Czas czytania: około min.

Jak zmieniała się stopa bezrobocia za rządów Prawa i Sprawiedliwości?

11.03.2021 godz. 13:45

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w październikulistopadzie 2015 roku, czyli w czasie, kiedy Platforma Obywatelska oddawała władzę Prawu i Sprawiedliwości, stopa bezrobocia wynosiła 9,6 proc. Wbrew temu, co twierdzi Waldemar Buda, odsetek osób poszukujących pracy nie przekraczał w tym czasie 10 proc.
  • Według GUS odsetek zarejestrowanych bezrobotnych wynosi obecnie 6,5 proc. Na stopę bezrobocia w Polsce na poziomie 3 proc. wskazują natomiast dane Eurostatu. Zgodnie z europejskimi statystykami w październiku 2015 roku bez pracy pozostawało jednak 7 proc. Polaków.
  • Różnice między wartościami prezentowanymi przez obie instytucje wynikają z rozbieżności metodologicznych. Waldemar Buda wykorzystał dane pochodzące z dwóch nieporównywalnych źródeł w celu uwypuklenia dokonań swojego ugrupowania, przy jednoczesnym umniejszeniu roli konkurentów politycznych. W związku z tym wypowiedź oceniamy jako manipulację.

Kontekst wypowiedzi

Waldemar Buda był 5 marca jednym z gości w programie „Tak jest” na antenie TVN24. Podczas rozmowy na temat obecnej sytuacji w Polsce polityk Prawa i Sprawiedliwości poruszył temat bezrobocia, zwracając uwagę na to, że koalicja PO-PSL zostawiła Polskę z bezrobociem na poziomie ponad 10 proc., natomiast dzięki obecnym rządzącym stopa ta wynosi już tylko 3 proc.

Bezrobocie za rządów PO

Rządy Platformy Obywatelskiej (w koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym) trwały przed dwie kadencje, od października 2007 roku do października 2015 roku. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w momencie objęcia władzy przez partię stopa bezrobocia wynosiła w Polsce 11,3 proc., a liczba osób pozostających bez pracy była równa 1720,9 tys.

Odsetek bezrobotnych zmniejszył się w kolejnym roku (stopa bezrobocia w grudniu 2008 roku – 9,5 proc.), jednak wraz z kryzysem ekonomicznym w 2009 roku znowu zaczął rosnąć. Rekordowe wartości stopa bezrobocia wśród Polaków przyjęła w 2013 roku, kiedy ani razu nie spadła poniżej 13 proc. Najwięcej osób bez pracy (14,4 proc., 2336,7 tys. Polaków) było w lutym 2013 roku.

Do lipca 2015 roku stopa bezrobocia nie spadała poniżej 10 proc. Dopiero w ostatnich kilku miesiącach rządów PO nastąpił niewielki spadek. Według GUS w październiku i listopadzie 2015 roku stopa bezrobocia wynosiła po 9,6 proc. Bezpośrednio w miesiącu, w którym odbywały się wybory, pracy pozbawionych było 1516,9 tys. Polaków. W listopadzie liczba bezrobotnych wzrosła do 1530,6 tys. osób.

Ze wspomnianą przez Waldemara Budę stopą bezrobocia na poziomie 10 proc. mieliśmy do czynienia przykładowo w lipcu 2015 roku. Odsetek ten przełożył się na 1 mln 585,7 tys. osób niemających pracy. Oznacza to, że gdyby stopa bezrobocia w momencie oddawania rządów przez PO wynosiła „ponad 10 proc.”, liczba bezrobotnych powinna być o co najmniej 50-70 tys. większa, niż miało to miejsce w rzeczywistości.

Na nieco inną skalę bezrobocia wskazują dane Eurostatu. W październiku 2015 roku odsetek Polaków nieposiadających pracy według tej instytucji wynosił 7 proc. (1 mln 214 tys. bezrobotnych), a miesiąc później – 7,2 proc. (1 mln 251 tys. bezrobotnych). W tym czasie stopa polskiego bezrobocia była poniżej średniej unijnej, która wynosiła około 9 proc.

Eurostat mierzy stopę bezrobocia, obliczając procent osób w wieku 15-74 lata niemających pracy, ale zdolnych podjąć zatrudnienie w ciągu najbliższych dwóch tygodni i aktywnie poszukujących pracy od ostatnich czterech tygodni, w odniesieniu do wszystkich osób aktywnych zawodowo w danym kraju. GUS natomiast za stopę bezrobocia uznaje odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całości cywilnej ludności aktywnej zawodowo.

Bezrobocie za rządów PiS

Warto odnotować, że zgodnie z danymi GUS pierwsze miesiące po zmianie władzy przyniosły wzrost liczby bezrobotnych. W styczniu i w lutym 2016 roku odsetek osób szukających pracy wyniósł po 10,2 proc., nadal jednak było to mniej niż kiedykolwiek w tym samym okresie za rządów PO (należy pamiętać, że w miesiącach jesiennych i zimowych liczba osób niemających pracy zazwyczaj jest większa ze względu na mniejsze zapotrzebowanie na pracowników sezonowych, np. w budownictwie czy branży turystycznej). Od tamtej pory mieliśmy do czynienia z systematycznym spadkiem stopy bezrobocia, której wartość od lutego 2016 roku ani razu nie przekroczyła 10 proc.

Rekordowo niski odsetek Polaków zarejestrowanych w urzędach pracy był w październiku 2019 roku (w tym samym miesiącu odbyły się wybory parlamentarne, drugi raz z rzędu wygrane przez PiS). Stopa bezrobocia wyniosła w tym miesiącu 5 proc., a zatrudnienia nie miało 840,5 tys. Polaków.

Od października 2019 roku skala bezrobocia zaczęła się jednak zwiększać. Zgodnie z najnowszymi danymi GUS ze stycznia 2021 roku stopa bezrobocia wynosi 6,5 proc. (najwięcej od czasu ostatnich wyborów). Odsetek ten przekłada się na 1090,4 tys. bezrobotnych.

Na niższy wskaźnik bezrobocia wskazują jednak dane Eurostatu. Według tej instytucji w styczniu 2021 roku stopa bezrobocia wyniosła w Polsce 3,1 proc., a liczba bezrobotnych – 531 tys. Jest to najlepszy wynik wśród państw, dla których są dostępne dane. Drugą najniższą stopę bezrobocia mają Czechy (3,2 proc.). Z największym odsetkiem osób szukających pracy zmaga się Hiszpania. Stopa bezrobocia wynosi tam aż 16 proc. – jest to jedyny kraj z wynikiem powyżej 10 proc.

Podsumowanie

Mimo że Waldemar Buda wykorzystał dane pochodzące z oficjalnych źródeł, zaprezentowane przez niego wskaźniki są ze sobą nieporównywalne. GUSEurostat posługują się różnymi metodologiami, dlatego należy pamiętać o tym, by konsekwentnie zestawiać ze sobą dane pochodzące od jednej z tych instytucji. Błędem jest porównanie statystyk z GUS odnoszących się do roku 2015 ze statystykami Eurostatu dotyczącymi 2021 roku.

Warto zaznaczyć, że w tym samym wywiadzie chwilę później Waldemar Buda wspomniał, że zna różnicę między danymi z GUS i Eurostatu, oraz przytoczył informację, że bezrobocie mierzone przez GUS jest wyższe. Nie zmienia to jednak faktu, że opisując sytuację roku 2015 i 2021, minister przytoczył nieporównywalne ze sobą wartości pochodzące z dwóch źródeł, skupiając się na danych korzystniejszych dla własnego ugrupowania politycznego.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub