Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Grupy Ukraińców kradną w Dubaju? Uważaj, to rosyjska dezinformacja
Dubajska policja rzekomo zatrzymała 19 Ukraińców. Chaos wywołany irańskimi atakami miał się stać dla nich okazją do obrabowywania sklepów. Jednak żadne źródła nie potwierdzają tej informacji.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Grupy Ukraińców kradną w Dubaju? Uważaj, to rosyjska dezinformacja
Dubajska policja rzekomo zatrzymała 19 Ukraińców. Chaos wywołany irańskimi atakami miał się stać dla nich okazją do obrabowywania sklepów. Jednak żadne źródła nie potwierdzają tej informacji.
Analiza w pigułce
- Kilka profili na Facebooku (1, 2, 3) udostępniło nagranie rzekomo opublikowane przez Euronews. Redakcja miała ponoć poinformować o grupach Ukraińców rabujących sklepy z biżuterią w Dubaju. Zgodnie z treścią wpisów lokalna policja złapała 19 złodziei narodowości ukraińskiej.
- Materiał Euronews został przerobiony. W oryginalnym filmie reporterka nie wspomina nic o ukraińskich przestępcach w Dubaju. Dziennikarka relacjonuje atak dronowy na jeden z hoteli. Podobnych informacji nie ma ani na portalu Euronews, ani na stronie dubajskiej policji.
- Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) podało, że to typowa technika stosowana przez rosyjskie służby. Podszywanie się pod znane redakcje miało miejsce już wcześniej i ma służyć uwiarygodnieniu fałszywego przekazu.
Chaos dezinformacyjny związany z wojną na Bliskim Wschodzie trwa. Problem z weryfikowaniem informacji mają nie tylko użytkownicy sieci, lecz także media. Sytuację kryzysową próbuje wykorzystać Rosja, która promuje w internecie nieprawdziwe narracje skierowane przeciwko Ukrainie.
Jeden z takich przekazów dotyczy rzekomej sytuacji z Dubaju. Na kilku profilach na Facebooku pojawiło się nagranie wyglądające jak reportaż przygotowany przez redakcję Euronews. Słyszymy w nim o grupach Ukraińców rzekomo rabujących sklepy w Dubaju. Lokalna policja miała zatrzymać 19 mężczyzn ukraińskiego pochodzenia, których ponoć przyłapano na kradzieży.
Euronews nie informowało o Ukraińcach rabujących sklepy
We wpisach na Facebooku (1, 2, 3) pojawia się film sygnowany logiem Euronews. Na profilu redakcji na Facebooku znaleźliśmy oryginalne nagranie. Pojawia się w nim identyczna data (28 lutego), wypowiada się ta sama reporterka (Jane Witherspoon) oraz widać bliźniacze kadry. W filmie nie ma jednak informacji o ukraińskich gangach.
Oryginalny materiał Euronews opowiada o atakach irańskich dronów na jeden z hoteli w Dubaju. Kończy się w momencie, w którym reporterka mówi o tym, że mieszkańcy miasta pozostają czujni.
W analizowanych nagraniach pojawia się fragment mówiący o ukraińskich złodziejach, którego nie ma w publikacji Euronews. Wygląda zatem, że ktoś wykorzystał pierwotny film i umieścił w nim treści, których tak naprawdę nie wyemitowano. Doniesień o Ukraińcach kradnących w Dubaju nie ma także na oficjalnej stronie Euronews.
Podszywanie się pod wiarygodne źródła to znana technika rosyjskiej dezinformacji
Wiadomości o ukraińskich gangach rabujących sklepy nie znajdziemy także na stronie dubajskiej policji. Jak podaje Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD), nie ma takich wzmianek też w lokalnych mediach.
Metoda działania przypomina tę realizowaną w ramach operacji Doppelganger. Rosyjscy dezinformatorzy tworzyli fałszywe treści, a następnie publikowali je na stronach łudząco przypominających portale znanych redakcji, takich jak „Polityka” czy „The Washington Post”. W ten sposób wykorzystywano także logotypy znanych stacji telewizyjnych, np. BBC.
Jak opisuje CPD, Rosjanie próbują wykorzystać bieżące tematy do rozsiewania dezinformacji i starają się przedstawić Ukraińców jako niegodnych zaufania:
„Do rozpowszechniania fałszywych informacji wykorzystuje się sfałszowane materiały pod markami renomowanych mediów […]. Aktywizacja takich kampanii dezinformacyjnych zazwyczaj zbiega się z ważnymi wydarzeniami międzynarodowymi. Rosyjska propaganda próbuje włączyć kontekst ukraiński do globalnych wiadomości, aby wzmocnić efekt emocjonalny. Celem jest zdyskredytowanie Ukrainy w oczach międzynarodowej opinii publicznej, podważenie zaufania do naszego państwa, a także stworzenie wizerunku Ukraińców jako „społeczności problemowej” za granicą”.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



