Czas czytania: około min.

Poważny NOP po szczepionce w Zamościu? Fake news!

04.08.2021 godz. 12:41

Zdarzenie miało związek z ugryzieniem owada, a nie ze szczepieniem przeciw COVID-19.

Niedawno sieć obiegło nagranie przedstawiające ratowników medycznych wynoszących kobietę (06:10 – czas nagrania) z punktu szczepień na rynku w Zamościu. Mężczyzna, który nagrywał zdarzenie, stwierdził: „Jak chcecie być następni, to też się zgłaszajcie do punktów” (07:00 – czas nagrania), przy czym negował zagrożenie epidemiczne i przestrzegał przed szczepieniami.

Po publikacji szybko pojawiły się więc domysły i pytania, brzmiące: czy to był silny niepożądany odczyn poszczepienny? W niektórych doniesieniach dokonano kroku dalej – wskazywano na to, że zdarzenie ma związek ze szczepieniem. W rzeczywistości jednak kobieta widoczna na filmie została zabrana przez pogotowie z innego powodu niż negatywny odczyn poszczepienny, a dokładnie przez wstrząs anafilaktyczny wywołany ukąszeniem owada.

Filmy z mylącym lub nieprawdziwym kontekstem były rozpowszechniane w mediach społecznościowych w grupach takich, jak Świat Wybudzonych, ZJEDNOCZENIE NARODOWE – USA, czy też prywatnych profilach internautów; źródłem było zwykle nagranie udostępnione na platformie YouTube.

Zrzut ekranu filmu, który opublikowano na Facebooku. Opatrzono go opisem

Źródło: www.facebook.com

Domysły i fałszywe informacje, które narosły wokół wydarzenia, przybrały różne formy. Wielu internautów wiązało zdarzenie ze spiskowymi narracjami na temat szczepień: „To teraźniejsza komora gazowa, ale z opóźnionym zapłonem”, „Zaplanowane szczepionkowe światowe LUDOBÓJSTWO”, „Bardzo dobrze szczepcie się dalej i umierajcie”– pisano w mediach społecznościowych.

Czy kobieta zabrana przez pogotowie doznała poważnego negatywnego odczynu poszczepiennego?

Kobieta nie doznała negatywnego odczynu poszczepiennego, ponieważ w rzeczywistości ugryzł ją owad, a następnie zabrało ją pogotowie. Początkowo przypuszczano, że kobietę rzeczywiście zabrano do szpitala z powodu negatywnego odczynu poszczepiennego. Te, choć są rzadkie (np. wstrząs anafilaktyczny), mogą się zdarzać w przypadku szczepienia, tak jak w przypadku każdego inny preparatu medycznego. Wydarzenie wywołało duże kontrowersje, stąd też do sprawy odniesiono się dokładniej za pośrednictwem profilu #SzczepimySię prowadzonego przez Centrum Informacyjne Rządu. We wpisie z 2 sierpnia wskazano, że w punkcie szczepień pojawiła się kobieta ze wstrząsem anafilaktycznym po tym, jak ugryzł ją owad. Na miejscu udzielono jej pierwszej pomocy, a następnie odesłano do szpitala.

niektórych dezinformujących przekazach sugerowano, że kobieta została wyniesiona w worku, co miało dodawać dramaturgii zdarzeniu. Jeżeli jednak przybliżmy zdjęcie wystarczająco mocno (np. przy użyciu dostępnego w sieci narzędzia InVID), to zauważymy, ze kobieta została przeniesiona za pomocą pomarańczowej płachty ratowniczej.

Zdjęcie kobiety wynoszonej z punktu szczepień w dużym przybliżeniu.

Źródło: www.invid-project.eu

Do sprawy odniósł się również rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz w rozmowie na antenie Polsat News (01:35 – czas nagrania), podczas której mówił o okolicznościach zdarzenia, jak i negatywnym zjawisku nadawania antyszczepionkowego kontekstu niektórym zdarzeniom:

„Padła informacja z ust zastępcy prezydenta miasta (Zamościa – przyp. Demagog), pana Piotra Zająca, że był taki incydent, w którym osoba została ugryziona przez owada i doznała wstrząsu anafilaktycznego, a najbliżej był punkt szczepień, który mógł jej udzielić na szybko pomocy i wezwać karetkę. I ta osoba trafiła właśnie do punktu szczepień i o ironio – właśnie to punkt szczepień udzielił tej osobie pierwszej pomocy. […] Oczywiście można zrobić zdjęcie, można to ubrać w ciekawy kontekst antyszczepionkowy i można się nikogo o nic nie zapytać. Tak właśnie działają środowiska antyszczepionkowe; wybierają jakiś jeden fakt i opisują go w zupełnie innym kontekście, niż on miał miejsce. Tutaj nie było żadnego odczynu poszczepiennego – niepożądanego. Tutaj punkt szczepień pomógł osobie, która dostała wstrząsu po ugryzieniu owada”.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz dla Polsat News

Następnie do sprawy odniosła się redakcja Konkret24, która skontaktowała się ze służbami prasowymi wojewody lubelskiego. Jak zdołała dowiedzieć się redakcja, kobieta została zaprowadzona do punktu przez towarzyszące jej osoby, co było bardzo dobrą decyzją – jak wyjaśniała Agnieszka Strzępka, rzeczniczka prasowa wojewody. Z kolei od Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu redakcja Konkret24 dowiedziała się również, że kobieta została najprawdopodobniej ukąszona przez osę, a zdarzenie nie miało żadnego związku z negatywnym odczynem poszczepiennym.

Podsumowanie

W sieci nierzadko pojawiają się nagrania ze zmanipulowanym kontekstem, co wynika często z pominięcia kluczowych okoliczności. Takie pominięcia mogą sprzyjać formułowaniu się fałszywych informacji, które będą wprowadzać w błąd i wyrządzać potencjalne szkody tak, jak ma to miejsce w przypadku nagrania z Zamościa. O zdarzeniu pod zamojskim punktem szczepień pisała wspomniana redakcja Konkret24, a także redakcja Fakenews.pl.

Warto pamiętać, że z wiarygodnymi informacjami na temat szczepionek na COVID-19 można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji ZdrowiaAmerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli ChoróbEuropejskiej Agencji Leków, a także w białej księdze pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” opracowanej przez inicjatywę Nauka Przeciw Pandemii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub