Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Deepfake i podszywanie się. O atakach na Związek Ukraińców w Polsce
„Ukraińcy nie ponoszą odpowiedzialności za Wołyń”. To rzekomo słowa prezesa Związku Ukraińców w Polsce. Szokująca wypowiedź nie jest jednak prawdziwa. To atak na stowarzyszenie, przeprowadzony z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Deepfake i podszywanie się. O atakach na Związek Ukraińców w Polsce
„Ukraińcy nie ponoszą odpowiedzialności za Wołyń”. To rzekomo słowa prezesa Związku Ukraińców w Polsce. Szokująca wypowiedź nie jest jednak prawdziwa. To atak na stowarzyszenie, przeprowadzony z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Analiza w pigułce
- Na portalu X pojawiły się profile (1, 2) rzekomo należące do Związku Ukraińców w Polsce i jego prezesa – Mirosława Skórki. Na kontach pojawiły się treści negujące udział Ukraińców w zbrodni wołyńskiej i związek Stepana Bandery z tą tragedią.
- Oba profile nie są prawdziwe i podszywają się pod organizację oraz pod prezesa Skórkę. Związek Ukraińców w Polsce nie ma konta na platformie X, jedynie profile na Facebooku i YouTubie. Filmik z kontrowersyjną wypowiedzią o braku udziału Ukraińców w zbrodni wołyńskiej to deepfake.
- To kolejny przejaw ataków na organizacje ukraińskie w Polsce. W przeszłości doszło już do podobnych przypadków podszywania się pod ich profile, a także do zmanipulowania wypowiedzi aktywistów za pomocą sztucznej inteligencji.
Temat zbrodni wołyńskiej gwarantuje wywołanie żywiołowej dyskusji w serwisach społecznościowych. Często wykorzystywano go jako temat fałszywych informacji.
Niedawno w sieci pojawił się kolejny materiał dotyczący tej kwestii – i wzbudził kontrowersje. Konto na portalu X, podające się za Mirosława Skórkę, prezesa Związku Ukraińców w Polsce, opublikowało nagranie z jego rzekomą wypowiedzią. Skórka ponoć mówi w nim, że Ukraińcy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za tę zbrodnię. Dodatkowo rzekome konto Związku na portalu X napisało, że Stepan Bandera, założyciel UPA, nie miał żadnego związku z tragedią Polaków na Wołyniu.
Szokujące słowa Skórki podchwyciły inne profile w mediach społecznościowych. Nagranie jego wypowiedzi opublikowało m.in. Centrum Usług Prawnych z podpisem [pisownia oryginalna]: „Ukraińcy nie ponoszą żadnej winy za tragedię Wołyńską […] Że mu nie wstyd tak kłamać….”. Ten profil jest powiązany z Kancelarią Lega Artis, znaną z kopiowania przekazów z prokremlowskich źródeł, takich jak Sputnik czy RIA Novosti.
Nagranie to deepfake – informację dementuje Związek Ukraińców w Polsce
Nie trzeba było długo czekać na reakcję Związku Ukraińców w Polsce. Jak się okazało, nagranie było manipulacją przeprowadzoną z użyciem sztucznej inteligencji. W ocenie związku mamy do czynienia z dezinformacją mającą na celu podsycanie nastrojów społecznych:
„Nagranie to nie przedstawia autentycznej wypowiedzi Mirosława Skórki. Zostało ono wytworzone w sposób zmanipulowany, z wykorzystaniem technologii sztucznej inteligencji (tzw. deepfake), poprzez montaż obrazu i dźwięku. Materiał video ma charakter dezinformacyjny, który ma wprowadzać opinię publiczną w błąd i podsycać napięcia społeczne”.
Zweryfikowaliśmy nagranie z wykorzystaniem narzędzia Hiya do wykrywania deepfake’ów. Wykazało ono, że dźwięk z filmu to z 99-proc. prawdopodobieństwem dzieło AI.
Fałszywe konta na portalu X stworzono, by wprowadzać w błąd
Nagranie ze słowami prezesa Skórki rzekomo po raz pierwszy pojawiło się na jego profilu na portalu X. Kiedy jednak przyjrzymy się kontu bliżej, zobaczymy kilka nieścisłości, takich jak błąd w adresie strony Związku Ukraińców w Polsce (ukraincy.og.pl zamiast ukraincy.org.pl). Podobne błędy można zauważyć też na rzekomym koncie Związku na tej platformie.
Na fałszywym profilu opublikowano inny dezinformujący materiał – grafikę negującą związek Bandery z Wołyniem.
Na stronie Związku Ukraińców w Polsce znajdziemy odnośniki do profili na Facebooku czy YouTubie. Nie ma jednak oficjalnego przekierowania do konta na portalu X, co oznacza, że profil, który obecnie znajduje się na tej platformie, nie jest oficjalnym kontem Związku.
Kolejna próba podszywania się pod osoby i organizacje wspierające Ukrainę
Kradzież tożsamości prezesa Związku Ukraińców w Polsce i stworzenie fałszywego konta na portalu X wpisują się w kampanię trwającą już od dłuższego czasu i mającą zdyskredytować podobne inicjatywy oraz osoby zaangażowane w pomoc Ukrainie.
W czerwcu 2025 roku pisaliśmy m.in. o podszywaniu się pod Marię Andruchiw, która miała pisać gniewne wiadomości do członka Młodzieży Wszechpolskiej. W tym samym miesiącu Związek Ukraińców w Polsce poinformował o wykorzystaniu wizerunku organizacji w celu przypisania jej pomysłu zbudowania pomnika jednego z przywódców UPA w Przemyślu.
Do tego typu działań wykorzystuje się także sztuczną inteligencję. W ten sposób w usta Natalii Panchenko włożono słowa, że Polacy zachowują się jak „banda zakompleksionych debili”. AI użyto także do zmanipulowania wypowiedzi prof. Ossowskiego, zaangażowanego w ekshumację zwłok ofiar zbrodni w Puźnikach.
Powtarzający się motyw i cel podobnych działań pozwala sądzić, że to nie ostatni raz, kiedy dojdzie do podobnych incydentów. By nie dać się nabrać na deepfaki i fałszywe konta, warto wykonać kilka prostych działań:
- sprawdzić, kiedy powstało konto, które próbuje się z nami skomunikować, i prześledzić jego aktywność,
- odnaleźć oficjalną stronę internetową osoby lub organizacji i skorzystać z podanych linków do mediów społecznościowych,
- nawiązać kontakt telefonicznie lub e-mailowo, jeśli na stronie są udostępnione takie drogi kontaktu.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter





