Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Nowelizacja „lex Kamilek”. Co miało się zmienić?
Nowelizacja „lex Kamilek”. Co miało się zmienić?
![]()
Jeżeli spojrzymy na „lex Kamilek”… Wyjaśnimy to, bo tam jest wiele nieprawidłowości w tłumaczeniu. Jeśli chodzi o pedofilię, tam w ogóle nie ma żadnych zmian, bo tam jest rejestr pedofilów i tutaj nie o to chodzi. Chodzi o inne przestępstwa i zaświadczenia, typ przestępstwa.
- Zgodnie z ustawą o ochronie małoletnich (tzw. lex Kamilek) przed dopuszczeniem osoby do pracy z dziećmi należy sprawdzić ją w rejestrach związanych z przestępstwami na tle seksualnym (1, 2) i poprosić ją o przedłożenie zaświadczenia o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego (art. 21).
- Zawetowana nowelizacja przewidywała zwolnienie rodziców, np. biorących udział w wycieczkach jako opiekunowie, z obowiązku dostarczania zaświadczenia o niekaralności (art. 21f). Poza tym obowiązek pokazania zaświadczenia miał zniknąć m.in. w przypadku osób zatrudnianych przez uczelnie (art. 21g) oraz prowadzących praktyczną naukę zawodu i opiekunów stażu uczniowskiego (art. 21i ust. 4).
- W przypadku osób pracujących z dziećmi pod opieką nauczyciela miał zniknąć zarówno obowiązek przedkładania zaświadczenia, jak i sprawdzania ich w rejestrach (art. 21 i ust. 1 pkt 3). Na ten przepis zwracała uwagę m.in. Rzeczniczka Praw Dziecka, która oceniała, że obniża on standard ochrony dzieci w Polsce.
- Nie jest prawdą, że nowelizacja „lex Kamilek” nie zmieniałaby nic w zakresie sprawdzania w „rejestrze pedofilów” osób pracujących z dziećmi. Dlatego wypowiedź Katarzyny Lubnauer oceniamy jako fałsz.
„Lex Kamilek” – weryfikacja także po stronie pracownika
W lutym ubiegłego roku w życie weszła nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i kilku innych ustaw, m.in. „lex Kamilek” („ustawy Kamilka”). Te nazwy nawiązują do imienia dziecka, które zmarło po kilku latach doznawania przemocy fizycznej oraz psychicznej ze strony swojego opiekuna.
W ramach tej reformy zmieniono przepisy ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich. Pierwotnie wymagały one tylko, by pracodawcy sprawdzali w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym osoby, które zamierzają dopuścić do pracy z dziećmi (art. 21). Potem uzupełniono ten wymóg o weryfikację w Rejestrze Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.
Aby zwiększyć skuteczność tej kontroli, ponad rok temu zobowiązano również osoby zamierzające pracować z dziećmi, aby przedkładały pracodawcy zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego (KRK) o niekaralności (art. 21). 5 sierpnia 2025 roku Sejm przyjął zaproponowaną przez rząd ustawę znoszącą ten obowiązek w przypadku niektórych osób.
Prezydent i RPD przeciw nowelizacji
29 sierpnia 2025 roku tę nowelizację zawetował prezydent. Karol Nawrocki podziela opinię Moniki Hornej-Cieślak, Rzeczniczki Praw Dziecka (RPD), że przyjęcie tych przepisów oznaczałoby obniżenie standardu ochrony dzieci. Koalicja rządząca nie ma w Sejmie większości 3/5 głosów, wystarczającej do przyjęcia ustawy mimo weta.
Do decyzji prezydenta odniosła się w programie „Sygnały Dnia” Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji. Jej zdaniem w nowelizacji „ustawy Kamilka” nie przewidziano żadnych zmian dotyczących sprawdzania osób w rejestrach sprawców przestępstw na tle seksualnym. Jak jednak wyjaśnimy, jest to fałsz.
Gdy polityczka tłumaczyła, o co chodzi w proponowanych przepisach, wskazała jedynie na zniesienie wymogu przedłożenia zaświadczenia o niekaralności w przypadku rodzica chcącego brać udział w wycieczkach szkolnych jako opiekun. W rzeczywistości jednak nowelizacja „lex Kamilek” miała zmienić znacznie więcej.
Zmiany miały objąć nie tylko rodziców
Autorzy projektu nowelizacji „lex Kamilek” zwracali uwagę, że przepisy dotyczące obowiązków związanych z weryfikacją pracownika wywołują „liczne trudności interpretacyjne”. Już w październiku 2024 roku z tego powodu Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało listę najczęściej zadawanych pytań.
Wynika z niej, że nie było jasne m.in., czy także rodzic uczestniczący w wycieczce klasowej swojego dziecka jako opiekun grupy musi dostarczyć zaświadczenie o niekaralności. Podobne wątpliwości dotyczyły opiekunów praktyk w firmach przyjmujących niepełnoletnich uczniów.
Jak tłumaczono, zarówno rodzic, jak i opiekun praktyk, muszą mieć zaświadczenie z KRK. W nowelizacji zaproponowano więc zwolnienie rodziców z tego obowiązku (art. 21f). Zamiast tego mieli składać oni oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej (art. 21h). Obowiązek uzyskania informacji z Krajowego Rejestru Karnego planowano przenieść na szkołę (art. 21f ust. 2).
Poza tym obowiązek przedłożenia zaświadczenia miał zniknąć m.in. w przypadku osób prowadzących praktyczną naukę zawodu i opiekunów stażu uczniowskiego (art. 21i ust. 4) oraz osób zatrudnianych przez uczelnie (art. 21g). To ostatnie rozwiązanie krytykowała Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), a obydwa – Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę.
Brak weryfikacji pod jednym warunkiem
W przypadku kolejnej grupy – osób pracujących z dziećmi pod opieką nauczyciela – miał zniknąć nie tylko obowiązek przedkładania zaświadczenia, lecz także sprawdzania ich w rejestrach sprawców przestępstw na tle seksualnym (art. 21 i ust. 1 pkt 3).
Dlatego nie jest prawdą, jak powiedziała wiceminister Lubnauer, że nowelizacja „lex Kamilek” nie zmieniałaby nic w zakresie sprawdzania w „rejestrze pedofilów” osób pracujących z dziećmi. To m.in. na ten przepis zwracała uwagę Rzeczniczka Praw Dziecka, która oceniła, że obniża on standard ochrony dzieci w Polsce.
„Finalnie może więc dojść do sytuacji, że w praktyce na terenie szkoły bądź przedszkola będzie mogła przebywać osoba skazana za poważne przestępstwa, jak np. zabójstwo, wykorzystanie seksualne, handel ludźmi i będzie mogła mieć ona kontakt z dziećmi, rozmawiać z nimi albo np. wykonywać wspólne zdjęcia, a sytuacje te mogą dotyczyć także bardzo małych dzieci” – tłumaczyła rzeczniczka.
Część propozycji oceniano pozytywnie
Mimo negatywnej oceny niektórych rozwiązań proponowanych w nowelizacji „ustawy Kamilka”, inne spotkały się z pozytywnym odbiorem. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę poparła m.in. zwolnienie wolontariuszy i studentów z opłat za wydanie zaświadczenia o niekaralności (art. 2) oraz cykliczną weryfikację wszystkich pracowników i innych osób dopuszczonych do pracy z dziećmi co dwa lata (art. 21c).
Ostatecznie jednak żadna z tych zmian nie weszła w życie. Osoby, które zamierzają zacząć pracę z dziećmi, muszą więc zdobyć zaświadczenie o niekaralności.
Czy jest to trudne? Z dostępnych informacji wynika, że na takie zaświadczenie wydane drogą internetową czeka się 20 dni kalendarzowych, a po osobistej wizycie w punkcie informacyjnym Krajowego Rejestru Karnego otrzymuje się je od razu lub maksymalnie w ciągu 7 dni.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



