Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Klasztorna metoda na ból stawów? Kardynał Ryś w wygenerowanym nagraniu
Film, w którym rzekomo wystąpił kardynał Grzegorz Ryś, zaczyna się dość nietypowo: duchowny podpala kapustę, po czym poleca klasztorny przepis na ból stawów. To oczywiście deepfake.
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Klasztorna metoda na ból stawów? Kardynał Ryś w wygenerowanym nagraniu
Film, w którym rzekomo wystąpił kardynał Grzegorz Ryś, zaczyna się dość nietypowo: duchowny podpala kapustę, po czym poleca klasztorny przepis na ból stawów. To oczywiście deepfake.
Analiza w pigułce
- W mediach społecznościowych udostępniono film, w którym kardynał Grzegorz Ryś miał polecać „klasztorny przepis na ból stawów”.
- Nagranie zostało przerobione. Świadczą o tym np. poruszające się napisy w tle czy inna barwa głosu. Według wyników analizy Hive.ai, narzędzia do wykrywania wygenerowanych filmów, istnieje 99 proc. prawdopodobieństwa, że zostało ono stworzone przy pomocy AI.
Próby przeprowadzenia oszustw internetowych nierzadko polegają na wykorzystaniu wizerunku osób publicznych (np. 1, 2, 3). W dobie generatywnego AI szybko można stworzyć zmyślone wywiady czy sensacyjne informacje. Mają one uwiarygadniać fałszywe informacje.
W jednym z nagrań, które wzbudziło nasze podejrzenia, pojawiła się postać kardynała Grzegorza Rysia. W pierwszych sekundach filmu podpala on kapustę, a następnie opowiada o cudownej metodzie leczącej stawy. Postać zachęca do kliknięcia w podany link. Jak słyszymy: „Kliknij przycisk poniżej i obejrzyj krótki film, w którym krok po kroku wyjaśniam, jak przygotować mieszankę klasztorną w zaledwie dwie minuty w domu. […] Póki film jest dostępny, kilka razy próbowano go usunąć”.
To kardynał Grzegorz Ryś? Nie, to wygenerowana postać z jego wizerunkiem
W omawianym filmie kardynał Grzegorz Ryś opowiada o prostym, klasztornym sposobie na bóle w stawach. W oficjalnych przekazach nie reklamował podobnych produktów czy rozwiązań.
Nagranie zaczyna się nietypowo, to znaczy fragmentem, w którym duchowny podpala świecą kapustę. Dalej pojawiło się więcej wskazówek, że mamy do czynienia z nagraniem wygenerowanym przy pomocy sztucznej inteligencji: poruszające się napisy za kardynałem w tle czy inna barwa głosu.
Istnieją narzędzia, które mogą przeanalizować podobne treści. My skorzystaliśmy z Hive.ai. W wynikach oceniono, że istnieje 99 proc. prawdopodobieństwo, że nagranie zostało stworzone przy pomocy AI.
Co znajduje się pod linkiem dołączonym do posta?
Wielokrotnie ostrzegaliśmy, aby nie klikać w linki dołączone do podejrzanych nagrań. Da się to zrobić bezpiecznie: przy wykorzystaniu wirtualnej wyszukiwarki (np. Browserling) lub narzędzia do archiwizacji stron (np. Wayback Machine).
Pod tym linkiem znajduje się inny, wygenerowany film, w którym kardynał poleca suplement na ból stawów i jest przedstawiony jako „ludowy uzdrowiciel”, który leczy „bez zastrzyków, leków i operacji”. Nie znaleźliśmy żadnych dowodów na to, aby kardynał prowadził taką działalność.

Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




