Omawiamy ważne fakty dla debaty publicznej, a także przedstawiamy istotne raporty i badania.
Dowody na zmianę klimatu. Nie tylko kilka dni a długotrwały trend
Tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak kilka upalnych dni nie świadczy o globalnym ociepleniu. Jednak zmiana klimatu to fakt, który potwierdza coś więcej niż fala gorąca pod koniec czerwca.
Fot. Pexels / Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Dowody na zmianę klimatu. Nie tylko kilka dni a długotrwały trend
Tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak kilka upalnych dni nie świadczy o globalnym ociepleniu. Jednak zmiana klimatu to fakt, który potwierdza coś więcej niż fala gorąca pod koniec czerwca.
Końcówka czerwca 2026 roku była dość upalna. Padł nawet rekord ciepła – w Słubicach w województwie lubuskim odnotowano 40,5°C. W całej Polsce było równie gorąco – niezależnie od szerokości geograficznej temperatury powietrza przekraczały 30°C.
Upał dał się we znaki niejednemu, ale nie powstrzymał niektórych polityków (np. 1, 2, 3) przed denializmem klimatycznym. Kiedy za oknem było jest cieplej, w sieci zaczynają pojawiać się głosy, że kilka dni z tak wysokimi temperaturami to jeszcze nie dowód na globalne ocieplenie, ponieważ w przeszłości w Polsce takie upalne letnie epizody też się zdarzały. O ile to prawda, że kilkudniowej pogody nie można traktować jako potwierdzenia zmiany klimatu, tak zaprzeczanie temu, że „planeta płonie” wciąż mija się z rzeczywistością.
Pogoda a klimat – podstawowa różnica
„Globalne ocieplenie to mit, ponieważ w tym roku spadło dużo śniegu i jest mróz”, ale z drugiej strony również „Ostatnie dni były takie upalne, widać, że klimat się zmienia” – to fałszywe twierdzenia, które regularnie powracają. Łączy je jedno: mylenie pogody z klimatem. W kontekście tego, jak obecnie mówi się o upałach, które nawiedziły Polskę, warto przypomnieć raz jeszcze, czym różni się pogoda od klimatu i dlaczego zmiana pogody nie zaprzecza zmianie klimatu.
Dodatnie i ujemne temperatury powietrza, bezchmurne niebo, ale i zachmurzenie, opady śniegu i deszczu to składowe pogody, a więc przejściowego stanu atmosfery. Klimat ziemski to z kolei średnie warunki pogodowe całej planety w długim okresie. Międzynarodowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) bierze pod uwagę okres 30 lat, aby zdefiniować średni klimat.
Ogólne trendy prawdę pokażą
O ile faktycznie, obecna pogoda, nawet jeśli rekordowo upalna, nie powinna służyć jako dowód na zmianę klimatu, o tyle inne dane takie jak np. średnia globalna temperatura jasno pokazują, że globalne ocieplenie to fakt.
Ziemia robi się coraz cieplejsza. Wzrostowy trend najłatwiej dostrzec na wykresach (1, 2, 3) takich instytucji jak Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO), NASA czy amerykańska Agencja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA). O tym, że średnia globalna temperatura rośnie, przeczytamy także w raporcie WMO „Stan klimatu globalnego 2025”:
„Lata 2015–2025 to najcieplejsze 11 lat w historii pomiarów, a rok 2025 był drugim lub trzecim najcieplejszym rokiem w historii, z temperaturą o około 1,43 °C wyższą od średniej z lat 1850–1900”.
Zmiany średniej temperatury odnotowuje się nie tylko w skali światowej. Okazuje się, że także w Polsce pomiary pokazują, że nasz kraj staje się coraz cieplejszy. IMGW podaje, że w 2025 roku średnia obszarowa temperatura powietrza wyniosła 9,5°C. To o 0,8 stopnia więcej niż wynosi średnia roczna wieloletnia (1991-2020).
Średnia temperatura to nie wszystko
Średnia globalna temperatura to zapewne jeden z najczęściej przywoływanych i najbardziej namacalnych dowodów zmiany klimatu. Istnieją jednak inne, które równie dobrze obrazują postępujące zmiany
Jednym z nich jest całkowita liczba nocy tropikalnych oraz upalnych dni w ciągu roku. Upalne dni to takie, w których temperatura maksymalna powietrza osiąga wartość co najmniej 30°C. Z kolei o nocach tropikalnych mówimy, kiedy temperatura po zachodzie słońca nie spada poniżej 20°C. Jak pokazują dane Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) z obydwoma zjawiskami mamy w Polsce coraz częściej do czynienia.
Przykładowo jeszcze w latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku odnotowywano dwie, trzy noce tropikalne w ciągu roku. Z kolei w ostatnich latach takich nocy bywa siedem, dziesięć, a w niektórych regionach nawet trzynaście. IMGW podsumowuje: „ekstremalne warunki termiczne stają się nową normą”.
Dowody zapisane w naturze
Dowody tego, że klimat się zmienia, znajdziemy również w rdzeniach lodowców, skałach czy słojach drzew. Na podstawie rocznych przyrostów drzew badacze są w stanie określić, jak zmienił się klimat – czasem nawet na przestrzeni tysięcy lat. Informacji w tym przypadku dostarczają słoje wewnątrz pnia, których szerokość zależy od takich czynników jak temperatura otoczenia, opady czy ilość nasłonecznienia w ciągu roku.
Jeden rok w pniu drzewa zapisany jest w postaci jednego słoja składającego się z dwóch warstw – jaśniejszej i ciemniejszej. Słoje jaśniejsze reprezentują czas wiosny i lata, czyli okres, gdy drzewo rośnie. Globalne ocieplenie sprawia, że coraz częściej wiosenno-letnie warstwy są cieńsze. Dla drzew robi się za ciepło i za sucho, i przez to mniej rosną.
Odpowiedzialność ponosi człowiek
W komentarzach odnoszących się do tegorocznych upałów nie zabrakło miejsca na poddanie w wątpliwość antropogenicznych przyczyn zmiany klimatu. „Ziemia zawsze miała naturalne wahania. Wpływ ludzki nie jest dominujący” – przeczytamy w jednym z wpisów.
To prawda, że klimat na Ziemi zmieniał się jeszcze na długo przed tym, jak pojawił się na niej człowiek. Jak wskazuje NASA, „większość tych zmian klimatycznych przypisuje się bardzo niewielkim przesunięciom orbity Ziemi”, w wyniku których zmieniała się ilość energii słonecznej docierającej do naszej planety.
Wahania temperatur to zatem nic nowego, tempo współczesnych zmian jest jednak niespotykanei nie ma nic wspólnego ze zmianami orbity Ziemi. Czemu klimat tak szybko się ociepla? Winne są gazy cieplarniane, a dokładniej – ich nadmiar w atmosferze. Ta nadwyżka trafia do atmosfery za sprawą działalności człowieka.
Jak czytamy w raporcie podsumowującym Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC):
„Działalność człowieka, głównie poprzez emisje gazów cieplarnianych, bezsprzecznie spowodowała globalne ocieplenie, w wyniku którego w latach 2011–2020 globalna temperatura powierzchniowa wzrosła o 1,1°C w stosunku do poziomu z lat 1850–1900. Globalne emisje gazów cieplarnianych nadal rosną, a ich historyczny i obecny udział jest nierównomierny i wynika z niezrównoważonego wykorzystania energii, użytkowania gruntów i zmian w użytkowaniu gruntów, stylu życia oraz wzorców konsumpcji i produkcji w poszczególnych regionach, między krajami i w ich obrębie […]”.
Artykuł powstał w ramach współpracy z Fundacją SmogLab. Naszym wspólnym celem jest zapewnienie dostępu do rzetelnej informacji na temat jakości powietrza, zmiany klimatu, ochrony środowiska oraz ochrony zdrowia w Polsce i na świecie. Fundacja SmogLab nie ingeruje w treść materiałów publikowanych w ramach tej współpracy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



