Czas czytania: około min.

Iga Świątek promowała eksperyment medyczny? Fake news!

14.06.2022 godz. 11:56

Fałszywe doniesienia na temat szczepień przeciw COVID-19 wykorzystują popularność Igi Świątek, by zyskać odbiorców.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Fanpage Polskie Drogi opublikował na Facebooku post, w którym stwierdza, że Iga Świątek miała namawiać do brania udziału w „eksperymencie medycznym” „preparatu” (jak nazwano szczepionki przeciwko COVID-19), który „dopuszczono warunkowo i na określony czas”.
  • Szczepionki przeciw COVID-19 nie są eksperymentem medycznym. Tryb warunkowy, w jakim dopuszczono je do obrotu, nie oznacza, że są mniej bezpieczne.

Temat pandemii i szczepionek nie traci na zainteresowaniu ze strony twórców dezinformujących przekazów. Wciąż pojawiają się doniesienia kwestionujące m.in. bezpieczeństwo szczepionek przeciw COVID-19.

Na facebookowym fanpage’u o nazwie Polskie Drogi pojawił się post, w którym oskarżono Igę Świątek o „namawianie ludzi do brania udziału w eksperymencie medycznym”, jakim mają być szczepionki. Do wpisu dołączono zrzut ekranu, na którym widoczna jest wiadomość wysłana do tenisistki na Instagramie. Stwierdzono w niej, że „eksperyment medyczny” w postaci szczepionek przeciw COVID-19 polega na „wstrzyknięciu preparatu, który dopuszczono warunkowo i na określony czas i który jest w fazie badań”.

Autor posta skarży się, że pomimo zadania Idze Świątek pytania o jej zaangażowanie w promocję szczepień ponad rok temu, do tej pory nie otrzymał odpowiedzi. Kampanię określa jako „farsę”, a brak reakcji ze strony tenisistki na swoje pytanie nazywa „hańbą”. Zrzut ekranu z wiadomości wysłanej do Igi Światek został udostępniony przez profil Polskie Drogi w serwisie Instagram ponad rok temu.

Zrzut ekranu z posta na Facebooku opublikowanego przez Polskie Drogi. Do wpisu dołączono zrzut ekranu przedstawiający wiadomość na Instagramie wysłaną do Igi Świątek.

Źródło: www.facebook.com

Post wywołał spore poruszenie wśród użytkowników Facebooka. Zebrał ponad 900 reakcji i ponad 700 komentarzy. Część wypowiedzi internautów zawiera niepochlebne opinie w stosunku do wpisu. „Serio? Myślałem, że polskie drogi prowadzi ktoś rozsądny, nie wpadający w pułapki teorii spiskowych” – napisał jeden z użytkowników. „Szurskie Drogi XD” – skwitował treść posta inny komentujący.

Pod wpisem znalazły się jednak także głosy popierające twierdzenia w nim zawarte. Część komentarzy zwraca uwagę na wynagrodzenie, które tenisistka miała otrzymać w zamian za promowanie szczepień, np.: „Wzieła kasę to bredziła”. Inne głoszą niezgodne z prawdą teorie na temat samych szczepień, m.in.: „Niestety te debile co przyjęli szczepienie już całkiem zablokowali, uszkodzili szyszynkę w mózgu na co są dowody naukowe na to że szczepionka uszkadza szyszynkę. Więc nie ma co się dziwić że oni nie potrafią już mieć intuicji. Więc szukają autorytetów niestety takich co prowadzą ich drogą kłamstwa”.

Iga Świątek wzięła udział w kampanii zachęcającej do szczepień przeciw COVID-19

Post prawdopodobnie nawiązuje do udziału Igi Świątek w kampanii „Ostatnia prosta”, zachęcającej do szczepień przeciw COVID-19, która rozpoczęła się w maju 2021 roku.

Tenisistka dodała na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcie przedstawiające moment jej zaszczepienia. Opatrzyła je opisem: „Zaszczepiona – ja i cały #TeamSwiatek. Bardzo doceniam tę możliwość, bo daje dużo większy spokój i poczucie bezpieczeństwa w związku z podróżami i życiem w tourze” i dołączyła hashtag #Szczepimysię, nawiązujący do rządowej kampanii zachęcającej do szczepień.

Zdjęcie przedstawiające szczepienie Igi Światek przeciw COVID-19 zostało opublikowane także przez rządowy profil o nazwie #Szczepimysię.

W związku z wyrażeniem swojego poparcia dla szczepionek przeciw COVID-19 Iga Świątek od zeszłego roku mierzyła się z krytyką ze strony ich przeciwników. Pod postami, w których zamieszczono zdjęcie ze szczepienia tenisistki, znalazło się wiele nieprzychylnych komentarzy, nie tylko wobec samych szczepionek, ale także wobec Igi Świątek. Na temat hejtu wobec tenisistki informowały media.

Szczepionki przeciw COVID-19 to nie eksperyment medyczny

Przedstawianie szczepionek przeciw COVID-19 jako eksperymentu medycznego jest jednym z najpopularniejszych dezinformacyjnych przekazów na ich temat. Rzekoma „eksperymentalność” ma służyć zniechęceniu do przyjmowania szczepień. 

Szczepionki przeciw COVID-10 nie są eksperymentem medycznym. Jak pisaliśmy w naszych analizach, badania nad szczepionkami mRNA i wektorowymi trwały od kilkudziesięciu lat. Szczepionki przeciw COVID-19, zanim zostały dopuszczone w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych, przeszły przez wszystkie wymagane fazy badań przedklinicznych i klinicznych.

Fakt, że szczepionki przeciw COVID-19 nie stanowią eksperymentu medycznego, podkreślał m.in. Rzecznik Praw Pacjenta oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

„Szczepienia ochronne przeciwko Covid-19 realizowane w ramach Narodowego Programu Szczepień absolutnie nie stanowią eksperymentu medycznego”.

Rzecznik Praw Pacjenta

Polskie prawo określa, czym jest eksperyment medyczny. Więcej na ten temat możesz przeczytać w naszej analizie.

Co oznacza, że szczepionki przeciw COVID-19 dopuszczono warunkowo?

Warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu (CMA), wydawane w Unii Europejskiej, stanowi szczególne rozwiązanie wykorzystywane w wyjątkowych okolicznościach, jak np. pandemia.

Na stronie Komisji Europejskiej czytamy, że CMA „gwarantuje, że wykazano bezpieczeństwo, skuteczność i jakość szczepionki oraz że korzyści wynikające ze szczepionki przewyższają ryzyko, jednocześnie umożliwiając twórcom szczepionki przedstawienie dodatkowych danych również po uzyskaniu pozwolenia na dopuszczenie do obrotu”.

Podstawowa różnica pomiędzy zwykłym a warunkowym dopuszczeniem do obrotu polega na czasie, jaki trwa procedura. Nie wpływa natomiast na jakość czy też bezpieczeństwo i skuteczność preparatów – muszą one zaliczyć wszystkie wymagane fazy testów. Nie ma więc powodów, by twierdzić, że szczepionki przeciw COVID-19 nie są bezpieczne z powodu dopuszczenia ich do obrotu w trybie warunkowym.

Szczepionki bada się też po wprowadzeniu do obrotu, by monitorować ich działanie

W przypadku środków medycznych funkcjonujących w obiegu może zdarzać się, że już w czasie ich powszechnego stosowania pojawią się nowe, bardzo rzadkie efekty uboczne, których nie udało się wykryć podczas badań klinicznych. Wynika to z tego, że żadne badanie kliniczne nie odda skali wielomilionowej populacji. 

Z tego względu w przypadku preparatów funkcjonujących w obiegu  prowadzi się tzw. IV fazę badań, która ma na celu monitorowanie bezpieczeństwa środków medycznych w obrocie. Jest to etap prowadzony przez cały czas, gdy preparaty są dostępne na rynku.

W trakcie tej fazy badań stale monitoruje się oraz weryfikuje bezpieczeństwo szczepionki na ogóle populacji i w dłuższym okresie. Prowadzona jest także dogłębna weryfikacja preparatów w kwestii ich udostępniania dla szczególnych grup osób, np. chorujących na choroby przewlekłe.

Porejestracyjna faza badań dotyczy wszystkich leków i szczepień. W Polsce, w momencie rozpoznania rzadkich efektów ubocznych, informuje się o ich wykryciu oraz dodaje się informację na ich temat w charakterystyce produktu leczniczego. To standardowa procedura, którą zajmuje się Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL). 

Na całym świecie nadal trwają badania nad innymi szczepionkami przeciw COVID-19. Obecnie (stan na 10 czerwca 2022 roku) 80 szczepionek znajduje się w III fazie badań, 71 w II fazie i 52 w I fazie. 38 szczepionek przeciw COVID-19 zostało zatwierdzonych (w tym 5 dopuszczonych do użytku w Polsce).

Podsumowanie

Szczepionki przeciw COVID-19 są bezpieczne i skuteczne, o czym wielokrotnie pisaliśmy w naszych tekstach. Nie jest prawdą, że stanowią one eksperyment medyczny. Fakt, że pozwolenie na ich dopuszczenie do obrotu odbyło się w trybie warunkowym, wynika z trwającej pandemii i nie oznacza, że są mniej bezpieczne.

Ogromna popularność Igi Świątek sprzyja wykorzystywaniu jej wizerunku w celu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Twórcy dezinformujących treści starają się wykorzystać rozgłos wokół tenisistki, by przyciągnąć do siebie odbiorców.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub