Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Pożar krzyża w Warszawie. Fałszywa narracja łączy go z Kanadą
Pożar krzyża w Warszawie. Fałszywa narracja łączy go z Kanadą
![]()
Kościół w Kanadzie „zapalił się sam”, podobnie jak krzyż w Warszawie – no przecież takie rzeczy dzieją się same…
- 3 kwietnia doszło do pożaru, w wyniku którego spłonął krzyż stojący przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Warszawie. Następnego dnia stołeczna policja wydała komunikat, w którym poinformowała, że wstępnie wykluczono celowe działanie osób trzecich. Pomimo to pojawiły się teorie, że ktoś celowo podpalił krzyż (np. 1, 2, 3). Zdarzenie jest porównywane do pożaru kościoła w Kanadzie – pojawiły się sugestie, że w obu tych przypadkach doszło do podpalenia (np. 1, 2).
- Jak poinformowała nas asp. szt. Marta Haberska, komunikat policji z 4 kwietnia jest nadal aktualny. Komenda Stołeczna Policji w rozmowie z Polską Agencją Prasową podała, że według obecnych ustaleń przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia od zniczy stojących pod krzyżem. W komunikacie dodano, że znajdowały się tam też sztuczne kwiaty.
- A co stało się w Kanadzie? 17 lipca ubiegłego roku w miejscowości Saint-Ours doszło do pożaru ponadstuletniego kościoła. Świątynia stanęła w płomieniach po tym, jak w czasie potężnej burzy uderzył w nią piorun. Strażacy poinformowali, że ogień był podsycany przez silny wiatr.
- Ani krzyż w Warszawie, ani kościół w kanadyjskim mieście Saint-Ours nie zapaliły się samoistnie, jednak w obu przypadkach wykluczono udział osób trzecich. Dlatego wypowiedź Tomasza Zielińskiego oceniamy jako fałsz.
Pożar krzyża w Warszawie. To była pamiątka
W Wielki Piątek doszło do pożaru, w wyniku którego spłonął krzyż stojący przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Warszawie. Był on elementem ołtarza papieskiego z pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, która miała miejsce w czerwcu 1979 roku – przypomniało Centrum Prasowe Archidiecezji Warszawskiej. Metalowa konstrukcja krzyża nie została uszkodzona, co ma pozwolić na jego odbudowanie.
Stołeczna policja poinformowała, że do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w wyniku zajęcia się ogniem zniczy oraz sztucznych kwiatów pozostawionych pod krzyżem. Dzień wcześniej obchodzono kolejną rocznicę śmierci Jana Pawła II. Policjanci wstępnie wykluczyli udział osób trzecich w tym zdarzeniu.
We wtorek, 7 kwietnia, w rozmowie z Demagogiem potwierdziła to asp. szt. Marta Haberska – podkreślała, że obecnie policja nie ma do przekazania więcej informacji. Jednocześnie dodała, że na miejscu oględziny przeprowadził biegły z zakresu pożarnictwa, na którego opinię obecnie czekają mundurowi.
Pomimo informacji policji część internautów uważa, że krzyż został celowo podpalony (np. 1, 2, 3). Niektórzy porównują to zdarzenie do pożaru kościoła w Kanadzie (np. 1, 2). W sieci pojawiły się nagrania, na których widać płonącą świątynię z podpisem: „Kościół w Kanadzie podpalił się sam, podobnie jak krzyż w Warszawie”. Taki materiał opublikował m.in. Tomasz Zieliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. W ten sposób zasugerował, że w obu przypadkach doszło do podpalenia.
Pożar kościoła w Kanadzie. W świątynię uderzył piorun
Co wiemy o zdarzeniu w Kanadzie? 17 lipca ubiegłego roku w kanadyjskiej miejscowości Saint-Ours doszło do pożaru ponadstuletniego kościoła. Świątynia stanęła w płomieniach po tym, jak w czasie potężnej burzy w dach budynku uderzył piorun. Na miejscu z ogniem walczyło około 70 strażaków, którzy mieli niełatwe zadanie, również z uwagi na silny wiatr, podsycający płomienie. Dodatkowo w czasie pożaru zawaliła się dzwonnica kościoła.
Ani krzyż w Warszawie, ani kościół w kanadyjskim mieście Saint-Ours nie zapaliły się samoistnie, jednak w obu przypadkach wykluczono udział osób trzecich. Dlatego wypowiedź Tomasza Zielińskiego oceniamy jako fałsz.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



