Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Polska odda Ukrainie część terytorium w zamian za zakończenie wojny? Sprawdzamy
Post na Facebooku donosi, że Donald Trump ma zamiar oddać część naszego kraju Ukrainie. Czy już niedługo mieszkańcy wschodniej Polski będą zmuszeni do zmiany paszportów?
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Polska odda Ukrainie część terytorium w zamian za zakończenie wojny? Sprawdzamy
Post na Facebooku donosi, że Donald Trump ma zamiar oddać część naszego kraju Ukrainie. Czy już niedługo mieszkańcy wschodniej Polski będą zmuszeni do zmiany paszportów?
ANALIZA W PIGUŁCE
- W sieci pojawił się film, w którym informowano, że USA planuje oddać Ukrainie część Małopolski, Podkarpacia i Lubelszczyzny w ramach rekompensaty za utratę Donbasu na rzecz Rosji.
- Polskie ziemie nie zostaną oddane Ukrainie. Polska jest suwerennym, niepodległym państwem, nad którym władzy nie mają Stany Zjednoczone ani żaden inny kraj. Zgodnie z art. 5 naszej Konstytucji, Rzeczpospolita Polska strzeże m.in. niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium.
- Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej przed spotkaniem z Władimirem Putinem na Alasce, Donald Trump nie wspominał o oddaniu Ukrainie części Polski [czas nagrania 1:50]. Poruszał jednak kwestie wymiany terytoriów między Ukrainą a Rosją. To według Trumpa kluczowy aspekt do zakończenia wojny.
15 sierpnia 2025 roku na Alasce odbyło się spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Trzy dni później w Białym Domu prezydent USA rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim oraz z innymi europejskimi liderami, m.in. z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierem Włoch Giorgia Meloni. Na spotkaniu nie było jednak polskiego prezydenta Karola Nawrockiego.
W związku z tym faktem pojawiły się w sieci spekulacje dotyczące przyczyny nieobecności polskiej delegacji. 19 sierpnia na Facebooku, na koncie Świadomi Jędrzejów, opublikowano wpis z filmem, w którym poinformowano, że Donald Trump może planować oddanie Ukrainie części terytorium Polski. Miałaby to być rekompensata, jeżeli Ukraina odstąpiłaby Donbas Rosjanom [czas nagrania 1:05].
W dalszej części filmu dodano, że nasi politycy nie zostali zaproszeni do Białego Domu, ponieważ „wystarczy jeden telefon, żeby Polska wykonała to, co te mocarstwa chcą. […] My nie mamy własnej polityki, my realizujemy to, co nam powiedzą ci mądrzejsi od nas” [czas nagrania 3:34].
Post zdobył szerokie zainteresowanie użytkowników Facebooka. Zareagowano na niego 4,5 tys. razy, a nagranie zdobyło ponad 214 tys. wyświetleń. Wśród komentarzy nie zabrakło głosów osób, które uwierzyły w przekazywane informacje, np. [pisownia oryginalna]: „Teraz zaczynam rozumieć dlaczego nie było premiera i prezydenta Ukraińcom chcą oddać kawał Polski”, „Już dawno wpadły mi nowe mapy polski . Duża część Polski zabierze Ukraina”.
Wschodnie terytoria Polski nie zostaną oddane Ukrainie
W nagraniu pojawiły się spekulacje, że USA może planować oddanie części Polski Ukrainie w zamian za odstąpienie Donbasu Rosji: „Prezydent Trump co prawda przed szczytem na Alasce […] mówił coś o wymianie terytoriów. […] [Ukraina – przyp. Demagog] może taką rekompensatę ewentualnie dostać wyłącznie kosztem Polski. I zwracam uwagę na to, co mówił pan, ten były minister, […] pan Kułeba, zdaje się. Otóż on, wyrwało mu się tak, ale Ukraińcy tak myślą, że tak zwane Zakerzonie to właściwie jest terytorium ukraińskie” [czas nagrania 0:08].
Te informacje nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Terytorium Polski nie może zostać oddane Ukrainie ani żadnemu innemu państwu, ani przez Donalda Trumpa, ani przez nikogo innego. Polska jest państwem suwerennym. Preambuła Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej rozpoczyna się od słów: „W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski…”. Zgodnie z art. 5 ustawy zasadniczej Rzeczpospolita Polska strzeże m.in. niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium.
W filmie nawiązuje się do konferencji prasowej Donalda Trumpa, która odbyła się przed spotkaniem z Władimirem Putinem na Alasce. Zapis tego wydarzenia można obejrzeć w serwisie YouTube. W swojej wypowiedzi prezydent USA nie wspominał o oddaniu Ukrainie części ziem Polski [czas nagrania 1:50]. Poruszył jednak kwestie wymiany terytoriów między Ukrainą a Rosją, które według niego są kluczowe do zakończenia wojny.
Czym jest Zakerzonie?
Termin Zakierzoński Kraj (lub Zakierzonie, Zakerzonie) odnosi się do obszaru, który według niektórych ukraińskich historyków i nacjonalistów jest uważany za historyczne i etniczne terytorium Ukrainy. Są to tereny położone na zachód od tzw. Linii Curzona, która była proponowaną wschodnią granicą Polski po I wojnie światowej (s. 148).
W okresie II wojny światowej oraz po jej zakończeniu Zakierzoński Kraj był nazwą używaną przez ukraińskie organizacje (s. 88), m.in. Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Obejmował on części dzisiejszego województwa podkarpackiego, lubelskiego oraz małopolskiego (s. 89). Działalność tych organizacji zakończyła się w 1947 roku w wyniku akcji Wisła, której celem była pacyfikacja tych terenów i przesiedlenie ludności ukraińskiej.
Dlaczego Karol Nawrocki nie wziął udziału w spotkaniu w Waszyngtonie?
W dalszej części filmu pada pytanie: „Dlaczego naszych polityków nie ma w Waszyngtonie?” [czas nagrania 2:43]. Następnie przedstawia się teorię dotyczącą rzekomych przyczyn takiego stanu rzeczy: „Nie zapraszają nas dlatego, że wystarczy jeden telefon, żeby Polska wykonała to, co te mocarstwa chcą. […] My nie mamy własnej polityki, my realizujemy to, co nam powiedzą ci mądrzejsi od nas. Więc po co nas tam zapraszać? Jesteśmy tam zbędni” [czas nagrania 3:34]. Kwestia ta wymaga jednak doprecyzowania.
Zgodnie z doniesieniami medialnymi Karol Nawrocki nie uczestniczył w spotkaniu w Waszyngtonie z konkretnych powodów. Polska w ramach „koalicji chętnych” miała być reprezentowana przez rząd, a sam prezydent nie był ani zaproszony, ani nie zgłosił oficjalnej gotowości do udziału w spotkaniu (1, 2, 3).
Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej 18 sierpnia podkreślał, że rozmawiał telefonicznie z Donaldem Trumpem. Poinformował, że przekazał mu stanowisko naszego kraju wobec działań Rosji oraz że „prezydent Polski jest jedynym liderem dzisiaj w Europie, liderem państwa, który na bliskim horyzoncie, już 3 września, ma spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem”. Twierdzenie, że przedstawiciele naszego kraju nie zostali zaproszeni, ponieważ „my realizujemy to, co nam powiedzą ci mądrzejsi od nas” jest więc nieuzasadnione.
Analiza powstała w ramach projektu współfinansowanego ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w ramach programu Wspieramy Ukrainę realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter


