Strona główna Fake News „Dowody” na regermanizację Wrocławia – sprawdzamy ich wiarygodność

„Dowody” na regermanizację Wrocławia – sprawdzamy ich wiarygodność

Nabór do grupy rekonstrukcyjnej, zastąpienie godła w auli uniwersytetu i zmiana nazwy Mostu Grunwaldzkiego – to przykłady, które niektórzy podają jako dowody na regermanizację Wrocławia. W analizie sprawdzamy, czy rzeczywiście są to wiarygodne przesłanki.

w tle zdjęcie Wrocławia, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

„Dowody” na regermanizację Wrocławia – sprawdzamy ich wiarygodność

Nabór do grupy rekonstrukcyjnej, zastąpienie godła w auli uniwersytetu i zmiana nazwy Mostu Grunwaldzkiego – to przykłady, które niektórzy podają jako dowody na regermanizację Wrocławia. W analizie sprawdzamy, czy rzeczywiście są to wiarygodne przesłanki.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • W mediach społecznościowych opublikowano nagranie (1, 2), które przedstawia rzekome dowody na to, że Wrocław przestaje być polskim miastem. Jako argumenty przedstawiono: rekrutację do oddziałów niemieckich w Stowarzyszeniu Kolekcjonersko-Historycznym, zastąpienie godła Polski portretem cesarza oraz zmianę nazwy Mostu Grunwaldzkiego.
  • Nabór do grupy rekonstrukcyjnej nie dowodzi ponownej germanizacji Wrocławia – takie stwierdzenie jest bezpodstawne. Stowarzyszenie Kolekcjonersko-Historyczne „Grupa Rekonstrukcji Historycznej Festung Breslau” działa legalnie i zrzesza pasjonatów, którzy łączą swoje zainteresowania z pogłębianiem oraz popularyzowaniem wiedzy o historii Wrocławia podczas II wojny światowej.
  • Polskie godło nigdy nie zostało zastąpione portretem cesarza w auli uniwersytetu – oba wizerunki znajdowały się w odrębnych miejscach. Obecnie aula nie pełni funkcji, które wymagałyby umieszczenia w niej polskiego godła.
  • Nazwa Mostu Grunwaldzkiego pozostaje bez zmian. W ramach nadchodzących prac renowacyjnych planowane jest odtworzenie historycznych elementów dekoracyjnych, m.in.: dwóch ozdobnych naczółków z koroną cesarską, herbem Hohenzollernów oraz napisem „Kaiserbrucke”.

Wrocław leży na obszarze tzw. Ziem Odzyskanych, włączonych do Polski po II wojnie światowej. Od 1741 roku, po zajęciu przez Królestwo Prus, miasto znajdowało się przez ponad 200 lat pod panowaniem pruskim, a później – niemieckim, co istotnie wpłynęło na jego rozwój i urbanistykę. W 1945 roku, po zakończeniu wojny, wiele miejsc we Wrocławiu uległo polonizacji. Obecnie, podczas remontów i renowacji, zabytkom Wrocławia przywracany jest ich pierwotny, historyczny wygląd – często ten z czasów pruskich i niemieckich.

Niektórzy wykorzystują ten temat do tworzenia fałszywych narracji. Przykładem tego może być nagranie (1, 2), które udostępniono na Facebooku i TikToku. Z jego treści możemy dowiedzieć się o tym, że Wrocław przestaje być polskim miastem [czas nagrania 00:01]. Dowodami mają być rzekomo usunięcie godła Polski z auli Uniwersytetu Wrocławskiego i zastąpienie go portretem cesarza czy zmiana nazwy Mostu Grunwaldzkiego [czas nagrania 00:13]. 

materiale przywoływano również argument dotyczący działalności grupy rekonstrukcyjnej zajmującej się tematyką II wojny światowej: „[…] bo czy w dzisiejszej Polsce można prowadzić werbunek do Wehrmachtu? Czy można w dzisiejszej Polsce prowadzić werbunek do Waffen SS i do Luftwaffe? Otóż tak. I we Wrocławiu taki werbunek się odbywa. […] Prowadzi to Stowarzyszenie Rekonstrukcyjne Festung Breslau” [czas nagrania 0:27].

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku. Na nagraniu widać starszego mężczyznę w garniturze siedzącym przy biurku. Z tyłu stoją regały z książkami oraz lampa. W okolicy rok pojawia się napis „Luftwaffe”.

Źródło: Facebook, 29.07.2025

Rekrutacja do grupy rekonstruktorskiej nie dowodzi regermanizacji 

Możliwość rekrutacji do grupy rekonstrukcyjnej nie jest dowodem na to, że we Wrocławiu mamy do czynienia ze zjawiskiem regermanizacji. To twierdzenie jest mylące i bezpodstawne. W Polsce legalna działalność organizacji totalitarnych jest niemożliwa. Zgodnie z art. 256 § 1 Kodeksu karnego za publiczne propagowanie faszystowskiego, komunistycznego, nazistowskiego lub innego ustroju totalitarnego grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat (s. 112). 

Grupy rekonstrukcyjne zrzeszają pasjonatów i miłośników, którzy łączą swoje zainteresowania z pogłębianiem wiedzy o historii oraz jej popularyzowaniem. Ich członkowie starają się wiernie odtwarzać wybrane epoki lub konkretne wydarzenia historyczne – umożliwiają w ten sposób osobom spoza grupy lepsze zrozumienie kontekstu historycznego i kulturowego. Fakt funkcjonowania takich grup nie oznacza, że ich celem jest propagowanie określonych zachowań historycznych w społeczeństwie.

Tak samo jest w przypadku Stowarzyszenia Kolekcjonersko-Historycznego „Grupy Rekonstrukcji Historycznej Festung Breslau” (SKH „GRH Festung Breslau”). Ta organizacja koncentruje się na odtwarzaniu oblężenia Wrocławia – bitwy toczonej od lutego do maja 1945 roku. W związku z fałszywymi informacjami zwróciliśmy się z prośbą do stowarzyszenia o szczegółowe informacje na temat jego działalności.

„Stowarzyszenie od początku istnienia zrzeszało pasjonatów historii II WŚ, Dolnego Śląska jak i Wrocławia. Działa ono zgodnie z prawem Rzeczypospolitej Polskiej, czego dowodem jest fakt, że jest ono zarejestrowane jako stowarzyszenie z osobowością prawną od 31.03.2010 r. w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia Fabrycznej. Główne cele naszej działalności to szerzenie wiedzy i edukacja z zakresu historii II Wojny Światowej ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń, jakie miały miejsce na Dolnym Śląsku oraz we Wrocławiu w pierwszej połowie 1945 r. Czynimy to poprzez: udział w rekonstrukcjach i piknikach historycznych, udział w prelekcjach naukowych, przeprowadzanie »żywych lekcji historii«, udział w produkcjach filmowych, współpraca przy publikacjach historycznych”.

Co istotne, stowarzyszenie nie propaguje wartości czy ideologii wyznawanych przez wojska biorące udział w wydarzeniach, które odtwarza. 

„Stowarzyszenie jest apolityczne i nie ma na celu propagowania żadnego ustroju totalitarnego. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że dotykamy tematów trudnych i tragicznych. Dlatego zawsze staramy się przedstawić wydarzenia historyczne, takie jakimi one były, pokazać ofiary oraz oprawców”.

Członkowie grupy wcielają się w różne jednostki – nie tylko nazistowskie

W oblężeniu Wrocławia brały udział wojska zarówno niemieckie, jak i radzieckie. Członkowie stowarzyszenia mogą się wcielić w żołnierzy obu stron konfliktu oraz cywilów – ale to nie oznacza, że ktoś formalnie jest rekrutowany do takich oddziałów.

„Członkowie stowarzyszenia głównie odtwarzają jednostki, które broniły miasta (Wehrmacht, Waffen-SS, Luftwaffe, Volkssturm), starały się je zdobyć (RKKA) oraz ludność cywilną. Wierne odtworzenie realiów epoki wiąże się z poświęceniem dużej ilości czasu na pracę badawczo-historyczną, jak i znacznych zasobów finansowych. Z racji tego stowarzyszenie jest podzielone na sekcje, w ramach których działają członkowie zajmujący się odtwórstwem konkretnych stron konfliktu. Tak, na stronie znajdują się grafiki informujące o naborze do sekcji odtwarzających jednostki niemieckie, ale znajdują się także grafiki informujące o naborze do sekcji odtwarzającej wojska sowieckie czy ludność cywilną”.

Zarząd może wykluczyć członka w przypadku radykalnych poglądów

Na stronie stowarzyszenia znajdziemy szczegółowe wymagania stawiane wobec nowych członków. Kandydat musi mieć ukończone 18 lat i posiadać podstawową wiedzę z historii II wojny światowej. Statut przewiduje również możliwość wykluczenia członka w przypadku ujawnienia jego radykalnych poglądów:

„Członkostwo w Stowarzyszeniu ustaje na skutek: […] b. wykluczenia przez Zarząd z powodu: […] uzasadnionego podejrzenia propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa lub nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość […]”.

Portret nigdy nie zastąpił godła – obydwa wizerunki były na innych ścianach 

materiale pojawia się również stwierdzenie o rzekomym zastąpieniu godła Polski portretem pruskiego cesarza. Jak wspomniano: „W auli głównej Uniwersytetu Wrocławskiego, Orła Białego zastąpił portret kajzera Leopolda” [czas nagrania 00:13] – jest to jednak nieprawdziwa informacja. 

Na początku warto zaznaczyć, że w Auli Leopoldyńskiej nie zobaczymy portretu cesarza Leopolda, założyciela uniwersytetu. Jego postać upamiętniono w formie rzeźby, natomiast na jednym z obrazów przedstawiono cesarza Fryderyka II – to właśnie wobec tego dzieła pojawiły się zarzuty.

Kwestie zastąpienia godła Polski portretem cesarza Fryderyka II wytłumaczył sam Uniwersytet Wrocławski – wskazano, że oba wizerunki nigdy nie znajdowały się w tym samym miejscu

„Orzeł Biały, w różnych postaciach, był umieszczany od lat 50. XX wieku na zachodniej ścianie auli, pod figurą cesarza Leopolda I, fundatora uniwersytetu. Portret Fryderyka II jest jednym z ośmiu portretów zawieszonych nad lożami profesorskimi po północnej i południowej stronie auli”.

Od 2016 do 2022 roku przeprowadzono remont auli, podczas którego przywrócono jej wygląd z XVIII wieku. Po zakończeniu prac włączono ją do sal muzeum uniwersytetu, co oznacza, że nie pełni już funkcji wymagających umieszczenia w niej godła.

„[…] Po remoncie aula nie pełni żadnych funkcji urzędowych ani dydaktycznych, które wymagałyby umieszczenia w niej godła państwowego”. 

Nie ma planów przemianowania Mostu Grunwaldzkiego na Kaiserbrucke

nagraniu możemy także usłyszeć fałszywe twierdzenie o zmianie nazwy Mostu Grunwaldzkiego na Kaiserbrucke [czas nagrania 00:20], o czym pisaliśmy już w jednej z naszej poprzednich analiz. Doniesienia na ten temat zdementował Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, który pokreślił, że nikt nie zamierza zmieniać nazwy Mostu Grunwaldzkiego przy okazji nadchodzącego remontu

„W związku z licznymi nieprawdziwymi informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej na temat planowanego remontu Mostu Grunwaldzkiego we Wrocławiu, przypominam i wyjaśniam: zlecony przez magistrat Wrocławia projekt zakładał przywrócenie oryginalnego charakteru mostu, wraz z pierwotną dekoracją i inskrypcjami. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał pozwolenie na realizację inwestycji w zaproponowanej formie. Nie są znane pomysły na zmianę nazwy mostu – to zresztą także kompetencja władz lokalnych – pomimo tego, że obecna nazwa nadana została w 1947 roku przez władze PRL […]”.

Prace renowacyjno-remontowe mają potrwać dwa lata i obejmą odtworzenie dekoracyjnych elementów mostu, m.in. dwóch ozdobnych naczółków z koroną cesarską, herbem Hohenzollernów oraz napisem „Kaiserbrucke” w miejscach, w których znajdowały się w pierwotnej wersji. 

Jak widać, „dowody” na ponowne germanizowanie Wrocławia bazują na bezpodstawnych, wyrwanych z kontekstu informacjach. Podczas przeglądania tego typu treści w mediach społecznościowych warto zachować krytyczne myślenie i nie opierać się wyłącznie na tym, co zawiera materiał. Dzięki temu unikniemy bezrefleksyjnego przyjmowania nieprawdziwych narracji i powielania dezinformacji.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!