Czas czytania: około min.

Jak przejąć kontrolę nad światem za pomocą implantu stomatologicznego?

14.06.2022 godz. 16:22

Post powiela nieprawdziwe informacje na temat czipów w implantach stomatologicznych.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Omawiany post informuje, że w implantach stomatologicznych znajdują się czipy.
  • Prof. Ryszard Tadeusiewicz z Katedry Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej AGH przekonuje, że czip zdolny do komunikowania się ze światem zewnętrznym nie zmieściłby się w implancie stomatologicznym.

Nawet w implantach są chipy wiadomość od stomatolog” (pisownia oryginalna) – czytamy w poście opublikowanym 1 czerwca 2022 roku na Facebooku. Ta informacja wpisuje się w popularną dezinformację o czipach, według której są one umieszczane w organizmach nieświadomych ludzi, najczęściej w celu przejęcia nad nimi kontroli. 

Zrzut ekranu z Facebooka. Na różowym tle znajduje się napis: „Nawet w implantach są chipy wiadomość od stomatolog”.

Źródło: www.facebook.com

Czy w implancie stomatologicznym zmieści się czip zdolny do komunikacji ze światem zewnętrznym?

We wpisie nie znajduje się informacja, skąd dokładnie jego autor czerpie informację na temat czipów zamieszczanych w implantach stomatologicznych. Dlatego zwróciliśmy się do byłego rektora Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie prof. Ryszarda Tadeusiewicza, z Katedry Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej AGH, z pytaniem, czy takie rozwiązanie jest możliwe na obecnym etapie rozwoju technologii. Interesowała nas także ewentualna możliwość przejęcie kontroli nad człowiekiem za pomocą czipa.

Ekspert zwraca uwagę, że czip zdolny do komunikowania się ze światem zewnętrznym nie zmieściłby się w implancie stomatologicznym.

„Jakkolwiek w przypadku elektroniki obserwujemy dziś daleko zaawansowaną miniaturyzację, to niektórych rzeczy w pewnych gabarytach zmieścić się po prostu nie da. Czip zdolny do komunikowania się ze światem zewnętrznym nie zmieściłby się w implancie stomatologicznym, który zastępuje ubytki zębowe. Dodatkowo takie urządzenie wymagałoby skomplikowanej elektroniki pod postacią odbiornika radiowego zdolnego do odbioru komend. Jako elektronik uważam, że nie sposób zbudować urządzenie takiej wielkości”.

Prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz, Katedra Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej AGH dla Demagoga

Dalej ekspert zauważa:

„Dodatkowym utrudnieniem pozostaje sposób zasilania czipa w implancie. Człowiek miałby co jakiś czas chodzić do dentysty, by naładować to urządzenie? Organizm człowieka sam przecież nie ładuje baterii. Gdyby było inaczej, mielibyśmy mniej problemów z rozrusznikami serca, które przecież musimy przeszczepiać co jakiś czas”.

Prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz dla Demagoga

Czy czip może komunikować się z ludzkim mózgiem?

Jednak to nie sama wielkość ewentualnego urządzenia, które musiałoby się znaleźć w implancie stomatologicznym, jest kluczowa, ale sam fakt trudności komunikacji ewentualnego czipa z mózgiem.

„Sprawą pierwszorzędną pozostaje, w jaki sposób sygnał – gdyby takowy był – miałby docierać  z implantu stomatologicznego do mózgu. Jeśli miałby sterować człowiekiem i wpływać na jego zachowanie, to musiałby być w jakiś sposób połączony z mózgiem. Ten jest niezwykle skomplikowaną strukturą zbudowaną ze stu miliardów neuronów. Obecnie mamy dość dobrze rozwinięte techniki, jak brain-computer interface, które pozwalają na przekazywanie sygnału od mózgu do urządzeń technicznych. Wykorzystując to rozwiązanie w mojej katedrze, zbudowaliśmy wózek dla inwalidów, który jest sterowany myślą. W tę stronę jest to możliwe, ale w przeciwną – w praktyce niewykonalną. Nie sposób »wepchnąć« jakiś sygnał do mózgu, który nie jest sygnałem zmysłowym i nie dociera nerwami”. 

Prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz dla Demagoga

Dlaczego? Prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz z AGH wyjaśnia:

„Gdybyśmy mieli tego typu rozwiązanie, potrafilibyśmy rozwiązać problem osób niewidomych. Z problemem osób głuchych już uporaliśmy się, ponieważ istnieje możliwość dotarcia poprzez implant ślimakowy do ślimaka (narządu słuchu i równowagi), który jest podłączony do VIII nerwu czaszkowego. Za jego pomocą można osobom całkowicie głuchym przekazywać dźwięk, który są w stanie odebrać jak zrozumiały sygnał. Natomiast analogiczne przekazywanie informacji w przypadku osób niewidomych obecnie nie jest rozwiązane. Taki sposób »wpychania« sztucznych sygnałów do centralnego systemu nerwowego człowieka pozwoliłby też na rozwiązanie problemu osób sparaliżowanych. Nie ma takich rozwiązań i niektórzy ludzie są do końca życia przykuci do wózka inwalidzkiego”.

Prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz dla Demagoga

Prof. Tadeusiewicz spekuluje nad możliwością istnienia czipa w implancie stomatologicznym, który wywoływałby ból zęba.

W moim przekonaniu absolutnie nie jest możliwe, by z implantu osadzonego w szczęce lub żuchwie można przesłać sygnał do mózgu. Tam co prawda dochodzą nerwy, ale to są nerwy czuciowe. Wiadomo, że zęby nas czasem bolą i ten kanał jest drożny, ale to nie daje nam zupełnie możliwości sterowania zachowaniem człowieka. Czysto hipotetycznie – nie sądzę, by było to łatwe i możliwe – można byłoby sobie wyobrazić, że czip osadzony w implancie mógłby pozwolić na karanie osoby bólem w celu wymuszenia jakiś określonych zachowań. Co i tak nie rozwiązuje problemu, że czip w implancie stomatologicznym po prostu się nie zmieści”.

Prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz dla Demagoga

Jakie mogą być funkcje czipów w implantach stomatologicznych?

Prof. Tadeusiewicz mówi o czipach, które są w stanie komunikować się ze światem zewnętrznym i wywierać ewentualny wpływ na zachowanie ludzi. Okazuje się, że same czipy w implantach stomatologicznych są możliwe – nie w celu zdobycia kontroli nad człowiekiem, lecz w celu identyfikacji jego ciała, np. po śmierci. 

Na początku XXI wieku taką technologię opracowała grupa naukowców z belgijskiego Katholieke Universiteit Leuven. Naukowcy tłumaczą, że czip w zębie może być doskonalszą formą dowodu osobistego, który może przydać się do identyfikacji ciał ofiar klęsk żywiołowych czy ataków terrorystycznych.

W czipie – zdaniem belgijskich wynalazców – można zapisać takie informacje jak: imię i nazwisko, datę urodzenia, płeć czy narodowość, które będzie można odczytać po śmierci.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub