Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Holandia i energia odnawialna. Czy elektrownie słoneczne stały się tam nieekonomiczne?
W sieci pojawiła się informacja, że rząd Holandii wycofuje dotacje na elektrownie słoneczne, ponieważ uważa je za „nieekonomiczne”. W tej analizie sprawdzamy, czy i w jakim zakresie taka decyzja miała miejsce.
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Holandia i energia odnawialna. Czy elektrownie słoneczne stały się tam nieekonomiczne?
W sieci pojawiła się informacja, że rząd Holandii wycofuje dotacje na elektrownie słoneczne, ponieważ uważa je za „nieekonomiczne”. W tej analizie sprawdzamy, czy i w jakim zakresie taka decyzja miała miejsce.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W sieci pojawiła się narracja dotycząca tego, że rząd Holandii wycofał dotacje na elektrownie słoneczne w wysokości 277 mln euro, ponieważ uznał je za „nieekonomiczne”. Takie narracje noszą znamiona cherry pickingu, czyli wybiórczego przedstawiania danych lub wniosków pasujących do przyjętej tezy.
- W sprawie nie chodziło o nieekonomiczność elektrowni samych w sobie. Wycofane dotacje dotyczyły tylko jednego programu: SolarNL, który miał wspierać rozwój nowych technologii fotowoltaicznych w Holandii. Projekt otrzymał pierwszą dotację, a kolejną (277 mln euro) przyznano warunkowo. Rząd odstąpił od finansowania kolejnych etapów projektu SolarNL, ponieważ okazał się on nieopłacalny m.in. ze względu na konkurencyjne rozwiązania fotowoltaiczne oferowane przez Chiny (s. 23–24).
- Większa dostępność fotowoltaiki w Holandii doprowadziła do tego, że dalsze hojne dotacje ze strony państwa byłyby nieefektywne, ponieważ zmalały koszty instalacji, a do tego zwiększyła się skala produkcji. Jednocześnie Holandia od lat inwestuje w budowę elektrowni słonecznych (1, 2) i nadal wspiera rozwój fotowoltaiki za pomocą innych mechanizmów (1, 2).
Temat odnawialnych źródeł energii często pojawia się w internetowych dyskusjach; nieraz wokół niego rodzą się fałszywe lub mylące przekazy. Takie narracje omawialiśmy już na łamach Demagoga (1, 2, 3). Kolejnym przykładem podobnych treści jest post udostępniony na Facebooku: „rząd Holandii wycofuje dotacje dla elektrowni słonecznych (277 milionów euro), ponieważ uważa je za »nieekonomiczne«”. Przedstawienie sprawy w ten sposób nie oddaje jednak pełnego obrazu oraz dokładnych przyczyn związanych z podjętą decyzją.
Post uzyskał 2,6 tys. reakcji i ponad 700 udostępnień. Pojawiło się pod nim 247 komentarzy. Wśród nich można zauważyć liczne głosy osób podważających opłacalność inwestowania w energię naturalną (1, 2), np. [pisownia oryginalna]: „no nareszcie ktoś zaczął liczyć, a nie słuchać pitolenia aktywistów bez szkół, co nie odróżniają napięcia od natężenia…”, „Najwyższy czas powiedzieć otwarcie iż ani elektrownie sloneczne ani wiatrowe nie dadzą potrzebna na dzisiaj energię”.
Wycofanie dotacji – zawiódł model finansowania, a nie elektrownie
Dotacje, z których się wycofano, dotyczą jednego programu: SolarNL, i nie oznacza to, że elektrownie same w sobie stały się nieekonomiczne. W tej sprawie chodzi o formę dotowania – w 2023 roku projekt otrzymał dofinansowanie w wysokości 135 mln euro na rozwój nowych technologii fotowoltaicznych. Kolejne 277 mln euro, na następne etapy inwestycji, miało być przyznane warunkowo.
Komitet doradczy Narodowego Funduszu Wzrostu (Nationaal Groeifonds – NGF) nie zdecydował się jednak na wypłatę tej dotacji, ponieważ projekt okazał się nieopłacalny ze względu na konkurencyjne rozwiązania fotowoltaiczne oferowane przez Chiny (s. 23–24).
Holandia nie rezygnuje ze wsparcia rozwoju fotowoltaiki
Wycofanie środków z projektu SolarNL nie oznacza, że Holandia uważa elektrownie słoneczne za nieekonomiczne i z tego powodu zrezygnuje z innych projektów tego typu. Problemem stała się jedynie konkurencja na rynku nowych technologii fotowoltaicznych, a nie – pozyskiwanie energii z elektrowni słonecznych.
Holenderski rząd przez lata z powodzeniem (1, 2) wspierał rozwój fotowoltaiki, i nadal będzie go wspierać, za pomocą różnych mechanizmów, w tym m.in. poprzez:
- budowanie elektrowni słonecznych – na stronach organizacji takich jak Statkraft i Novar można znaleźć szeroki spis planowanych i zakończonych inwestycji (1, 2). Niektóre obiekty zasilają nawet kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw domowych;
- program SDE++ (stymulowanie zrównoważonej produkcji energii i transformacji klimatycznej) – dotacja do projektów redukujących emisje CO₂. Polega to na wyrównaniu przez państwo różnicy między kosztem wytworzenia energii odnawialnej a przychodem uzyskanym z jej sprzedaży (s. 4);
- system salderingsregeling (net-metering) – system rozliczeń netto ma na celu zachęcić małych konsumentów do korzystania z energii słonecznej i polega na kompensowaniu produkcji energii z paneli fotowoltaicznych. Działa to jak magazyn – oddajesz nadwyżkę energii elektrycznej do sieci (np. latem), by móc ją pobrać później (np. zimą) bez żadnych opłat.
Rynek fotowoltaiczny w Holandii jest gotowy na działanie bez wsparcia rządu
Porozumienie Klimatyczne z 2019 roku przewidywało funkcjonowanie programu SDE++ najpóźniej do końca 2025 roku, a systemu rozliczeń netto – do końca 2022 roku. Projekty te nie znikają jednak całkowicie, lecz są zastępowane innymi, mniej intensywnymi formami wsparcia (1, 2).
Holenderski minister klimatu i energii podkreślił, że obecne programy powodują nadwyżki zysków i stanowią nadmierną stymulację energetyki słonecznej oraz wiatrowej. Zaznaczył, że te obszary „doświadczają ograniczonego, nierentownego szczytu”. Wyjaśnił, że ograniczenie wsparcia ze strony państwa ma na celu rozwój niezależnego, stabilnego rynku.
Energetyka słoneczna w Holandii stała się więc ofiarą własnego sukcesu – coraz lepsza opłacalność i skuteczność fotowoltaiki doprowadziła do tego, że nieefektywne byłyby dalsze hojne dotacje ze strony państwa.
Dotacje na rozwój źródeł energii naturalnej przyniosły w tym kraju liczne pozytywne skutki. Zaliczamy do nich m.in.:
- wzrost udziału źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej – z 20 proc. w 2018 roku do niemal 50 proc. w 2024 roku,
- wzrost ilości wyprodukowanej energii słonecznej – z 3,7 mld kWh w 2018 roku do 21,6 mld kWh w 2024 roku,
- wzrost mocy paneli słonecznych – z 4,6 GW (gigawatów) w 2018 roku do 23,9 GW w 2023 roku.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



