Dezinformacja klimatyczna to rosnący problem. Raport z badań
815 przypadków szerzenia fałszywych informacji o klimacie w mediach w czterech krajach. Tak wynika z raportu QuotaClimat, Science Feedback i Data For Good. Badacze opisują, jakie wyzwania stoją na przeszkodzie przed rzetelnym informowaniem o klimacie.
Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog
Dezinformacja klimatyczna to rosnący problem. Raport z badań
815 przypadków szerzenia fałszywych informacji o klimacie w mediach w czterech krajach. Tak wynika z raportu QuotaClimat, Science Feedback i Data For Good. Badacze opisują, jakie wyzwania stoją na przeszkodzie przed rzetelnym informowaniem o klimacie.
Twórcy raportu „Dezinformacja klimatyczna jako narastające wyzwanie dla mediów informacyjnych” na cel postawili sobie „stworzenie wiarygodnych, porównywalnych i ogólnie dostępnych danych na temat obecności misinformacji w mediach informacyjnych badanych krajów” (s. 2). Autorzy publikacji opisują, jak współczesne media informacyjne mogą utrudniać lub blokować działania na rzecz ochrony klimatu. Zamiast wspierać transformację ku zerowej emisji netto, media tradycyjne bywają miejscem rozpowszechniania treści, które mają na celu opóźnienie zmian (s. 7).
Analizy danych przeprowadzane były przez lokalne organizacje factcheckingowe w Brazylii, Hiszpanii, Francji i Polsce, a do grupowania opracowano specjalny model statystyczny. Mieliśmy swój wkład w projekt – analizując polski rynek medialny pod kątem fałszywych informacji na temat klimatu.
Zaprzeczanie, opóźnianie i podważanie
Pojęcie dezinformacji i misinformacji w raporcie odnosi się do wprowadzających w błąd lub fałszywych twierdzeń dotyczących ustaleń naukowych o zmianie klimatu oraz wdrażanych działań zaradczych. Misinformacja różni się od celowej dezinformacji brakiem udowodnionej intencji. Badanie skupiało się na jednoznacznie fałszywym charakterze treści oraz ich potencjalnym negatywnym wpływie na społeczeństwo i politykę państwa, z pominięciem intencji autorów (s. 4).
Autorzy raportu kładą duży nacisk na zjawisko, które opisują jako „nowy negacjonizm klimatyczny” (s. 4). Chodzi tu o to, że sceptycy nie zawsze zaprzeczają już samym zmianom klimatu, a opóźniają działania naprawcze poprzez podważanie ich skuteczności i opłacalności (s. 4).
Dezinformacja nasila się w konkretnych momentach debaty
Analiza wykazała, że tradycyjne media – w tym przypadku telewizja i radio – są podatne na przenikanie fałszywych narracji (s. 8). Zauważono większe tendencje do szerzenia fałszywych informacji na temat klimatu w mediach prywatnych (s. 11) – tylko 15 proc. opisanych przypadków dezinformacji lub misinformacji pochodziło z mediów publicznych (s. 5).
Ważnym wnioskiem z badania jest też fakt, że dezinformacja klimatyczna rzadko pojawia się w próżni i najczęściej nasila się w konkretnych momentach debaty publicznej. Największe szczyty fałszywych przekazów odnotowuje się podczas kluczowych wydarzeń politycznych, szczytów międzynarodowych oraz skrajnych zjawisk pogodowych (s. 6).
W przeanalizowanych przekazach badacze zauważyli powtarzające się narracje dezinformacyjne. Do rozróżniania pojedynczych przypadków od całych narracji dezinformacyjnych, opracowano metodę statystycznego grupowania (s. 34). Główne narracje dotyczył energii odnawialnej. W Polsce wątki te były powiązane z nastrojami antyunijnymi, a w Brazylii przodowała retoryka nastawiona na agrobiznes (s. 6).
Media, które mniej mówią o klimacie, częściej wprowadzają w błąd
Łącznie we wszystkich czterech badanych krajach zidentyfikowano 815 przypadków misinformacji klimatycznej w audycjach informacyjnych. Rozkład ten był jednak niezwykle nierównomierny, gdyż aż 665 przypadków wykryto we Francji, 76 w Brazylii, 54 w Polsce, a jedynie 20 w Hiszpanii (s. 5).
Czas poświęcony na kwestie środowiskowe różnił się w zależności od analizowanego rynku medialnego. We Francji tematyka ta stanowiła 4,8 proc. całkowitego monitorowanego czasu antenowego, w Polsce 2,8 proc., w Hiszpanii 2,2 proc., natomiast w Brazylii zaledwie 0,9 proc. (s. 8). Oznacza to, że w państwach, w których mniej mówi się o klimacie, pojedyncze przypadki dezinformacji mają dużo większe znaczenie (s. 8). Do tego, autorzy opisują, że stacjom, które częściej poruszają zagadnienia klimatyczne, rzadziej zdarza się wprowadzić odbiorców w błąd (s. 5).
Stacje całodobowe okazały się bardziej podatne na emitowanie błędnych treści niż kanały ogólnotematyczne (s. 10). Znaczące różnice między krajami dotyczą także osób wypowiadających fałszywe twierdzenia na antenie, zbadano udział polityków, dziennikarzy, gości niepolitycznych oraz komentatorów. We wszystkich krajach z wyjątkiem Francji błędne informacje najczęściej padały z ust polityków (s. 10). Badanie wykazało także, że wywiady i debaty na żywo sprzyjają braku weryfikacji faktów w czasie rzeczywistym (s. 10).
Dezinformacja klimatyczna w polskich mediach
W Polsce badanie objęło 13 kanałów telewizyjnych i radiowych: Fokus TV, Polsat, Polskie Radio, Radio Maryja, Radio Zet, TOK FM, TVN, TVP, TV Plus, TV Republika, TVS, TV Trwam oraz wPolsce24 (s. 2). Zidentyfikowaliśmy 54 przypadki fałszywych informacji, z czego zdecydowana większość, bo aż 94 proc., została wyemitowana przez stacje prywatne (s. 11).
Podobnie jak w innych krajach, najgorzej w zestawieniu wypadły stacje o wyraźnie określonym profilu redakcyjnym oraz stacje całodobowe. Najwyższe wskaźniki dezinformacji w przeliczeniu na czas poświęcony klimatowi odnotowano w audycjach stacji TV Trwam, wPolsce24, TV Republika oraz Radio Maryja (s. 11).
Głównym źródłem błędnych przekazów w polskich mediach byli goście polityczni, którzy odpowiadali za 43 proc. opisanych przypadków. Dziennikarze byli odpowiedzialni za 23 proc. dezinformacji, co stanowi wyższy odsetek niż we Francji i dwukrotnie wyższy niż w Hiszpanii. Kolejne grupy to: słuchacze z udziałem 14 proc., goście niepolityczni z wynikiem 11 proc. oraz komentatorzy stanowiący 9 proc. źródeł (s. 9).
Węgiel głównym wątkiem debaty
Największy szczyt dezinformacji w Polsce nastąpił w marcu 2026 roku i był ściśle powiązany z wydarzeniami politycznymi. Wskazano tu na szczyt Trójkąta Weimarskiego, publikację nowej krajowej mapy drogowej energetyki oraz Kampanię organizacji „More in Common” (s. 22- s. 23).
Jak zauważyliśmy, przekazując nasze wyniki autorom badania, w polskich mediach tematem, który najczęściej podsyca debaty klimatyczne, jest wydobycie węgla. Specyfika polskiego systemu energetycznego wpływa na postrzeganie unijnej polityki klimatycznej i kształtuje stosunek do odnawialnych źródeł energii (s. 23).
Węgiel bywa opisywany w Polsce jako tani i łatwo dostępny, z pominięciem lub bagatelizowaniem problemu emisji dwutlenku węgla (s. 23).
Główne wyzwania i mechanizm powstawania fałszywych narracji
Raport wskazuje, że współczesna dezinformacja klimatyczna w niewielkim stopniu polega na negowaniu samego faktu zmian temperatury. Zamiast tego koncentruje się na atakowaniu transformacji energetycznej i konkretnych rozwiązań (s. 25).
Najczęściej atakowanym sektorem w całej Europie okazuje się energia odnawialna, taka jak turbiny wiatrowe czy panele słoneczne (s. 6). Narracje te łączą kwestie technologiczne z poczuciem zagrożenia ekonomicznego i społecznego.
Przeciwnicy transformacji energetycznej odwołują się do argumentów w czterech głównych obszarach. Są to: obrona suwerenności narodowej, budowanie nastrojów antyunijnych, strach przed upadkiem przemysłu oraz podsycanie niechęci do „elit” (s. 25). W przekazach tych inwestycje w ekologię są przedstawiane jako narzucane z zewnątrz, kosztowne pomysły, na których zyskują jedynie bogate grupy społeczne (s. 26).
Taka konstrukcja sprawia, że fałszywe informacje skutecznie trafiają do niektórych odbiorców, a samo prostowanie faktów okazuje się niewystarczające (s. 26). Wskazywanie błędów musi iść w parze z wyjaśnianiem społecznych i ekonomicznych korzyści płynących z transformacji. Media informacyjne odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu postaw obywateli, dlatego ich podatność na manipulacje stanowi wyzwanie dla całej debaty publicznej.
Rekomendacje dla mediów i kierunki zmian
Autorzy raportu sformułowali zestaw rekomendacji mających na celu podniesienie jakości przekazywanych informacji na temat klimatu (s. 27).
Pierwszym z nich jest profesjonalne szkolenie dziennikarzy, aby potrafili oni rozpoznawać nowe metody opóźniania działań klimatycznych oraz rozumieli kwestie ekonomiczne transformacji (s. 27). Dziennikarze powinni sprawnie odróżniać rzetelną krytykę od celowych manipulacji statystykami.
Kolejną rekomendacją jest zmiana podejścia do doboru gości w programach publicystycznych i telewizji na żywo (s. 27). Raport przestrzega przed pułapką fałszywej równowagi, w której do debat zaprasza się pseudoekspertów tylko po to, by stworzyć sztuczny konflikt. Zespoły redakcyjne powinny wdrażać procedury weryfikacji kompetencji zapraszanych osób oraz korzystać z mechanizmów weryfikacji faktów w czasie rzeczywistym.
Ostatnie zalecenia dotyczą stałego relacjonowania tematyki środowiskowej oraz pociągania nadawców do odpowiedzialności (s. 28). Media powinny odejść od zajmowania się klimatem wyłącznie w momentach kryzysów na rzecz codziennej pracy edukacyjnej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



