Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Nawrocki aresztowany za sfałszowanie wyborów? Sąd nie wydał takiej decyzji
Internauci donoszą o ujawnieniu fałszerstw wyborczych i nakazie aresztowania prezydenta Nawrockiego. To zmyślona historia – tłumaczymy, jakie jest jej źródło.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Nawrocki aresztowany za sfałszowanie wyborów? Sąd nie wydał takiej decyzji
Internauci donoszą o ujawnieniu fałszerstw wyborczych i nakazie aresztowania prezydenta Nawrockiego. To zmyślona historia – tłumaczymy, jakie jest jej źródło.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku opublikowano wpisy (1, 2, 3) odnoszące się do zeszłorocznych wyborów prezydenckich. W niektórych przeczytamy (1, 2), że Sąd Najwyższy (SN) ujawnił prawdziwe wyniki głosowania oraz nakazał aresztowanie Karola Nawrockiego. Według innych postów (1, 2) taka decyzja SN miała dotyczyć Sylwestra Marciniaka – przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej (PKW).
- W lipcu 2025 roku Sąd Najwyższy stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. SN nie informował o unieważnieniu wyborów czy o nakazach aresztu dla Nawrockiego lub Marciniaka.
- Źródłem doniesień (1, 2, 3) jest strona internetowa, na której masowo są publikowane sensacyjne i fałszywe treści wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji (1, 2, 3).
Od zeszłorocznych wyborów można usłyszeć niepotwierdzone doniesienia o tym, że ich wynik został sfałszowany (np. 1, 2, 3). Wielokrotnie opisywaliśmy fałszywe treści o rzekomych oszustwach wyborczych (np. 1, 2, 3).
W ostatnim czasie trafiliśmy na Facebooku na liczne wpisy (1, 2, 3) powtarzające podobną narrację. W części z nich czytamy (1, 2), że Sąd Najwyższy (SN) zadecydował o nakazie aresztowania dla prezydenta Karola Nawrockiego. Inne posty mówią natomiast (1, 2), że aresztowany ma być Sylwester Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej (PKW). Dla przykładu, w jednym z nich przeczytamy [pisownia oryginalna]: „Sąd Najwyższy nakazuje aresztowanie prezydenta-elekta Karola Nawrockiego po wycieku dowodów, że ZNAŁ WYNIKI WYBORÓW ZANIM ZOSTAŁY POLICZONE”.
Jeden z postów o takiej narracji zyskał ponad 5 tys. reakcji i ponad 200 udostępnień. Pod nim możemy trafić na komentarze, których autorzy prawdopodobnie uwierzyli w autentyczność przedstawianych informacji [pisownia oryginalna]: „Wiadomo że było to oszustwo”, „Szkoda,że ani prokuratura,ani rządzący nic z tym nie robią”. Nie wszyscy użytkownicy uwierzyli w sensacyjne doniesienia, pod wpisem trafiliśmy też na głosy osób nastawionych sceptycznie [pisownia oryginalna]: „Bzdury i nie prawda” i „Boże jakie głupoty piszesz”.
Sąd Najwyższy nie informował o fałszerstwie i nie wydał nakazu aresztowania
1 lipca 2025 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta RP. Taką informację znajdziemy również w obwieszczeniu PKW.
Doniesienia o unieważnionych wyborach czy nakazach aresztowania dla prezydenta Nawrockiego i przewodniczącego PKW nie znajdują potwierdzenia w faktach. Sąd Najwyższy nie informował o takich decyzjach. Gdyby te doniesienia były prawdziwe, informowałyby o nich wszystkie media głównego nurtu – na ich stronach nie znajdziemy jednak żadnych informacji o rzekomych decyzjach SN (np. 1, 2, 3).
Co jest źródłem fałszywych doniesień?
Każdy z omawianych wpisów (1, 2, 3) zawiera link do strony internetowej o nazwie „naijasitemarket”. Już wcześniej pisaliśmy o fake newsach, których źródłem była ta witryna.
Narzędzia do wykrywania treści generowanej przez AI – ZeroGPT i TextGuard.AI – wykazały, że fragmenty tekstów, które pobraliśmy z tej strony, są w 100 proc. lub niemal w całości tworzone za pomocą sztucznej inteligencji.
Jak opisali eksperci z Uniwersytetu Oxfordzkiego, tego typu portale internetowe zawierające treści masowo generowane przy użyciu AI często podszywają się pod serwisy informacyjne. Celem ich twórców może być m.in. promowanie konkretnej ideologii lub zarabianie na wyświetlaniu reklam. W naszych poprzednich analizach opisywaliśmy podobne przypadki fałszywych informacji, których źródłem były takie witryny (1, 2).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



