Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Sprzedaż zabawek na Vinted. To nie przykrywka dla handlu dziećmi
Pod lupą internautów znalazły się ogłoszenia o sprzedaży dziecięcych zabawek na niemieckim Vinted, które mają być przykrywką do nielegalnego procederu. Nie ma jednak dowodów na to, żeby tak było. Niemiecka policja skłania się ku teorii, że to celowe wprowadzanie w błąd.
Fot. Pexels / X.com / Modyfikacje: Demagog
Sprzedaż zabawek na Vinted. To nie przykrywka dla handlu dziećmi
Pod lupą internautów znalazły się ogłoszenia o sprzedaży dziecięcych zabawek na niemieckim Vinted, które mają być przykrywką do nielegalnego procederu. Nie ma jednak dowodów na to, żeby tak było. Niemiecka policja skłania się ku teorii, że to celowe wprowadzanie w błąd.
Analiza w pigułce
- W sieci krążą posty (1, 2, 3) opisujące niepokojące ogłoszenia z niemieckiego Vinted. Chodzi o oferty sprzedaży dziecięcych zabawek: wiek przedmiotu, podany rozmiar i zaproponowana cena nie pasują do zdjęć pluszaków. Według internetowych wpisów ogłoszenia to w rzeczywistości przykrywka dla handlu dziećmi.
- Nie ma dowodów, że ogłoszenia kryły za sobą nielegalny proceder. Niemiecka policja podkreśla, że „według aktualnego stanu śledztwa wiele wskazuje na to, że są to fałszywe lub celowo wprowadzające w błąd ogłoszenia”.
Vinted to internetowa platforma założona w 2008 roku. Służy do sprzedaży i kupna używanej odzieży. Znaleźć można na niej jednak nie tylko ubrania. Na sprzedaż wystawiane są również dekoracje, książki czy zabawki. Niedawno to właśnie ogłoszenia tych ostatnich zwróciły uwagę internautów.
Zaniepokoiły ich oferty, których opis nie pasował do ogłoszenia zwykłej zabawki. Nie zgadzały się wiek przedmiotów, ich rozmiar i cena – ta ostatnia była zazwyczaj absurdalnie wysoka. W jednym z wpisów informujących o takim przypadku przeczytamy, że takie ogłoszenia mają być „przykrywką do handlu dziećmi”.
Uwaga na niepotwierdzone informacje
Mimo że krążące w sieci doniesienia (1, 2, 3) o handlu dziećmi przez Vinted mogą niepokoić, póki co, nie ma dowodów, że faktycznie ogłoszenia kryły za sobą nielegalny proceder. Wskazuje na to m.in. komunikat niemieckiej policji zamieszczony na Instagramie. Mundurowi podkreślili w nim, że dostają coraz więcej zgłoszeń dotyczących ofert z Vinted.
„Na podstawie aktualnych informacji istnieją silne przesłanki wskazujące na to, że są to fałszywe ogłoszenia. Niemniej jednak nie dopuszczamy spekulacji w tak wrażliwych kwestiach. Badamy zgłoszenia, aby wykluczyć jakiekolwiek zagrożenie lub działalność przestępczą”.
Kolejny taki przypadek
To nie pierwszy raz, kiedy po mediach społecznościowych krążą doniesienia o przestępczej działalności ukrytej pod ogłoszeniami na platformach sprzedażowych. W przeszłości podobne informacje pojawiały się w odniesieniu do Etsy czy Wayfair. W obu przypadkach okazało się, że podejrzenia były bezpodstawne.
Nie oznacza to jednak, że nie trzeba uważać. Jeśli natrafimy na ogłoszenie, które wzbudzi nasze podejrzenia, warto zgłosić je za pomocą specjalnego formularza przygotowanego przez platformę sprzedażową. Warto też zaalarmować policję: niemieccy mundurowi zbierają zgłoszenia dotyczące Vinted, aby każde z nich zweryfikować.
A jeśli natrafimy na internetowe przekazy informujące o tego typu ofertach, przyjrzyjmy się, czy ich autorzy powołali się na jakiekolwiek źródła, czy podali link do podejrzanych ogłoszeń albo chociaż odnośnik do profilu sprzedającego. Jeśli brakuje tych kilku elementów, możemy podejrzewać, że nie jest to prawdziwa informacja, a raczej powielona sensacyjna plotka.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter


