Czas czytania: około min.

Prof. Simon określił pandemię jako „absurd”? Manipulacja kontekstem!

21.02.2022 godz. 10:09

W sieci pojawiają się informacje wykorzystujące stare nagranie.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Nagranie z kwietnia 2020 roku z udziałem prof. Krzysztofa Simona wykorzystano, aby zasugerować, że w tamtym okresie negował on zagrożenie związane z pandemią COVID-19, a obecnie mówi inaczej z powodu „sprzedania się”. W taki sposób odbiera to część internautów.
  • Film został wyrwany z kontekstu. Prof. Krzysztof Simon nie argumentował, że pandemia nie stanowi problemu, lecz zwracał uwagę na chaos panujący w służbie zdrowia, utrudniający leczenie pacjentów.

W sieci nie brak przypadków, w których stare zdjęcia czy filmy publikuje się w zmanipulowanym kontekście. Jednym z przykładów jest wystąpienie prof. Krzysztofa Simona, ordynatora jednego z oddziałów zakaźnych. Opublikowano je na profilu Łowcy Zakażonych, który powiela dezinformujące przekazy na temat pandemii. Internauci uznali, że wtedy ekspert „głosił prawdę”, a później „zaprzedał” się władzy.

Zrzut ekranu z filmu zamieszczonego na Facebooku, który zatytułowano „za nim dostałem wypłatę” (pisownia oryginalna). Na stopklatce znajduje się prof. Krzysztof Simon - ubrany w strój szpitalny - z podniesionymi rękoma. Na film zareagowało ponad 280 osób, a obejrzało go ponad 5 tys.

Źródło: www.facebook.com

Użytkownicy Facebooka oskarżyli Simona o to, że ten się „sprzedał”, ponieważ gdy „wstąpił w szeregi rady medycznej” zaczął rzekomo mówić inaczej o COVID-19. Nie zwrócili jednak uwagi na to, w jakim kontekście oryginalnie pojawiła się wypowiedź i w jakiej sytuacji epidemicznej znajdowała się Polska w czasie, kiedy powstał film.

Według prof. Krzysztofa Simona to nie pandemia była absurdem, lecz organizacja

Prof. Krzysztof Simon był znany z tego, że krytykował placówki medyczne za brak przygotowania do pandemii oraz nieadekwatne działania władz w niektórych obszarach. Z omawianej przez nas wypowiedzi wynikało, że nie podoba mu się sytuacja, w której pacjenci bez podejrzenia koronawirusa są przysyłani na oddział zakaźny, co może wpływać na funkcjonowanie placówki i zdrowie pacjentów. To właśnie tę sytuację nazywał „absurdem” – nie samą pandemię.

Wypowiedź nie neguje jednak faktu, że wirus SARS-CoV-2 może być groźny

Takiej interpretacji nie znajdziemy ani na nagraniu, ani na stronie z materiałem źródłowym – tuwroclaw.com. Odnosił się on do sytuacji na początku pandemii COVID-19, kiedy zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 było w Polsce niewiele, a mimo to mogły wzbudzać panikę – także wśród lekarzy i ratowników, którzy musieli odnaleźć się w nowej sytuacji. 

W marcu 2020 roku, a zatem przed opublikowaniem filmu, prof. Krzysztof Simon w serwisie Onet.pl podkreślał, że pandemia stanowi problem. Zachęcał do przestrzegania zaleceń, ostrzegał o nieprzygotowaniu szpitali i krytykował pomysł organizowania wyborów prezydenckich w maju 2020 roku. Nie można więc uznać, że w tamtym momencie ekspert należał do grona osób, które uważały, że nie ma zagrożenia.

Wyrwanie wypowiedzi prof. Krzysztofa Simona z kontekstu

W swoich wystąpieniach prof. Krzysztof Simon wielokrotnie podkreślał problemy związane z pandemią, jak i dezinformacją czy paniką wokół niej, a także krytykował niektóre formy ograniczeń proponowane przez polski rząd, w tym np. zakaz wchodzenia do lasów. 

Jego krytyka nie podobała się każdemu. W odpowiedzi na zarzuty prof. Simon mówił jednak, że „czym innym jest szerzenie paniki, podawanie nieprawdziwych informacji i podważanie wiarygodności władz, a czym innym jest prezentowanie głosów pozytywnych (…) i krytycznych o przygotowaniach do tej całej imprezy” – mówił dla Onet.pl w marcu 2020 roku. 

W styczniu 2020 roku prof. Simon powiedział, że epidemia nam nie grozi – było to jednak w chwili, gdy na świecie notowano nieliczne przypadku COVID-19, a pandemia nie była jeszcze ogłoszona. Takie wypowiedzi wykorzystało m.in. TVP Info, które w kwietniu przedstawiło go jako eksperta negującego zagrożenie i podważającego działania rządu.

Sprawą materiału TVP Info zajęli się Zarząd Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO). Zdaniem rzecznika materiał mógł budzić wątpliwości pod kątem „rzetelności, bezstronności, etyczności, warsztatu dziennikarskiego oraz możliwości manipulacji faktami”. W odpowiedzi Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznała jednak, że można przyjąć argumentację zamieszczoną przez TVP Info, zaprzestając dalszego śledzenia sprawy.

Podsumowanie

Każdy odbiorca treści udostępnianych w sieci powinien zwrócić uwagę na to, czy materiał nie został wyrwany z kontekstu. Kontekst połączony z nowym czasem publikacji materiału może wpływać na jego odbiór. Stało się tak w przypadku materiału z prof. Krzysztofem Simonem, któremu niesłusznie przypisano poglądy negujące zagrożenie epidemiczne związane z COVID-19 na podstawie jednego filmu opublikowanego jeszcze przed ogłoszeniem pandemii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub