Strona główna Fake News Polska ma większy dług publiczny od Ukrainy? Sprawdzamy, co mówią dane

Polska ma większy dług publiczny od Ukrainy? Sprawdzamy, co mówią dane

Dług publiczny Polski jest większy niż Ukrainy, a rząd wysyła tam pomoc i pogrąża nasz kraj w tym stanie – takie doniesienia pojawiły się w sieci. Jak jest naprawdę? Sprawdzamy kontekst tej informacji.

w tle monety, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Polska ma większy dług publiczny od Ukrainy? Sprawdzamy, co mówią dane

Dług publiczny Polski jest większy niż Ukrainy, a rząd wysyła tam pomoc i pogrąża nasz kraj w tym stanie – takie doniesienia pojawiły się w sieci. Jak jest naprawdę? Sprawdzamy kontekst tej informacji.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • W mediach społecznościowych pojawiły się informacje (1, 2, 3), że Polska ma większy dług publiczny niż Ukraina. Z opisu wynika, że przez pomoc wysyłaną do pogrążonego wojną kraju, pogarsza się stan polskiej gospodarki. 
  • Polska pomaga Ukrainie od początku pełnoskalowej inwazji Rosji. Poza pomocą militarną uzasadnioną prawnie nasz kraj zapewnia również pomoc finansową i humanitarną.
  • Według danych za 2024 rok nominalnie dług publiczny Polski był ponad trzykrotnie wyższy niż Ukrainy. Różniła się jednak relacja długu publicznego do PKB. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) na koniec 2024 roku dług publiczny stanowił 55,3 proc. PKB Polski, podczas gdy w Ukrainie sięgał niemal 90 proc.

Polska udziela Ukrainie pomocy militarnej na podstawie obowiązującego prawa wewnętrznego. Nasz kraj zapewnia również pomoc finansową, np. by wspierać kluczowe projekty odbudowy w Ukrainie. W ostatnich tygodniach media społecznościowe obiegła informacja, że w Polsce dług publiczny rośnie z powodu środków wysłanych do Ukrainy (1, 2, 3). 

W jednym z postów czytamy [pisownia oryginalna]: „Polska ma większy dług publiczny niż 2x większy kraj pogrążony od 11 lat w wojnie w tym od 4 w pełnoskalowej wojnie. Mimo tej sytuacji Polska zadłuża się, aby dawać pieniądze i inną wartościową pomoc Ukrainie”.

Zrzut ekranu z platformy Facebook, gdzie widzimy porównanie długu publicznego Ukrainy i Polski.

Źródło: Facebook.com, 03.08.2025

Wpis osiągnął sporą popularność ponad 2 tys. użytkowników zostawiło pod nim reakcję, 1,4 tys. razy udostępniono jego treść. Z niektórych komentarzy wynika, że ich autorzy nie są zadowoleni ze statystyk zaprezentowanych w poście [pisownia oryginalna]: „Ten drugi kraj ma mniejszy dług, bo niektórzy głupi politycy z tego pierwszego czują się jego sługami” lub „Polska zaciąga dług na rzecz Ukrainy, to jest hańba”.

Dług publiczny to kłopot dla polskiej gospodarki? Przyjrzyjmy się danym

Podana w sieci wielkość długu publicznego obu krajów nie jest precyzyjna (1, 2, 3). W 2024 roku dług publiczny Polski był nominalnie ponad trzykrotnie wyższy niż Ukrainy. Obliczenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) na koniec 2024 roku wykazały, że polski dług wyniósł niecałe 2 bln zł, podczas gdy ukraiński sięgał około ok. 0,62 bln zł w przeliczeniu na polską walutę. 

Aby dokładnie wyjaśnić kontekst, który przedstawiono mylnie w doniesieniach, należy szerzej przyjrzeć się kluczowym czynnikom, takim jak wielkość gospodarki kraju.

Ukraińska gospodarka jest mniejsza niż polska, więc relacja długu do PKB była w Polsce zdecydowanie niższa niż w Ukrainie. Zgodnie z danymi IMF na koniec 2024 roku dług publiczny stanowił 55,3 proc. polskiego PKB, podczas gdy w Ukrainie sięgał on niemal 90 proc. 

Jak wyglądają dane za 2025 rok?

10 czerwca 2025 roku Ministerstwo Finansów przedstawiło dane o zadłużeniu sektora finansów publicznych za I kwartał tego roku. Z komunikatu wynika, że dług instytucji rządowych i samorządowych (dług EDP) na koniec marca osiągnął 2,12 bln zł, co stanowi 57,4 proc. PKB Polski.

Analitycy PKO BP zwracają uwagę na ryzyko przekroczenia przez ten wskaźnik progu 60 proc. jeszcze w 2025 roku. To istotne, ponieważ właśnie ten poziom jest górną granicą zadłużenia ustaloną w ramach unijnych zasad dyscypliny budżetowej. 

Jakie czynniki wpływają na dług publiczny Polski?

Jako członek Unii Europejskiej Polska prowadzi programy socjalneinwestycje publiczne, które zwiększają potrzebę pożyczek. Duża część tych przedsięwzięć jest współfinansowana z funduszy UE, ale wymaga też wkładu własnego z budżetu krajowego.

Ekonomiści z PKO BP rozpatrujący przyczyny wzrostu długu Polski w I kwartale 2025 roku wskazali na następujące czynniki: kontrakty zbrojeniowe, część pożyczkową Krajowego Planu Odbudowy oraz zabezpieczenie środków na przyszłe wydatki. 

Według analizy PKO BP mimo pogorszenia ogólnego obrazu finansów publicznych procedura nadmiernego deficytu nie powinna być dla Polski w najbliższym czasie dotkliwa. 

Analiza powstała w ramach projektu współfinansowanego ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!