Strona główna Fake News Czy zakazano korzystania z własnych studni? Wyjaśniamy

Czy zakazano korzystania z własnych studni? Wyjaśniamy

Wody Polskie sprzedano izraelskiej spółce, a do tego zakazano korzystania z prywatnych studni – tak wynika z wpisów w mediach społecznościowych. Sprawdzamy, ile w tym prawdy.

w tle studnia na podwórku, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Czy zakazano korzystania z własnych studni? Wyjaśniamy

Wody Polskie sprzedano izraelskiej spółce, a do tego zakazano korzystania z prywatnych studni – tak wynika z wpisów w mediach społecznościowych. Sprawdzamy, ile w tym prawdy.

Analiza w pigułce

  • Na Facebooku opublikowano wpisy (1, 2, 3), zgodnie z którymi [pisownia oryginalna]: „Wody Polskie juz nie są polskie. Wody polskie skupiające wszystkie wodociągi sprzedano grupie Tahal Izrael”. Do wpisów (1, 2, 3) załączono artykuł, mający opisywać wprowadzony zakaz korzystania z własnych studni.
  • Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie nie zostało sprzedane. Instytucja funkcjonuje jako państwowa osoba prawna (art. 3), a informacja o rzekomej sprzedaży nie pojawiła się w oficjalnych rejestrach (1, 2, 3). Spółka-matka izraelskiej Grupy Tahal nie deklaruje żadnej formy własności lub posiadania udziałów w Wodach Polskich (s. 80–87).
  • Nie wprowadzono zakazu korzystania z własnych studni – dozwolone użycie wód podziemnych w Polsce jest ograniczone do 5 tys. litrów wody dziennie (art. 395, p. 7). Artykuł przytaczany we wpisach (1, 2, 3) opisuje karę finansową, którą otrzymał rolnik za przekroczenie limitu zużycia wody.

Gospodarka wodna i regulacje z nią związane są częstym tematem dezinformacji (1, 2, 3). Ostatnio weryfikowaliśmy fałszywą narrację, zgodnie z którą Wody Polskie nie zrzucają wody ze zbiorników retencyjnych.

Tym razem na Facebooku trafiliśmy na liczne kopie wpisu (1, 2, 3), w którym przeczytamy, że [pisownia oryginalna]: „Wody Polskie juz nie są polskie. Wody polskie skupiające wszystkie wodociągi sprzedano grupie Tahal Izrael”. Do wpisów (1, 2, 3) załączony jest również artykuł, rzekomo opisujący [pisownia oryginalna]: „[…] zakaz korzystania z wlasnych studni”.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, na górze podpis i elementy interfejsu platformy, na dole obraz studni.

Źródło: Facebook, 25.07.2025

Pod najstarszą kopią wpisu, na jaką trafiliśmy, znaleźliśmy komentarze, których treść wskazuje na to, że ich autorzy wątpią w autentyczność podawanych informacji [pisownia oryginalna]: „Taką dezinformację tylko ruski troll może zostawić na swojej tablicy! […]”, „Gdzie się naczytałeś tych bzdur i po co je powtarzasz?”.

Wody Polskie nie zostały sprzedane

Dostępne informacje wskazują na to, że status Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie nie uległ zmianie. Instytucja funkcjonuje jako państwowa osoba prawna (art. 3) na podstawie przepisów ustawy Prawo wodne oraz statutu nadanego rozporządzeniem ministra środowiska.

Informacja o rzekomej sprzedaży Wód Polskich nie została opublikowana Monitorze Polskim, Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) czy w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS).

Grupa Tahal należy do holenderskiego funduszu Kardan N.V., który co roku publikuje sprawozdanie, zawierające m.in. listę bezpośrednio i pośrednio posiadanych aktywów (s. 80–87). dokumencie nie ma wzmianki o własności lub o posiadaniu udziałów w Wodach Polskich.

Fałszywe doniesienia o tym, że Wody Polskie należą do izraelskiej Grupy Tahal, już wcześniej pojawiały się w mediach społecznościowych. Jak opisywaliśmy w naszej poprzedniej analizie, taka narracja może mieć korzenie w ponadstuletniej antysemickiej teorii spiskowej dotyczącej warszawskiego systemu kanalizacji.

Czy zakazano korzystania z własnych studni?

Artykuł przytoczony we wpisach (1, 2, 3) pochodzi z portalu PolskieRadio24, lecz w jego tekście nie ma wzmianki o zakazie korzystania z prywatnej studni – ponieważ taki przepis nie istnieje. W rzeczywistości publikacja opisuje karę finansową, którą otrzymał rolnik z Choszczewa za przekroczenie dozwolonego dziennego limitu zużycia wody czerpanej ze studni.

Dozwolone użycie wód podziemnych w Polsce jest ograniczone do 5 tys. litrów wody dziennie (art. 395 p. 7) – tę ilość przytaczany artykuł opisuje jako ponad osiem razy większą niż średnie zużycie przez czteroosobową rodzinę. Zgodnie z ustaleniami Inspektoratu Ochrony Środowiska mężczyzna, na którego nałożono karę 100 tys. złotych, miał pobierać ze studni średnio 45 tys. litrów dziennie na potrzeby swojej farmy, co oznacza, że dziewięciokrotnie przekraczał dozwolony limit.

Twórcy artykułu zastosowali cherry picking, czyli manipulację polegającą na wybiórczym przedstawieniu tylko tego fragmentu informacji, który pasuje do przyjętej tezy. W tym przypadku użyto pozbawionej kontekstu informacji w tytule artykułu („100 tys. zł kary za wodę z własnej studni. Może i własna, ale woda już nie”), aby uwiarygodnić fake newsa na temat zakazu korzystania z prywatnych studni.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!