Opisujemy ważne dla debaty publicznej tematy dotyczące polityki, fact-checkingu, dezinformacji i propagandy.
Fałszywe konta, nieistniejące artykuły i rosyjskie powiązania, czyli jak (nadal) działa operacja „Matrioszka”
Podsycanie napięć między Polakami a Ukraińcami to cel rosyjskiej operacji wpływu Matrioszka. Od 2024 roku konta w platformach społecznościowych sieją chaos informacyjny poprzez opisywanie sytuacji, które nigdy się nie wydarzyły. Niewiele słyszy się o tym w mediach, a jednak mamy dowody na to, że rosyjskie kampanie w sieci są nadal aktywne i co chwilę uderzają w nieświadomych odbiorców.
Fot. Pexels / X / Modyfikacje: Demagog
Fałszywe konta, nieistniejące artykuły i rosyjskie powiązania, czyli jak (nadal) działa operacja „Matrioszka”
Podsycanie napięć między Polakami a Ukraińcami to cel rosyjskiej operacji wpływu Matrioszka. Od 2024 roku konta w platformach społecznościowych sieją chaos informacyjny poprzez opisywanie sytuacji, które nigdy się nie wydarzyły. Niewiele słyszy się o tym w mediach, a jednak mamy dowody na to, że rosyjskie kampanie w sieci są nadal aktywne i co chwilę uderzają w nieświadomych odbiorców.
Rosja nie ustaje w tworzeniu treści w ramach operacji wpływu, co niejednokrotnie opisywaliśmy na łamach Demagoga. Analizowaliśmy już m.in. akcję Doppelgänger, polegającą na zakładaniu nieprawdziwych stron znanych medium, a następnie dodawaniu tam sfałszowanych artykułów niemających nic wspólnego z rzeczywistością.
Niedawno mieliśmy także do czynienia z operacją Undercut. W tej akcji głównym narzędziem jest technologia AI, której używa się do tworzenia treści i profili w portalach społecznościowych. Znaleźliśmy kilka takich kont na serwisie TikTok. W udostępnianych postach m.in. dyskredytowano ukraińskich polityków, czy przedstawiano Unię Europejską jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski.
W 2024 roku opisywaliśmy kampanię dezinformacyjną Matrioszka. Niedawno pojawił się powód, by znów do niej wrócić – zespół Antibot4Navalny, który zajmuje się wykrywaniem rosyjskich trolli, poinformował nas o nowo wykrytych fałszywych kontach, które rozprzestrzeniają nieprawdziwe informacje. Co ciekawe, treści podawane na tych profilach są blisko powiązane z tym, co dzieje się teraz w Polsce.
Matrioszka w akcji. Jak działa rosyjska operacja generowania fałszywych treści?
Operacja wygląda następująco – Kreml produkuje treści wyglądające jak materiały z prawdziwych, przeważnie znanych mediów. Zawartość podawana jest dalej przez łańcuszki kont: najpierw konto A publikuje fałszywą informację, potem konto B pisze w komentarzach o tym, co opublikowało konto A, a następnie to samo konto B publikuje coś fałszywego, o czym pisze konto C itd.
Są to konta, które na pierwszy rzut oka wyglądają na niezależne, przeważnie podpisane są imieniem i nazwiskiem (np. 1, 2, 3). Jednak gdy przyjrzymy się bliżej możemy dostrzec, że na profilach pojawia się wiele podobieństw: od daty dodawania treści przez częstotliwość ich udostępniania. Dlaczego to tak istotne? Według zespołu Antibot4Navalny konta zostają uruchamiane tylko na czas podania dalej fałszywej informacji.
Jakie treści udostępniono podczas wykrytej kampanii?
Już nie raz tłumaczyliśmy, że rosyjska propaganda jest jak matrioszka – prawdę przykrywa się kolejnymi warstwami kłamstw. Zespół Antibot4Navalny twierdzi, że powiązania między kontami na X, które biorą udział w tej akcji, także przypominają tą rosyjską zabawkę. Tematyka analizowanych postów jest aktualna, gdyż niektóre z nich dotyczą dyplomatycznego sporu na linii Karol Nawrocki-Wołodymyr Zełenski (np. 1, 2, 3), zaś inne ogólnych napięć pomiędzy Polakami i Ukraińcami.
Przykładowo na jednym z kont opublikowano post, według którego dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński rzekomo zdecydował, aby prezydent Ukrainy nie był zapraszany na wydarzenia upamiętniające Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Do wpisu dodano materiały wyglądające jak publikacje z niemieckiego portalu Deutsche Welle oraz z izraelskiego The Times of Israel. Mają to być dowody, że Cywiński napisał list do kanclerza Niemiec Friedricha Merza, w którym domaga się wykluczenia Zełenskiego z udziału w obchodach.
Dodatkowo we wpisie podbito narrację, że prezydent Ukrainy „gloryfikuje nazistów”. W rzeczywistości nigdy do takiej sytuacji nie doszło, a materiały dodane do posta nigdy nie zostały opublikowane.
„Bohaterzy UPA” i międzynarodowe konflikty, czyli jak Kreml gra na emocjach
Według kolejnego z zaobserwowanych postów na profilu o nazwie Hatzi Kyriakos Ukraina miała zdecydować się na nazwanie innych jednostek militarnych imionami „bohaterów UPA”. W filmie stylizowanym na publikację w niemieckim Der Spiegel przypisano taką wypowiedź naczelnemu dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, Ołeksandrowi Syrskiemu. Decyzję rzekomo podjęto tuż po rozpoczęciu dyplomatycznej dysputy prezydenta Ukrainy z Karolem Nawrockim.
Konflikt między prezydentami Polski i Ukrainy rozpoczął się, gdy Nawrocki zdecydował się na odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu i do dziś powoduje sporo emocji. W serwisach informacyjnych nie znajdziemy jednak potwierdzenia ani na słowa Syrskiego, ani na nazywanie imionami „bohaterów UPA” kolejnych jednostek wojskowych.
W postach na platformie X poruszono także aspekty dotyczące bezpośrednio działań na froncie. We wpisie dodano film opatrzony logo Institute for the Study of War (ISW). W materiale stwierdzono, że Polacy służący w ukraińskiej armii najczęściej giną w wyniku wewnętrznych konfliktów. Dodatkowo powołano się na prezeskę ISW Kimberly Kagan, która miała powiedzieć, że Ukraińcy traktują Polaków jak „niewolników”. ISW nigdy nie wydało takiej publikacji – jest ona nieprawdziwa.
To tylko niektóre z treści publikowane w ramach operacji Matrioszka. Pojawiają się także materiały wyglądające jak teksty z amerykańskiego serwisu informacyjnego Politico. Zgodnie z jednym z takich artykułów Kyryło Budanow usunął post grożący Nawrockiemu. Inne filmy podszywające się pod m.in. France 24 czy Euronews twierdzą, że Zełenski wolał wybrać konflikt z kluczowym europejskim partnerem niż odrzucić „nazistowskie nazwy” z ukraińskich jednostek militarnych. W sieci nie znajdziemy dowodów na to, że kiedykolwiek powstały takie materiały prasowe.
W propagandowej papce znajdziemy też doniesienia o państwach bałtyckich czy Unii Europejskiej
Co ciekawe, analizowane treści nie dotyczą tylko Polski. Przykładowo w poście opublikowanym na koncie Philipa Hazela dodano także informacje, że estońscy urzędnicy, na znak solidarności z Ukrainą, zwrócili polskie ordery. W internecie nie ma ani jednej wypowiedzi bądź treści, która zgadzałaby się z tym przekazem.
18 czerwca 2026 roku w odstępie kilku minut dodano także inne posty wyglądające bliźniaczo do tych opisanych wyżej, jednak skupiające się także na innych państwach bałtyckich (1, 2, 3). Przykładowo w publikacji stylizowanej na NewsGuard rzekomo pisano o niskim wskaźniku urodzeń w Litwie, Łotwie i Estonii. W tym samym wpisie stwierdzono, że członkowie Parlamentu Europejskiego z krajów bałtyckich są potomkami nazistów.
Na profilu o nazwie Melissa Wilson udostępniono zaś przekaz, że Estończycy sponsorują nazistowski batalion w Ukrainie, a Unia Europejska jest zakładnikiem państw bałtyckich. Czy cokolwiek z tego jest prawdą? Wszystkie informacje podane powyżej zostały sfabrykowane.
Skąd wiemy, że to rosyjska kampania Matrioszka, a za kontami stoją trolle?
Do promowania fałszywych treści używa się sztucznie założonych lub skradzionych kont. Mogą być one sterowane zarówno przez programy komputerowe (boty), jak i przez prawdziwe osoby (trolle). Nie przez przypadek wymienialiśmy nazwy kont z portalu X – zespół Antibot4Navalny twierdzi, że za każdym z tych profili prawdopodobnie stoi Kreml.
Jak już pokazaliśmy wyżej, działania obejmują zmanipulowane materiały wideo i teksty. Filmy z popularnych mediów oraz fikcyjne cytaty polityków i ekspertów mają na celu podniesienie wiarygodności treści. Jednak szybka weryfikacja przez jakąkolwiek wyszukiwarkę jest w stanie potwierdzić, że takie materiały nigdy nie wyszły spod medialnych szyldów użytych w analizowanych postach.
Boty współpracują ze sobą, co opisywaliśmy już dwa lata temu. Niektóre tworzą fałszywe materiały, inne podają je dalej dziennikarzom lub oznaczają konta w portalach społecznościowych, prosząc o weryfikację rzekomo odkrytej fałszywej treści. Są to także profile, które przez lata były nieaktywne i nic nie publikowały, po czym zostały ponownie uruchomione tego samego dnia, by udostępnić po jednym poście na konto, a następnie pozostać nieaktywnymi przez kolejne tygodnie.
Zespół Antibot4Navalny zwrócił także uwagę, że opisywany zestaw materiałów wizualnych z identyczną treścią opublikowano tego samego dnia na portalu BlueSky (np. 1, 2, 3). Warto zaznaczyć, że ta platforma była już wcześniej wykorzystywana do przeprowadzania rosyjskich operacji dezinformacyjnych, m.in. przed wyborami w Niemczech.
Co zrobić, gdy widzimy takie treści? Weryfikuj i zgłaszaj
Rosyjskie operacje dezinformacyjne mają na celu nie tylko wprowadzanie chaosu informacyjnego, ale także – co potwierdza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – podważanie zaufania społecznego do państwa i jego instytucji, podsycanie nastrojów antysystemowych, antyeuropejskich i antynatowskich, czy polaryzacja i zastraszanie społeczeństwa.
Nie bez powodu kilka lat temu pisaliśmy o tym, że prawdopodobnie operacja Matrioszka będzie działać nadal. Nie myliliśmy się. Wiedzą, która może nam się przydać, by uodpornić się na dezinformację może być to, jak odróżnić trolla i bota od autentycznego profilu. Podstawowe rady w tym zakresie przedstawił zespół Antibot4Navalny.
Matryoshka 🪆 bots flood fact checkers with knowing falsehoods.
How to spot a 🪆 and save time?
🚩 Is it posting the same ❓ and 🖼️ / 🎞️ to dozens of media?
🚩 In case if it quotes other user, were there dozens of identical requests from them?If so, congrats on spotting 🪆! pic.twitter.com/UEmsW33bbb
— bot blocker | блокировщик ботов (@antibot4navalny) February 13, 2024
Poza kwestiami edukacyjnymi, które oferujemy w naszej ofercie szkoleniowej przypominamy również, że mogą Państwo zgłaszać takie treści do weryfikacji poprzez dedykowany formularz.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter






