie na Facebooku organizacja informowała o pismach, które trafiły do urzędów polskich miast i według których organizacja rzekomo prosi o zgodę na zorganizowanie wiecu poparcia dla Rafała Trzaskowskiego.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



