Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Czy Gizela Jagielska reklamuje kremy pielęgnacyjne? Sprawdzamy
W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, według których Gizela Jagielska, ginekolożka, stała się ambasadorką kosmetyków marki Dr Irena Eris. Czy to prawda?
Fot. Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Czy Gizela Jagielska reklamuje kremy pielęgnacyjne? Sprawdzamy
W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, według których Gizela Jagielska, ginekolożka, stała się ambasadorką kosmetyków marki Dr Irena Eris. Czy to prawda?
Analiza w pigułce
- Na Facebooku udostępniono wpis z grafiką przedstawiającą Gizelę Jagielską na plakacie promującym kosmetyki marki Dr Irena Eris. W treści postu zasugerowano, że w reklamowanym kremie mogą się znajdować „nienarodzone dzieci”.
- Dr Gizela Jagielska nie pojawia się na oficjalnej stronie marki Dr Irena Eris ani na profilach firmy w mediach społecznościowych (1, 2). Joanna Łodygowska z firmy Dr Irena Eris przekazała w komentarzu dla redakcji Demagoga następujące stanowisko: „Informacje, jakoby dr Gizela Jagielska reklamowała kosmetyki naszej marki, są całkowicie nieprawdziwe”. Szefowa Działu PR zdementowała również doniesienia dotyczących składu kosmetyków.
Sprawa aborcji w Oleśnicy wciąż budzi wiele emocji. Ginekolożka Gizela Jagielska przeprowadziła zabieg w 36. tygodniu ciąży – ze względu na ryzyko zagrożenia zdrowia lub życia matki. W oleśnickim szpitalu pojawił się europoseł Grzegorz Braun, który dokonał „obywatelskiego zatrzymania” lekarki. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu wszczęła śledztwo w tej sprawie – polityk miał m.in. bezprawnie pozbawić Jagielską wolności i naruszyć jej nietykalność cielesną.
Wokół postaci Gizeli Jagielskiej powstało wiele fałszywych informacji (1, 2). Opisywaliśmy m.in. fałszywe nagranie, które rzekomo przedstawiało lekarkę z Oleśnicy wyśmiewającą zabieg aborcji.
Tym razem na Facebooku udostępniono wpis z grafiką przedstawiającą Gizelę Jagielską na plakacie reklamującym kosmetyki marki Dr Irena Eris. W treści postu zasugerowano, co może znajdować się w reklamowanym kremie [pisownia oryginalna]: „Pamiętam, jak w podstawówce ksiądz na religii opowiadał, że z nienarodzonych dzieci robi się kremy Nivea. Śmialiśmy się z niego”.
Wpis zdobył dużą popularność – otrzymał ponad 800 reakcji, zamieszczono po nim ponad 500 komentarzy. Treść wielu z nich wskazuje, że autorzy uwierzyli w podawaną informację [pisownia oryginalna]: „Następna marka do odhaczenia na liście »nie kupuj,nie używaj«”, „Boże- oni chyba nie widzą co czynią. To jest strasznie”. Trafiliśmy też na przykłady mowy nienawiści [pisownia oryginalna]: „Żymianom w polin można więcej ?”, „gaz gaz i tylko gaz”.
Reklama z wizerunkiem dr Jagielskiej nie istnieje
Nie trafiliśmy na żadne inne kopie reklamy zamieszczonej we wpisie, a wizerunek dr Gizeli Jagielskiej nie pojawia się ani na oficjalnej stronie firmy Dr Irena Eris, ani na profilach marki w mediach społecznościowych (1, 2). Zwróciliśmy się do przedstawicieli marki Dr Irena Eris z prośbą o komentarz w tej sprawie:
„Uprzejmie informuję, że informacje, jakoby dr Gizela Jagielska reklamowała kosmetyki naszej marki, są całkowicie nieprawdziwe. Nie współpracujemy z dr Gizelą Jagielską w żadnym zakresie i nie dotarła do nas informacja o takiej publikacji […]”.
W dalszej części oświadczenia, które otrzymaliśmy, zdementowano również informacje dotyczące składu kosmetyków marki.
„[…] Sugestie dotyczące rzekomego pochodzenia składników naszych kosmetyków są całkowicie niezgodne z prawdą. Wszystkie nasze kosmetyki powstają w oparciu o rygorystyczne normy bezpieczeństwa i zgodnie z obowiązującym prawem Unii Europejskiej”.
Informacja o wykorzystaniu komórek pochodzenia ludzkiego nie znajduje się w opisie składu żadnego z produktów firmy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



