Strona główna Fake News Ludzie produkują za mało dwutlenku węgla, by wywołać zmianę klimatu? Sprawdzamy

Ludzie produkują za mało dwutlenku węgla, by wywołać zmianę klimatu? Sprawdzamy

Republikański kongresmen przypomniał, że CO2 stanowi tylko 0,04 proc. atmosfery Ziemi, a większość tego gazu nie pochodzi z działalności człowieka. Czy to oznacza, że ludzie mają niewielki wpływ na klimat? Sprawdzamy.

w tle fabryka, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Ludzie produkują za mało dwutlenku węgla, by wywołać zmianę klimatu? Sprawdzamy

Republikański kongresmen przypomniał, że CO2 stanowi tylko 0,04 proc. atmosfery Ziemi, a większość tego gazu nie pochodzi z działalności człowieka. Czy to oznacza, że ludzie mają niewielki wpływ na klimat? Sprawdzamy.

Analiza w pigułce

  • filmie opublikowanym na Facebooku Rich McCormick, republikański kongresmen, stwierdził, że dwutlenek węgla stanowi 0,04 proc. atmosfery Ziemi, a zaledwie 11 proc. z tego jest wytwarzane przez człowieka. Amerykański polityk zaznaczył też: „Gdy pytam naukowców, nigdy nie mają odpowiedzi na to, jak powodujemy tę zmianę klimatu” [czas nagrania 00:54].
  • Choć zawartość CO2 w atmosferze jest procentowo niewielka (0,04 proc.), to nawet taka ilość znacząco wpływa na efekt cieplarniany. Stężenie CO2 wzrosło o ponad połowę od czasów sprzed rewolucji przemysłowej (1, 2, 3). Jest to wynik najwyższy od setek tysięcy lat, a przyrost tej wartości nigdy nie był tak szybki.
  • Aktualnie ludzie odpowiadają nie za 11 proc., a za jedną trzecią CO2 obecnego w atmosferze. Nawet tak stosunkowo nieduża ilość CO2 – ze względu na swoje wyjątkowe właściwości – ma nieproporcjonalnie duży wpływ na efekt cieplarniany (1, 2, 3). Naukowcyzgodni co do tego, że działalność człowieka – m.in. spalanie paliw kopalnych, wylesianie i hodowla zwierząt – jest główną przyczyną globalnego ocieplenia.

Zmiana klimatu jest częstym tematem dezinformacyjnych narracji. Wiele z nich omawialiśmy już w naszych poprzednich artykułach. Tym razem na Facebooku pojawił się fragment przesłuchania amerykańskiej Podkomisji ds. Śledztw i Nadzoru z 20 września 2023 roku. W nagraniu Rich McCormick, republikański kongresmen, wypowiada się na temat wpływu człowieka na zmianę klimatu. 

materiale wideo słyszymy: „Jaki jest procent dwutlenku węgla w atmosferze? […] 0,04 proc. Jaki procent pochodzi od człowieka z tego 0,04? […] około 11 proc.” [czas nagrania 00:00]. Polityk stwierdził, że naukowcy nie potrafią udowodnić wpływu człowieka na zmianę klimatu [czas nagrania 00:54].

Zrzut ekranu rolki na Facebooku, w której Rich McCormick wypowiada się podczas przesłuchania amerykańskiej Podkomisji ds. Dochodzeń i Nadzoru. Polityk mówi o wpływie człowieka na zawartość CO2 w atmosferze. W opisie napisano: „No, ale dołożymy pierdzenie krów, to już jakiś wynik chyba będzie?”.

Źródło: Facebook.com, 06.12.2025

Nagranie uzyskało ponad 2,4 tys. reakcji, 1 tys. udostępnień i 70 komentarzy. Wśród osób wypowiadających się pod filmem nie brakowało takich, które zgadzały się z tezami wygłaszanymi przez polityka, np. [pisownia oryginalna]: „Mądry facet”, „Pięknie wbił lewaków…”, „pięknie ich wyjaśnia ! Bog honor ojczyzna !”.

Człowiek przyczynia się do zmiany klimatu

nagraniu Rich McCormick twierdzi, że wpływ człowieka na klimat nie jest udowodniony naukowo. W materiale wideo pojawia się taka wypowiedź: „Gdy pytam naukowców, nigdy nie mają odpowiedzi na to, jak powodujemy tę zmianę klimatu” [czas nagrania 00:54].

Taka narracja jest niezgodna z konsensusem naukowym. Według badaczy działalność człowieka jest główną przyczyną globalnego ocieplenia. W przeszłości zmiany klimatu były spowodowane naturalnymi czynnikami, np. wybuchami wulkanów. Obecnie są to skutki aktywności człowieka – m.in. spalania paliw kopalnych, wylesiania i hodowli zwierząt. 

Czy 0,04 proc. CO2 w atmosferze to dużo?

materiale wideo Rich McCormick opisuje skład atmosfery: „78 proc. – azot, 21 proc. – tlen, dwutlenek węgla to 0,04 proc.”, a następnie podkreśla: „Jaki procent pochodzi od człowieka z tego 0,04? […] około 11 proc.” [czas nagrania 00:00]. 

Niewielkie na pierwszy rzut oka stężenie CO2 ma duży wpływ na całą planetę. Dwutlenek węgla jest bowiem gazem cieplarnianym, który – w przeciwieństwie do tlenu i azotu – zatrzymuje ciepło na Ziemi. Dodatkowo, w odróżnieniu od pary wodnej, która również powoduje efekt cieplarniany, dwutlenek węgla nie jest tak łatwy do usunięcia z atmosfery. Dlatego nawet niewielki wzrost stężenia CO2 powoduje nieproporcjonalnie duży wzrost temperatury. 

Temperatura powierzchni Ziemi podniosła się o 1,4°C w porównaniu do poziomu sprzed epoki przemysłowej. Jeśli komuś wydaje się, że to niewiele, warto przypomnieć, że podczas maksimum ostatniej epoki lodowcowej średnia temperatura na Ziemi była „tylko” 5,5°C niższa niż w epoce przedprzemysłowej.

Efektami globalnego ocieplenia są m.in. skrajne zjawiska atmosferyczne, takie jak huragany, powodzie, burze, cyklony i tajfuny. Ze wzrostem temperatury wiążą się susze, negatywnie wpływające na rolnictwo i ograniczające dostęp do wody pitnej. Topniejące lodowce podnoszą poziom mórz, a oceany ocieplają się i zakwaszają. Zmiana klimatu prowadzi również do wymierania gatunków, przesiedleń, ubóstwa i pogorszenia się zdrowia człowieka.

Jaki procent CO2 w atmosferze pochodzi od człowieka?

Procentowa zawartość dwutlenku węgla w atmosferze, którą podano w nagraniu, wydaje się nieduża, jednak zmiany na przestrzeni lat są wyraźne. Świadczą o tym dane (1, 2, 3) zebrane przez Międzyrządowy Panel ds. Zmiany Klimatu (IPCC) oraz amerykańską Agencję Oceanów i Atmosfery (NOAA). Według tych organizacji zmiany zawartości CO2 w atmosferze przedstawiają się następująco:

Stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wzrosło więc niemal o połowę od momentu rozpoczęcia masowego spalania paliw kopalnych. Natomiast człowiek odpowiada nie za 11 proc., a za około jedną trzecią CO2 obecnego w atmosferze. Dane agencji NOAA pokazują też, że obecnie stężenie dwutlenku węgla (ponad 400 ppm) w atmosferze jest najwyższe od 800 tysięcy lat, a przyrost tej wartości nigdy nie był tak szybki.

W artykule na stronie Climate Portal możemy przeczytać:

„Ilość CO2, którą ludzie wyemitowali w ciągu ostatnich stu lat, jest porównywalna z ilością, która została wyemitowana w ciągu 100 stuleci po ostatniej epoce lodowcowej. Innymi słowy, we współczesnych czasach ilość dwutlenku węgla w atmosferze wzrasta ok. 100 razy szybciej niż wtedy, gdy ludzie wychodzili z ostatniej epoki lodowcowej”.

Skąd wiemy, jak zmieniała się temperatura na przestrzeni lat?

materiale wideo słyszymy: „Mówią, że to najgorętszy miesiąc od 100 000 lat. Na podstawie jakich dowodów naukowych? Jakie mieliśmy raporty światowe 100 000 lat temu? Nie widziałem żadnego egipskiego hieroglifu o tym, a wy?” [czas nagrania 00:40].

Istnieje wiele sposobów, dzięki którym możemy pozyskać historyczne dane o klimacie. Do rekonstrukcji dawnych warunków klimatycznych naukowcy wykorzystują tzw. dane zastępcze (proxy data). Zmiany klimatu rejestrują m.in.: 

  • koralowce – ich szkielety są uformowane inaczej w zależności od temperatury, światła i pozyskiwanych składników odżywczych,
  • pyłek kwiatowy – ziarna pyłku zachowane w ziemi pozwalają określić, jakie rośliny rosły na danym terenie, a co za tym idzie – jaki klimat panował na tym obszarze,
  • lodowce – między warstwami lodu gromadzącego się przez tysiąclecia można znaleźć pęcherzyki powietrza, w których jest „uwięziony” dwutlenek węgla, 
  • słoje drzewne – odstępy między słojami sygnalizują temperaturę i wilgotność klimatu, w jakim rosło drzewo,
  • osady z dna oceanów – zawarte tam drobne skamieniałości i substancje chemiczne pozwalają na opisywanie stanu środowiska i stężenia dwutlenku węgla nawet wiele milionów lat temu.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!