Czas czytania: około min.

„Zastrzyk szatana” – film z wieloma fake newsami o szczepieniach

14.05.2021 godz. 10:11

Apokaliptyczna wizja na temat szczepień przeciw COVID-19 zaprezentowana przez duchownych.

W sieci roi się od nieprawdziwych informacji na temat szczepień przeciw COVID-19. Wiele z nich zaprezentowano w 10-minutowym filmie „Zastrzyk szatana” opublikowanym w serwisie gloria.tv, gdzie wpleciono apokaliptyczne wątki. Film to stanowisko Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu (BKP) – niewielkiego katolickiego odłamu zrzeszającego niekanonicznie wyświęconych biskupów, który w czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 zasłynął jako odłam rozpowszechniający teorie spiskowe i nieprawdziwe informacje na temat szczepień.

W nagraniu zastosowano manipulację emocjonalną, polegającą na wywołaniu strachu przed szczepieniami. Z filmu można się dowiedzieć o tym, jakoby szczepionki przeciw COVID-19 były śmiertelnym zagrożeniem; miałyby one zostać wprowadzone celowo po to, by przeprowadzić depopulację, a następnie wprowadzić „Nowy Porządek Świata” będący częścią szatańskiego planu opisanego w Piśmie Świętym, a dokładniej –w Apokalipsie św. Jana. 

Film pojawił się w mediach społecznościowych na facebookowych profilach i grupach, takich jak: 3 Dni Ciemności, GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ 44, Absurdy covidowego szaleństwa i terroru i wielu innych. Wszystkie z nich słyną z rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat szczepień.

Kadr z filmu „Zastrzyk szatana”. Widać w nim zacienioną postać z rogami, a także grafikę przedstawiającą strzykawkę z igłą oraz kilka kropli krwi.

Źródło: www.facebook.com

Szczepionki mRNA przeciw COVID-19 to eksperyment medyczny i broń chemiczna? Nie ma ku temu żadnych wiarygodnych przesłanek

Na nagraniu przedstawiciele Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu przekonują, że szczepionki przeciw COVID-19 nie są bezpieczne, co potwierdzać miałoby dodatkowo stanowisko przywoływanych na nagraniu ekspertów (de facto zdyskredytowanych przez świat nauki ze względu na głoszenie niepotwierdzonych tez). W filmie szczepionki nazywa się eksperymentem medycznym i bronią chemiczną. Te pojęcia nie są jednak ze sobą tożsame, a w nagraniu łączy się je bardzo beztrosko, tym samym próbując wpływać na emocje odbiorców, którzy nie są świadomi znaczenia fachowej terminologii. W praktyce wprowadzone do obrotu szczepionki mRNA nie spełniają definicji ani eksperymentu medycznego, ani broni chemicznej.

Szczepionki mRNA przeciw COVID-19 przed wprowadzeniem do obrotu musiały przejść przez wszystkie niezbędne fazy badań, w których potwierdzono ich bezpieczeństwo i skuteczność.

Czym w ogóle są te szczepionki i czy można je za takowe uznać? Według Centers for Disease Control and Prevention (CDC) szczepionka to „produkt, który stymuluje układ odpornościowy osoby do wytworzenia odporności na określoną chorobę, chroniąc ją przed tą chorobą”. Zatem zadaniem szczepionki jest sprowokowanie odpowiedzi immunologicznej organizmu. Szczepionki przeciwko COVID-19 spełniają założenia tej definicji: umacniają odporność organizmu i są w stanie uchronić przed chorobą.

Szczepionki mRNA wprowadzone do użytku na terenie Unii Europejskiej zostały przyjęte w ramach warunkowego dopuszczenia do obrotu, ale – pod względem odpowiedniego przebadania produktu przed wprowadzeniem go na rynek – mieści się to również w ramach zwykłej procedury. Wprowadzenie do obrotu nie jest po prostu tożsame z „pozwoleniem na stosowanie w sytuacjach nagłych”.

Używanie wprowadzonych szczepionek nie nosi zatem znamion eksperymentu medycznego. Według polskiego porządku prawnego definicja eksperymentu medycznego jest określona w art. 21. Ustawy z dn. 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Eksperymenty przeprowadzane na ludziach mogą być eksperymentami leczniczymi lub badawczymi, a ich przeprowadzenie wymaga wyraźnej pisemnej zgody. Z tego powodu, że szczepionki przeciw COVID-19 przeszły przez wszystkie wymagane fazy badań i znana jest ich skuteczność oraz bezpieczeństwo, nie można uznać ich za eksperyment medyczny. Wskazana ustawa głosi, że:

eksperyment leczniczy to „wprowadzenie przez lekarza nowych lub tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby leczonej”.

Art. 21. Ustawy z dn. 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty

Ministerstwo Zdrowia zaznacza, że stosowanie szczepionek przeciw COVID-19 nie nosi znamion eksperymentu medycznego w świetle wskazanej ustawy, o czym pisaliśmy już w tekście „Nie, szczepienia przeciw COVID-19 nie są eksperymentem medycznym”.

Szczepionki mRNA nie są też bronią chemiczną, ponieważ – według definicji zamieszczonej na stronie Organisation for the Prohibition of Chemical Weapons – broń chemiczna to „substancja chemiczna używana w celu spowodowania celowej śmierci lub obrażeń poprzez swoje toksyczne właściwości. Broń, urządzenia i inny sprzęt specjalnie zaprojektowany do zwalczania toksycznych chemikaliów również wchodzą w zakres definicji broni chemicznej”.

Skąd pomysł na to, że szczepionki to „eksperyment”? Bierze się on z błędnego przekonania, jakoby szczepionek nie przebadano

Z wymienionymi zarzutami (tj. nazywaniem szczepionek „eksperymentem” i „bronią”) wiąże się przekonanie, że nie zostały one należycie przebadane. Czy to jest zgodne z prawdą? Szczepionki przeciw COVID-19, o czym wspomnieliśmy w tym artykule już kilkukrotnie, zostały przebadane zgodnie z obowiązującymi procedurami, przeszły wymagane fazy testów przy skróconych procedurach rejestracyjnych i administracyjnych, co jednak w żaden sposób nie wpłynęło na jakość badań. Przyjęcie każdej szczepionki czy też leku niesie za sobą ryzyko wystąpienia efektów ubocznych (ale są one znane), a przeciwwskazania są wyszczególnione w ulotkach. Przebieg kolejnych faz klinicznych został opisany i jest dostępny do wglądu na stronie Światowej Organizacji Zdrowia.

nagrania dowiedzieć się można, że przez owy niewystarczający poziom przebadania producenci szczepionek wymusili zwolnienie ich z odpowiedzialności.  Informacja ta jest również nieprawdziwa. Szczepionki otrzymały warunkowe pozwolenie na powszechną dystrybucję, ale nie wiąże się ono ze zwolnieniem z odpowiedzialności za jego bezpieczne stosowanie.

Komisja Europejska jest odpowiedzialna prawnie za dopuszczenie szczepionek przeciw COVID-19 do obrotu, zaś firmy farmaceutyczne produkujące szczepionki, m.in. Pfizer-BioNTech, Moderna oraz inne obecne na rynku, są w szczególności odpowiedzialne za:

  • stałe monitorowanie bezpieczeństwa szczepionek,
  • zgłaszanie poważnych zdarzeń niepożądanych,
  • aktualizowanie druku informacyjnego,
  • przeprowadzanie badań bezpieczeństwa stosowania i skuteczności,
  • analizę działania swoich produktów w większych populacjach na rynku,
  • składanie European Medicines Agency regularnych sprawozdań na temat bezpieczeństwa i stosunku korzyści do ryzyka.

Obowiązki związane z kontrolą bezpieczeństwa szczepionek mają też państwa członkowskie Unii Europejskiej. Więcej na temat obowiązków koncernów w kontekście szczepionek pisaliśmy w artykule „Szczepienia przeciw COVID-19 to nie śmiertelny eksperyment”.

Szczepionki mRNA zmodyfikują genetycznie ludzi? Mitem jest, jakoby mRNA zawarte w szczepionce ingerowało w ludzki genom

filmie możemy usłyszeć, że szczepionki mRNA zmienią człowieka w genetycznie modyfikowane stworzenie, przy czym prezentowane są dramatyczne ujęcia zdeformowanych płodów i chorych dzieci. Zdaniem duchownych, wypowiadających się na nagraniu, programy szczepień będą tym samym wielką zbrodnią przeciw ludzkości. Czy jednak teoria zaprezentowana w filmie w ogóle odpowiada rzeczywistości?

Szczepionki mRNA zawierają specjalnie przygotowaną sekwencję genetyczną, będącą „instrukcją” do wytwarzania określonego białka, przeciwko któremu ma zostać wykształcona odporność. Przygotowane mRNA wchodzi do komórki, w której rozpoczyna się proces immunizacji organizmu i stopniowe gubienie ekspresji genu wirusa w miarę podziałów komórkowych. Ani wprowadzone mRNA, ani wytworzone białko nie integrują się z jądrem komórkowym, w którym znajduje się DNA, a to oznacza, że nie dochodzi do ingerencji w ludzkie DNA. Dokładniejszy opis tego, jak działają oba rodzaje szczepionek pojawił się już u nas w artykule „Cała prawda o szczepieniach na COVID-19”.

Szczepionki mają służyć zaczipowaniu i depopulacji? Teoria spiskowa oparta na nieracjonalnych przesłankach

filmie przyjęto omówioną wcześniej fałszywą narrację, że szczepionki przeciw COVID-19 to eksperyment medyczny i broń chemiczna, w co wpleciono apokaliptyczne wątki. Co miałoby być celem takiego działania? Z wyłaniającego się z filmu przekazu wynika, że zaczipowanie ludzkości i depopulacja są rzekomo elementem „szatańskiego planu” opisanego w Piśmie Świętym. W rzeczywistości program szczepień nie jest żadnym programem czipowania ani żadną akcją depopulacyjną. Takie tezy są przekazywane przez wątpliwe źródła, poparte wątpliwymi albo nieodnoszącymi się do tematu dokumentami, a ich przekaz jest wypełniony fałszywymi informacjami. Jest to popularna fałszywa teoria spiskowa, która pojawiła się na długo przed pandemią koronawirusa i co jakiś czas odbija się echem w mediach społecznościowych. O podobnych teoriach pisaliśmy już wielokrotnie na łamach Demagoga.

Szczepionki nie zawierają czipów ani innych – podobnych im – tworów. Ich skład jest jawny i można się z nim zapoznać np. na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH

Rzekomym dowodem na zaplanowanie czipowania i depopulacji miały być słowa Billa Gatesa, które w praktyce poddano manipulacji. Oryginalna wypowiedź Billa Gatesa pochodzi z konferencji TED2010, którą można w całości obejrzeć na ted.com. W swoim przemówieniu Bill Gates poruszył temat wielkości populacji i rozwoju technologicznego w kontekście zmian klimatycznych:

„Dziś na świecie żyje 6,8 miliarda ludzi (w roku 2010 – przyp. Demagog), z perspektywą wzrostu do około 9 miliardów. Jeśli uda nam się osiągnąć duży sukces w kwestii nowych szczepionek, służby zdrowia i działań w sferze urodzeń, będziemy w stanie obniżyć tę liczbę (poziomu wzrostu – przyp. Demagog) o 10 do 15 procent. Ale nawet wtedy populacja wzrośnie o około 1,3 miliarda”. 

 Bill Gates, konferencja TED2010

Jego słowa odnoszą się do ograniczenia tempa wzrostu populacji, które może być efektem polepszenia warunków bytowych na ziemi wskutek podniesienia efektywności zdrowia publicznego. Dzieje się tak dlatego, że w rozwiniętych społeczeństwach o wyższej przewidywanej długości życia ludzie decydują się na posiadanie mniejszej liczby potomstwa, chętniej inwestując w jakość swojego życia, co wyjaśnia teoria przejścia demograficznego. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Bill Gates nie uważa, że szczepionki to czynnik, który posłuży depopulacji”.

„Szatańskie” praktyki wokół szczepionek. Czy produkcja szczepionek przeciw COVID-19 wymaga abortowania płodów?

Poza argumentacją wskazującą na to, że szczepionki to element „szatańskiego planu” duchowni starają się podeprzeć ową tezę, wskazując na to, jakoby wokół szczepionek odprawiały się „szatańskie praktyki”, ponieważ – jak wynika z ich przekazu – do opracowania preparatu niezbędne jest wykonywanie aborcji i pozyskiwanie z usuniętych płodów materiału genetycznego. Przekonania te są nieracjonalne i nie opierają się na wiarygodnych przesłankach. Tak naprawdę szczepionki mRNA przeciw COVID-19 nie zawierają materiału genetycznego pochodzącego od człowieka.

Linie komórkowe pobrane z abortowanych płodów są wykorzystywane w procesie produkcji jedynie w przypadku szczepionek wektorowych od koncernów AstraZeneca i Johnson & Johnson (wymieniono te, które obecnie funkcjonują na rynku). Jednak produkt finalny jest z nich całkowicie oczyszczony. Dlaczego nie jest to tak „demoniczne”, jak przedstawiają to duchowni? Aborcje, dzięki którym pozyskano wskazane linie komórkowe, zostały przeprowadzone planowo w XX wieku, a ich celem nie było pozyskanie materiału genetycznego. Nie ma potrzeby, by aborcje te były stale przeprowadzane na potrzeby koncernów farmaceutycznych. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH pozyskiwanie linii komórek z komórek zarodka, który i tak zostałby usunięty, jest procesem analogicznym do pobrania organów od zmarłego. Nie stoją za tym żadne szatańskie praktyki.

O tym, dlaczego w ogóle wykorzystuje się takie linie komórkowe i czy jest to bezpieczna praktyka, można dowiedzieć się z naszego raportu „Cała prawda o szczepieniach na COVID-19”

Podsumowanie

Od początku pandemii COVID-19 w sieci pojawia się wiele nieprawdziwych informacji na temat szczepionek. Część z nich jest interpretowana i publikowana w tonie religijnym. Do nich należy film pt. „Zastrzyk szatana”, który przekazuje fałszywe informacje na temat szczepionek, w dodatku w sposób ani wyważony, ani merytoryczny. Strategia, według której dokonano montażu filmu, ma na celu wywołanie negatywnych emocji: strachu i szoku.

Z wiarygodnymi informacjami na temat szczepionek przeciw COVID-19 można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, Europejskiej Agencji Leków, a także w białej księdze pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” opracowanej przez inicjatywę Nauka Przeciw Pandemii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub