Czas czytania: około min.

Minister Szumowski nie twierdzi, że grypa to obecnie większy problem niż COVID-19

21.07.2020 godz. 14:32

Cytat ze stycznia wykorzystany w publikacji z lipca.

Epidemia nowego koronawirusa SARS-CoV-2 rozwinęła się w Chinach na początku roku. Zmieniła funkcjonowanie całego świata, doprowadziła do lockdownu, czyli zamknięcia ludzi w domu w celu ograniczenia transmisji poziomej wirusa i ograniczeń w funkcjonowaniu wielu gałęzi gospodarki. W Polsce od początku marca sytuacja rozwijała się bardzo dynamicznie, wprowadzone ograniczenia w poruszaniu się (nazywane social distancingiem), miały na celu ograniczyć przyrost osób chorych. Wypłaszczanie krzywej zakażeń spowodowało wydłużenie czasu trwania epidemii, lecz ograniczyło jednorazowe obciążenie służby zdrowia i liczbę zgonów.

20 lipca profil Tego nie zobaczycie w TV opublikował post dotyczący pandemii, w którym odniósł się do rzekomej wypowiedzi ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Miał on stwierdzić, że grypa sezonowa jest aktualnie większym problemem od koronawirusa. Jego autor określił Szumowskiego jako “zakłamanego hipokrytę 2.0”, sugerując, że od miesięcy zaprzecza sam sobie w wypowiedziach publicznych. Sugeruję także, że jest on “kłamcą na usługach globalistów”. Post uzyskał ponad setkę udostępnień.

Szumowski, wypowiedź na temat grypy i covid

www.facebook.com

W komentarzach czytamy: „On chce opchnąć ludziom szczepionki na grypę”, „Panie Szumowski nie ma pan za grosz honoru ogłady wstyd mi za pana te kłamstwa to już pana paranoja dość tego”, „Jak zwykle bzdury opowiada”.

Post linkuje do artykułu zamieszczonego na portalu Zmiany na Ziemi. Artykuł ten został również opublikowany przez facebookowy profil Zmian na Ziemi.

O czym jest artykuł?

Koronawirusowe szaleństwo trwa już od marca i końca nie widać. Tymczasem okazuje się, że zdaniem Ministra Zdrowia, Łukasza Szumowskiego, obecnie poważniejszym problemem dla zdrowia Polaków nie jest wcale koronawirus tylko grypa sezonowa. W trakcie wywiadu dla telewizji TVN24, minister Szumowski stwierdził, że infekcje grypowe są obecnie większym problemem niż te z powodu zakażenia koronawirusem. Zaznaczył, że występują już przypadki śmiertelne na skutek powikłań pogrypowych.

– czytamy w leadzie artykuł. W dalszej części, autor publikacji przytacza cytat z Szumowskiego:

Jako kardiolog wiem, że jedną z poważniejszych przyczyn niewydolności serca są przechodzone infekcje, to nie muszą być grypowe, mogą być innymi wirusami. One uderzają w serce i potem niestety mamy człowieka, który ma niewydolność serca. Jest to dramat” – powiedział Łukasz Szumowski – „Grypa i inne infekcje stanowią w tej chwili znacznie poważniejszy problem i to problem realny, bo na wirusa korona cały czas czekamy. Na razie go – odpukać – nie ma.

i opatruje swoim komentarzem:

Trudno powiedzieć co miał na myśli pan Szumowski. Skoro wciąż czekamy na koronawirusa to po co było zamykanie ludzi w domach? Po co było szczucie policji i Sanepidu na Polaków? Po co ta nadal trwająca maseczkowa maskarada? Być może ta deklaracja ministra to pomyłka, albo po prostu chwila szczerości. A może należy to traktować jako zapowiedź tego, że wkrótce będziemy pozbawiani wolności i tresowani za pomocą zwykłego wirusa grypy sezonowej.

Co powiedział Łukasz Szumowski?

Opublikowany przez portal Zmiany na Ziemi artykuł sugeruje, że wypowiedź ministra Szumowskiego miała miejsce w ostatnim czasie. Sam tytuł kładzie nacisk na słowo “obecnie”. W publikacji czytamy, że wypowiedź miała miejsce na antenie TVN 24.

Zweryfikowaliśmy tę kwestię. Wywiad rzeczywiście się odbył, ale było to 31 stycznia 2020 roku

Chronologicznie patrząc, był to sam początek rozwoju epidemii w Europie. Minister Szumowski w wywiadzie zaznaczył, że “na razie wirusa nie mamy, mamy wirusy grypy”. Dodał, że w sytuacji gdyby rozpoczęła się epidemia i zwiększyła się liczba zakażeń, zostaną wprowadzone odpowiednie środki zapobiegawczo-ochronne. Tak też się później stało, rząd wprowadził tak zwany lockdown. Zostały ograniczone swobody obywatelskie jak możliwość swobodnego przemieszczania się. Obostrzenia dotknęły także gospodarkę, wiele firm musiało zawiesić swoją działalność. Doświadczyliśmy również fali dezinformacji, która dotyczyła nowego koronawirusa. 

Pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa odnotowano w Polsce 4 marca, a więc ponad miesiąc po wywiadzie ministra Szumowskiego dla TVN24.

Stanem na 21 lipca, w Polsce odnotowano łącznie 40 782 przypadków koronawirusa. Zmarło 1636 osób.

Czy szczepionka na grypę zwiększa ryzyko zakażenia SARS-CoV-2?

W artykule pojawia się również kwestia szczepień ochronnych, do których minister zachęcał w celu ochrony przed grypą. Autor twierdzi, że:

Minister zdrowia zamieniający się w akwizytora koncernów farmaceutycznych bardzo ryzykuje zdrowiem Polaków. Po pierwsze szczepionki przeciw grypie są bardzo kontrowersyjnymi preparatami, które często wywołują rozmaite powikłania. Po drugie znane są badania Pentagonu dowodzące, że personel szczepiony przeciw grypie miał o 36 proc. wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na skutek infekcji różnych koronawirusów czy norowirusów.

To również dezinformacja. Pisaliśmy o niej w innej analizie:

Nie, szczepionka na grypę nie podnosi ryzyka zakażenia koronawirusem

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę i wesprzyj naszą pracę TUTAJ.
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.