Strona główna Wypowiedzi Opłata reprograficzna w Polsce. Jakie zmiany nas czekają?

Opłata reprograficzna w Polsce. Jakie zmiany nas czekają?

Opłata reprograficzna w Polsce. Jakie zmiany nas czekają?

Michał Gramatyka

Poseł
Polska 2050 Szymona Hołowni

Opłata reprograficzna w Polsce funkcjonuje od lat. Dotychczas ona była pobierana od takich nośników pamięci masowej, jak na przykład dyskietki czy CD-ROM […]. Ministerstwo Kultury zdecydowało się zaktualizować tę opłatę poprzez aktualizację wykazu urządzeń, z których korzystamy.

Poranek TOK FM, 04.05.2026 [czas nagrania: 00:50]

Prawda

Wypowiedź uznajemy za zgodną z prawdą, gdy:  

  • istnieją dwa wiarygodne i niezależne źródła (lub jedno, jeśli jest jedynym adekwatnym z punktu widzenia kontekstu wypowiedzi) potwierdzające zawartą w wypowiedzi informację, 
  • zawiera najbardziej aktualne dane istniejące w chwili wypowiedzi, 
  •  dane użyte są zgodnie ze swoim pierwotnym kontekstem.

Sprawdź metodologię

Poranek TOK FM, 04.05.2026 [czas nagrania: 00:50]

Prawda

Wypowiedź uznajemy za zgodną z prawdą, gdy:  

  • istnieją dwa wiarygodne i niezależne źródła (lub jedno, jeśli jest jedynym adekwatnym z punktu widzenia kontekstu wypowiedzi) potwierdzające zawartą w wypowiedzi informację, 
  • zawiera najbardziej aktualne dane istniejące w chwili wypowiedzi, 
  •  dane użyte są zgodnie ze swoim pierwotnym kontekstem.

Sprawdź metodologię

  • Opłata, którą muszą uiszczać producenci oraz importerzy magnetofonów, magnetowidów „i innych podobnych urządzeń”, a także czystych nośników służących do utrwalania utworów przy ich użyciu, była wpisana już w pierwotnej wersji ustawy o prawie autorskim z 1994 roku (art. 20). 
  • Zgodnie z ustawą to minister kultury w drodze rozporządzenia określa kategorie urządzeń i nośników objętych opłatą (art. 20 ust. 5). Początkowo były to np.: radia i telewizory z odtwarzaczami posiadającymi funkcję nagrywania, a także dyski twarde i nagrywarki komputerowe oraz płyty CD-R i DVD-R.
  • Na mocy rozporządzenia z kwietnia 2026 roku opłatą objęto także m.in. smartfony z wbudowaną pamięcią (od 32 GB). Nowe przepisy wejdą w życie 12 listopada 2026 roku.

PiS o „nowym podatku Tuska”, rząd o aktualizacji wykazu

Opłata reprograficzna to rodzaj rekompensaty dla twórców za straty ponoszone w wyniku kopiowania ich utworów przez konsumentów na użytek prywatny. Już w 2020 roku minister kultury Piotr Gliński zapowiadał, że obejmie ona smartfony i tablety. Zrealizowała to dopiero obecna ministra Marta Cienkowska, gdy podpisała w 2026 roku odpowiednie rozporządzenie.

Obecnie tę zmianę krytykują m.in. poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS i Sławomir Mentzen z Nowej Nadziei. W ich ocenie rozszerzenie opłaty reprograficznej na smartfony może być niezgodne z konstytucją. Zgodnie z art. 217 nakładanie podatków i innych danin, a także określanie podmiotów, przedmiotów i stawek opodatkowania następuje w drodze ustawy, a nie rozporządzenia. PiS nazywa rozszerzenie opłaty „nowym podatkiem Tuska”.

wywiadzie dla TOK FM Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji i – podobnie jak Cienkowska – przedstawiciel Polski 2050, wskazał, że opłata reprograficzna obowiązuje w Polsce od lat i że dotychczas obejmowała nośniki starszego typu, np. płyty CD [czas nagrania: 00:50]. Obecne działania ministry, jak wyjaśnił Gramatyka, polegają na aktualizacji wykazu urządzeń. Przyjrzeliśmy się, jak w ciągu ostatnich lat zmieniały się przepisy oraz co i w jaki sposób zmienia obecna ministra.

Opłata stara jak ustawa

Już w pierwszej wersji ustawy o prawie autorskim z 1994 roku znajdziemy art. 20 zobowiązujący do uiszczania opłaty producentów oraz importerów magnetofonów, magnetowidów „i innych podobnych urządzeń”, a także czystych nośników „służących do utrwalania przy użyciu tych urządzeń utworów w zakresie własnego użytku osobistego”.

W 2002 roku do ustawy wniesiono poprawkę, która pozwoliła ministrowi kultury określać w drodze rozporządzenia „kategorie urządzeń i nośników” objętych opłatą. Do tej pory ministrowie skorzystali z tej możliwości cztery razy: w 2003 roku, 2008 roku, 2011 roku i niedawno – w 2026 roku.

Już w pierwszej liście urządzeń objętych opłatą znalazły się nie tylko magnetofony i magnetowidy oraz płyty i kasety służące do utrwalania utworów przy ich użyciu. Wymieniono tam również m.in.: radia i telewizory z odtwarzaczami posiadającymi funkcję nagrywania, nagrywarki komputerowe CD oraz dyski twarde, a także odtwarzacze mp3. W kolejnej uwzględniono także np. karty pamięci i nagrywarki komputerowe DVD.

Pierwsza nowelizacja od wielu lat

Nowelizacja rozporządzenia z 2011 roku dotyczyła jedynie kserokopiarek, skanerów, faksów itp. Dopiero po 15 latach pojawiła się kolejna zmiana. Ogłoszono ją w Dzienniku Ustaw 12 maja 2026 roku i wejdzie w życie po sześciu miesiącach – 12 listopada (par. 3).

W najnowszym rozporządzeniu uwzględniono telefony komórkowe z wbudowaną pamięcią od 32 GB, w tym smartfony. Jest w nim mowa także o tabletach (również od 32 GB), komputerach stacjonarnych i przenośnych, a także o telewizorach, dekoderach i odtwarzaczach z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania. W każdym ze wspomnianych przypadków opłata wynosi 1 proc. ceny netto sprzedaży.

Pieniądze mają trafić do artystów i wydawców

Przypomnijmy – opłatę wnoszą producenci i importerzy tych urządzeń. Zgodnie z ustawą trafia ona do „organizacji zbiorowego zarządzania” działających na rzecz „twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców” (art. 20 ust. 1). Są nimi przykładowo ZAiKSSTOART

Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetofonów i innych podobnych urządzeń oraz czystych nośników związanych z nimi 50 proc. przypada twórcom, 25 proc. artystom wykonawcom, a kolejne 25 proc. – producentom fonogramów. W przypadku magnetowidów i innych podobnych urządzeń 35 proc. przypada twórcom, 25 proc. artystom wykonawcom, a 40 proc. producentom wideogramów. Opłaty z urządzeń reprograficznych dzielone są między twórców i wydawców po połowie (art. 20 ust. 2–4).

Jak wynika z oceny skutków regulacji dołączonej do projektu rozporządzenia, w 2024 roku wpływy z tych opłat wynosiły 35,8 mln zł. Ministerstwo szacowało, że po nowelizacji te wpływy wzrosną do ok. 150–200 mln zł.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź