Strona główna Fake News „Dymy w ZUS”. Czy te nagrania są prawdziwe?

„Dymy w ZUS”. Czy te nagrania są prawdziwe?

Krzyki, awantury, obelgi – a to wszystko w publicznych instytucjach. Takie sytuacje mogą zdarzyć się naprawdę, jednak te filmy od początku wydawały się nam podejrzane. Co może budzić wątpliwości?

screen z Facebooka

Fot. Facebook / ZUS / Pixabay / Modyfikacje: Demagog

„Dymy w ZUS”. Czy te nagrania są prawdziwe?

Krzyki, awantury, obelgi – a to wszystko w publicznych instytucjach. Takie sytuacje mogą zdarzyć się naprawdę, jednak te filmy od początku wydawały się nam podejrzane. Co może budzić wątpliwości?

ANALIZA W PIGUŁCE

  • W sieci opublikowano materiały wideo (1, 2, 3), na których widać niezadowolonych i zdenerwowanych klientów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz banku.
  • Oryginalne nagrania znaleźliśmy na platformach TikTok, InstagramYouTube w zbiorach profilu Flyx Reality. Filmy wygenerowano przy pomocy sztucznej inteligencji, co potwierdziliśmy za pomocą narzędzia HiveAI

Zaufanie społeczeństwa do kluczowych instytucji w Polsce jest od lat badane przez fundacje i organizacje rządowe, a także pozarządowe (1, 2, 3). Wśród analizowanych podmiotów znajdują się m.in.: wojsko, straż pożarna, rząd czy banki. Jedną z takich placówek jest także Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Co jakiś czas słychać o aferach związanych z działaniem ZUS, z których nie wszystkie okazują się prawdziwe – tak było w przypadku sprawy Ukrainki rzekomo zatrudnionej w szczecińskim oddziale, która tak naprawdę nigdy tam nie pracowała. 

Tym razem media społecznościowe obiegły nagrania (1, 2, 3), przedstawiające sceny, które rzekomo miały miejsce w instytucjach: jedna w banku, a druga w placówce ZUS. Sceneria jest podobna – w centrum filmu znajduje się starszy, krzyczący i zdenerwowany mężczyzna (1, 2, 3). W jednym z materiałów poza obelgami słyszymy także wypowiedzi dotyczące ulg finansowych dla Ukraińców: „Tak samo tym Ukraińcom dajecie! […] Patrzcie ludzie, teraz trzeba przyjść z głową pod pachą, żeby rentę dostać!” [czas nagrania 00:03].

Zrzut ekranu z platformy Facebook, gdzie rzekomo pojawia się mężczyzna oraz lekarz w zakładzie ZUS, a także napis „Dymy w Zusie (najlepsze na końcu)”.

Źródło: Facebook.com, 23.02.2026

Wpisy, w których udostępniono materiały wideo, (1, 2) zdobyły sporą popularność – jeden z nich, dotyczący rzekomej sytuacji w placówce ZUS, zyskał ponad 1,7 tys. reakcji. Znajdziemy pod nim wiele komentarzy, których treść wskazuje na to, że ich autorzy uwierzyli w autentyczność nagrania [pisownia oryginalna]: „Nawet jak z głową pod pachą przyjdziesz to ZUS będzie czekał aż głowa odrośnie. Taka prawda”, czy „Prawda,i nie bać się o tym mowic jak nas traktują,ten nasz kraj to nie dla Polaków. co będzie dalej”. 

Nagrania rozwścieczonych mężczyzn wygenerowano za pomocą AI

Filmy (1, 2, 3) opublikowane w mediach społecznościowych nie są prawdziwe. Oryginalne materiały wideo znaleźliśmy na platformach TikTok, InstagramYouTube w zbiorach profilu o nazwie Flyx Reality. Większość nagrań tego twórcy, na których widać np. nieistniejącą stację paliw marki Żabka, to treści stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji. W starych materiałach wideo (1, 2) znaleźliśmy także znak wodny narzędzia Sora, które jest jednym z ogólnodostępnych modeli AI.

W rzetelnych źródłach, takich jak redakcje serwisów informacyjnych, nie znajdziemy informacji na temat którejkolwiek z sytuacji przedstawionych w weryfikowanych nagraniach. Dodatkowo w opisie profilu Flyx Reality na platformie YouTube pojawił się zapis [pisownia oryginalna]: „Nie wszystko co zobaczysz musiało się wydarzyć”

Zrzut ekranu z platformy YouTube, gdzie w opisie Flyxreality znajdziemy informację, że „Nie wszystko co zobaczysz musiało się wydarzyć”.

Źródło: Youtube.com, 04.03.2026

Analiza filmu mającego pokazywać sytuację w banku, przeprowadzona za pomocą narzędzia Hive AI, wykazała 92 proc. prawdopodobieństwa użycia AI. Natomiast weryfikacja rzekomego nagrania z placówki ZUS wykazała 94,7-proc. prawdopodobieństwo ingerencji sztucznej inteligencji. 

Zrzut ekranu z platformy HiveAi, gdzie wykazano 92 proc. prawdopodobieństwa, że zostało ono stworzone za pomocą narzędzi AI.

Źródło: Hive.ai, 04.03.2026

Alt: Zrzut ekranu z platformy HiveAi, gdzie wykazano 92 proc. prawdopodobieństwa, że nagranie stworzono za pomocą narzędzi AI./ Źródło: Hive.ai, 04.03.2026

Uważaj, nie daj się złapać na nagranie AI

Treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję zazwyczaj charakteryzują się kilkoma typowymi elementami. Na grafikach i materiałach wideo tworzonych z użyciem AI często można zauważyć błędy. Mimo tego, że nagrania sprawdzane przez nas wyglądają realistycznie, po bliższym przyjrzeniu się można zauważyć na jednym z nich np. nienaturalny, niemal robotyczny wyraz twarzy lekarza, a także dziwne znaczki na grafice z napisem ZUS

 

Alt: Zrzut ekranu z platformy Facebook, pokazujące fragment z omawianego nagrania. W prawym górnym rogu widać niewyraźny zapis ZUS.

Źródło: Facebook.com / Modyfikacje: Demagog

Tworzenie takich treści AI może doprowadzić do utraty zaufania do instytucji publicznych. Dlatego też należy sprawdzać, czy treść, z którą się zapoznajemy, jest prawdziwa. W tym celu warto skorzystać z dostępnych w sieci detektorów obrazów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, np. z Hive AI

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!