Czas czytania: około min.

Testy przeciw COVID-19 z zaprogramowanym wynikiem? Fake news!

05.05.2021 godz. 16:06

Przedstawione na zdjęciu elementy, to wymazówki kontrolne.

Rzekomo zrobione z ukrycia zdjęcie nie jest dowodem na wielki spisek producentów testów na COVID-19, lecz przedstawia dołączane do testów wymazówki kontrolne służące do monitorowania jakości testowania.

Na fanpage’u Dosyć rządów PiS 6 kwietnia zostało opublikowane – rzekomo zrobione z ukrycia – zdjęcie, które przedstawiać ma dwa testy na obecność wirusa SARS-CoV-2. Zdjęcia mają dowodzić, że wyniki testów nie są wiarygodne, a producenci zawczasu przygotowują testy, które – w zależności od intencji osoby przeprowadzającej badanie – mają wskazać wynik pozytywny lub negatywny. Na grafice znajduje się informacja, że zdjęcia rzekomych, wcześniej zaprogramowanych testów zostały zrobione potajemnie przez pielęgniarkę, której imię i nazwisko – jak czytamy na grafice – musi pozostać anonimowe.

Zrzut ekranu z Facebooka. Na fanpage’u Dosyć rządów PiS opublikowano grafikę, która przedstawia opakowania dwóch produktów leczniczych. Na pierwszym znajduje się napis „Positive Control Swab”, a na drugim „Negative Control Swab”. Na grafice możemy także przeczytać: „Picture taken secretly by a nurse on shift. Name not mentioned for obvious reasons”. Dołączono do niej także tekst: „Ile pozytywów potrzebuje pan dzisiaj, panie premierze?”

Źródło: www.facebook.com

Niektórzy komentujący uwierzyli jednak w sugestię, że wyniki testów nie są wiarygodne i zostały wcześniej zaplanowane. Jeden z internautów tłumaczył, że widoczne na zdjęciu naklejki służą do oznaczania testów po ich przeprowadzeniu. „Hmm widzę torebki, gdzie próbki po zbadaniu wsadzają do środka i odpowiednia naklejkę przyklejają pozytywny lub negatywny. Nalepki mogą być własnością laboratorium lub dodawane do testów które Firma ACON sprzedaje. Choćby większy zakład pracy może sam zakupić kilkanaście, zrobić badania i odpowiednio oznaczyć” – czytamy. Inny internauta sugerował, że to po prostu „magia Photoshopa”.

Co jest na zdjęciu?

Zdjęcie, które widzimy na grafice, to nie jest „magia Photoshopa”. Przedstawia ono istniejący produkt. Jednak jego istnienie nie dowodzi, że testy są zmanipulowane, a wręcz przeciwnie – produkt ten służy do kontroli, że testowanie przebiega prawidłowo.

Grafika z fanpage’a Dosyć rządów PiS przedstawia zdjęcie części wyprodukowanego przez amerykańską firmę ACON Laboratories pakietu testu antygenowego na koronawirusa SARS-CoV-2.

Jedno opakowanie jest oznaczone jako „dodatnia wymazówka kontrolna”, a drugie – „negatywna wymazówka kontrolna”. Świadomie piszemy „części pakietu”, bowiem – jak znajdujemy w instrukcji produktu – całe opakowanie zawiera:

  • kasetki testowe,
  • probówkę ekstrakcyjną z buforem,
  • dodatnią wymazówkę kontrolną,
  • ujemną wymazówkę kontrolną,
  • wymazówki jednorazowe,
  • ulotkę.

 

Czym są dodatnie i ujemne wymazówki kontrolne?

Dodatnie i ujemne wymazówki kontrolne nie są wyłącznie częścią pakietów testowych oferowanych przez firmę ACON. Wchodzą także w skład m.in. antygenowych testów Panbio firmy Abbott.

Ich zadaniem nie jest badanie pacjentów, ale utrzymanie kontroli jakości. Ulotka dołączona do produktu wyraźnie mówi, że wymazówki kontrolne powinny być używane w celu potwierdzenia, że procedura testowania wykonywana jest prawidłowo.

Wymazówki kontrolne są specjalnie przygotowane i wyprodukowane, a stosowane są do weryfikacji zdolności użytkownika do poprawnego wykonania testu i interpretacji wyników. 

Dobra praktyka laboratoryjna sugeruje używanie kontroli dodatnich i ujemnych, aby upewnić się, że odczynniki testowe działają, a sam test jest poprawnie wykonany”.

Instrukcja obsługi testu PanbioTM COVID-19 Ag RapidTest Device

Producent rekomenduje wykorzystanie próbek kontrolnych m.in. po otrzymaniu nowej dostawy testów, by upewnić się, że te działają prawidłowo.

Międzynarodowy zasięg dezinformacji

Strona na Facebooku Dosyć rządów PiS to nie jest jedyne miejsce, gdzie została opublikowana grafika sugerująca, że wyniki testów nie są wiarygodne i są wcześniej zaplanowane. Podobne ukazały się m.in. w grupie Pandemia to ściema oraz Globalna Świadomość 44. Podobne sugestie znajdziemy także w niemieckojęzycznym, francuskojęzycznym czy węgierskojęzycznym Internecie. Sugestie dotyczyły też szybkich testów antygenowych wyprodukowanych przez firmę Abbott.

Fake’owi o międzynarodowym zasięgu przyjrzeli się też fact-checkerzy, m.in. z AFP, PoliticalfactReuters.

Podsumowanie

Nie tylko na polskojęzycznym Facebooku popularnością cieszy się dezinformujący post, który sugeruje istnienie spisku producentów testów na obecność wirusa SARS-CoV-2. Ci mają rzekomo produkować wcześniej zaprogramowane testy, które pozwalają rządzącym „sterować pandemią”. Jako dowód przedstawiono rzekomo sensacyjne zdjęcie. W efekcie na fotografii widzimy część zestawu do testowania. By nie dać się zwieść dezinformacji, zawsze warto sięgnąć do źródła informacji i zweryfikować przedstawiane w niej rzekome fakty.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub