Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Rzeź wołyńska. PiS upamiętniał ofiary także w czasie swoich rządów
Rzeź wołyńska. PiS upamiętniał ofiary także w czasie swoich rządów
Władysław Kosiniak-Kamysz
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony NarodowejPolskie Stronnictwo Ludowe![]()
PiS odkrył zbrodnię wołyńską w 2026 roku? Nie wiedział o niej, jak rządzili 8 lat? Oni nie upamiętnili w żaden sposób ofiar ludobójstwa.
Analiza w pigułce
- W lipcu 2016 roku Sejm przyjął uchwałę w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1943-1945. Chociaż jej autorami byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, to warto zauważyć, że wcześniej podobny projekt wniosło Polskie Stronnictwo Ludowe. Ostatecznie posłowie PSL-u poparli projekt partii rządzącej.
- W latach rządów PiS przedstawiciele partii upamiętniali ofiary Rzezi Wołyńskiej w rocznice tzw. krwawej niedzieli. I tak hołd pomordowanym oddali m.in. prezes Jarosław Kaczyński, premier Beata Szydło, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński, marszałek Sejmu Marek Kuchciński czy minister obrony narodowej Antoni Macierewicz (np. 1, 2, 3, 4, 5).
- W lipcu 2023 roku premier Mateusz Morawiecki odwiedził Ukrainę, aby złożyć hołd pomordowanym w latach 1943-45. Również wówczas Sejm przyjął uchwałę w 80. rocznicę Rzezi Wołyńskiej, której projekt zgłosili posłowie PiS. Trzy miesiące później minister kultury i dziedzictwa narodowego podpisał z miastem Chełm list intencyjny ws. współprowadzenia Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Wcześniej, bo w listopadzie 2022 roku, Rada Ministrów dofinansowała zakup budynków, w których ma mieścić się placówka.
- Chociaż nie oceniamy skali zaangażowania rządów Prawa i Sprawiedliwości w upamiętnienie ofiar Rzezi Wołyńskiej, to wspomniane działania przeczą słowom Kosiniaka-Kamysza, że jego poprzednicy nie upamiętnili ich w żaden sposób. Dlatego też oceniamy tę wypowiedź jako fałsz.
11 lipca to Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Obchodzi się go w rocznicę tzw. krwawej niedzieli – momentu kulminacyjnego Rzezi Wołyńskiej. Przypomnijmy, że w latach 1943-45 na rozkaz kierownictwa Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) przeprowadzono czystkę etniczną Polaków mieszkających na Wołyniu i w Galicji.
W tym roku obchodziliśmy 83. rocznicę tej tragedii. Podczas uroczystości na Podkarpaciu prezydent Karol Nawrocki wspominał jej ofiary i apelował o prawdę oraz odrzucenie ludobójczych symboli. Z kolei premier Donald Tusk podkreślił, że pamięć nie może być sługą nienawiści. Zapowiedział budowę Muru Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary rzezi.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz odwiedził w ten dzień Ukrainę, aby złożyć hołd pomordowanym. Pytany przez dziennikarkę pięć dni później o stanowisko niektórych członków Prawa i Sprawiedliwości wobec pomocy Ukrainie zarzucił swoim przeciwnikom politycznym, że w żaden sposób nie upamiętnili ofiar ludobójstwa na Wołyniu.
– Ale czy Wołyń się pojawił w 2026 roku? PiS odkrył zbrodnię wołyńską w 2026 roku? Nie wiedział o niej, jak rządzili 8 lat? – pytał. – Oni nie upamiętnili w żaden sposób ofiar ludobójstwa – stwierdził. Sprawdziliśmy więc, czy rzeczywiście tak było.
Uchwałę oddającą hołd ofiarom przyjęto w 2016 roku
Polityczne spory o upamiętnienie zbrodni na Wołyniu nie są w polskim parlamencie niczym nowym. Już w 2003 roku odbyła się burzliwa debata na temat treści „oświadczenia w związku z 60. rocznicą tragedii wołyńskiej”. Poseł Jarosław Kaczyński domagał się użycia w tekście słowa „ludobójstwo”. „Bo to przywróci prawdę, a zatem także przyzwoitość” – mówił (s. 94).
Z kolei w 2008 roku poseł PSL Jarosław Kalinowski złożył projekt uchwały dotyczący ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Nigdy nie poddano go pod głosowanie, a inicjatywa wróciła do Sejmu w 2012 roku. Wówczas kilka partii, w tym PiS i PSL, złożyło projekty mające na celu ustanowienie takiego dnia. Ostatecznie zarówno w trakcie tych prac, jak i w przyjętej rok później uchwale z okazji 70. rocznicy rzezi, nie udało się ustanowić takiego wspomnienia.
Przełomowy okazał się rok 2016. To właśnie wtedy Sejm przyjął uchwałę w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1943-1945. W projekcie autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości wskazano, że 11 lipca ustanawia się Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa.
Warto zauważyć, że wcześniej podobny projekt wniosło Polskie Stronnictwo Ludowe. Ostatecznie oba kluby porozumiały się i posłowie PSL-u poparli projekt partii rządzącej.
Politycy PiS uczestniczyli w obchodach tzw. krwawej niedzieli
Jak się też okazuje, w latach rządów Prawa i Sprawiedliwości jego przedstawiciele upamiętniali ofiary Rzezi Wołyńskiej m.in. w trakcie obchodów rocznicy tzw. krwawej niedzieli.
11 lipca 2016 roku, na kilka dni przed przyjęciem wspomnianej uchwały, politycy partii spotkali się pod pomnikiem Rzezi Wołyńskiej w Warszawie. Poza prezesem Jarosławem Kaczyńskim obecni byli m.in. premier Beata Szydło, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski oraz marszałek Sejmu Marek Kuchciński.
Podobnie wyglądały uroczystości w następnych latach. Przykładowo, w trakcie kolejnej rocznicy hołd pomordowanym złożyli Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz. W 2018 roku partię oraz rząd reprezentowali m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. Wicepremier Gliński wziął udział także w uroczystości w 2020 roku.
Z kolei w trakcie obchodów 79. rocznicy rzezi wołyńskiej w 2022 roku premier Morawiecki zapowiedział: „nie będzie żadnego pojednania opartego o fałsz, opartego o zapomnienie, opartego o kłamstwo”. „I to musi być punkt wyjścia i to jest punkt wyjścia do pojednania” – ocenił.
Ostatnie działania przed zmianą władzy
W kolejną rocznicę ludobójstwa premier Mateusz Morawiecki udał się do Ukrainy. To właśnie tam złożył hołd pomordowanym w latach 1943-45. Również wówczas Sejm przyjął uchwałę w 80. rocznicę Rzezi Wołyńskiej, której projekt zgłosili posłowie PiS.
Trzy miesiące później, na pięć dni przed wyborami parlamentarnymi, minister kultury i dziedzictwa narodowego podpisał z miastem Chełm list intencyjny ws. współprowadzenia Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Piotr Gliński zapowiadał wówczas, że instytucja będzie opiekowała się pamięcią i „straszliwą częścią polskiej historii”. Prawie rok wcześniej, bo w listopadzie 2022 roku, Rada Ministrów dofinansowała zakup budynków, w których ma mieścić się placówka.
Nowy rząd modyfikuje decyzje poprzedników
Po dojściu do władzy nowej koalicji rządzącej jeden z jej członków, Polskie Stronnictwo Ludowe, zgłosił projekt ustawy, której celem było ustanowienie 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Sejm przegłosował ją prawie jednomyślnie, a 11 lipca stał się od tego momentu świętem państwowym.
PSL podkreślił w oświadczeniu, że to zwieńczenie wieloletnich starań o prawdę historyczną. „Po raz pierwszy pamięć o ofiarach Wołynia została trwale wpisana do kalendarza świąt państwowych Rzeczypospolitej Polskiej” – dodano. Dziewięć lat, za rządów PiS, wcześniej analogiczny projekt uchwały ludowców nie został rozpatrzony.
Zmiany na szczycie władzy wpłynęły także na plany budowy muzeum w Chełmie. Nowy minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz poinformował, że z końcem 2024 roku wypowiedział umowę w sprawie wspólnego prowadzenia placówki. Swoją decyzję argumentował brakiem zabezpieczenia środków w budżecie na ten cel.
Ostatecznie w marcu 2026 roku wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że instytucja powstanie jako oddział Muzeum Wojska Polskiego.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



