Strona główna Fake News Policja nie potwierdza, że posła Litewkę potrącił ukraiński samochód

Policja nie potwierdza, że posła Litewkę potrącił ukraiński samochód

Po tragicznej śmierci posła Litewki w sieci pojawiają się spekulacje na temat wypadku. Niektórzy uważają, że samochód, który potrącił polityka, miał ukraińskie numery rejestracyjne. Czy to prawda? Mamy komentarz policji.

Fot: Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Policja nie potwierdza, że posła Litewkę potrącił ukraiński samochód

Po tragicznej śmierci posła Litewki w sieci pojawiają się spekulacje na temat wypadku. Niektórzy uważają, że samochód, który potrącił polityka, miał ukraińskie numery rejestracyjne. Czy to prawda? Mamy komentarz policji.

Analiza w pigułce

Na temat śmierci posła Łukasza Litewki powstało wiele fałszywych informacji, clickbaitów i niepotwierdzonych spekulacji. Śląska policja opublikowała komunikat, w którym zaleca ostrożność, gdy trafimy na doniesienia dotyczące wypadku polityka, które będą sensacyjne, kontrowersyjne i silnie oddziałujące na emocje.

Właśnie te cechy mają wpisy, na które trafiliśmy w mediach społecznościowych (1, 2, 3). Dowiemy się z nich, że pojazd, który potrącił posła Nowej Lewicy, miał ukraińskie – konkretnie kijowskie – tablice rejestracyjne.

Zrzut ekranu przedstawiający wpis z Facebooka. Podpis, elementy interfejsu platformy i załączona grafika przedstawiająca zrzut wpisu z portalu X zawierający podpis, fragment odpowiedzi AI Google i zdjęcie tyłu samochodu.

Źródło: Facebook, 29.04.2026

Doniesienia zdobyły sporą popularność – jedna z kopii wpisu na Facebooku zdobyła ponad 700 reakcji i zamieszczono pod nią ponad 300 komentarzy. Treść wielu wypowiedzi wskazuje, że ich autorzy uwierzyli w autentyczność informacji, np. [pisownia oryginalna] „Wczoraj to pisałem jako pierwszy, zwracając uwagę na wiele niejasnych wątków z naciskiem na wygląd zabójcy!”.

Policja nie potwierdza, a zdjęcie niczego nie dowodzi

Zwróciliśmy się do śląskiej policji z prośbą o potwierdzenie tych doniesień. Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy, wynika, że informacja jest nieprawdziwa:

Nie potwierdzamy, że samochód biorący udział w wypadku miał zagraniczne numery rejestracyjne. Jednocześnie informujemy, że dla prawidłowego toku postępowania prowadzonego, pod nadzorem prokuratury, nie możemy udzielać dokładniejszych informacji i upubliczniać szczegółów prowadzonej sprawy. […] Zalecamy krytyczne podejście do wzbudzających poruszenie wpisów pojawiających się w sieci i korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów służb, które podpisując się pod nimi, odpowiadają za ich prawdziwość. Rozpowszechnianie dezinformacji wprowadza opinię publiczną w błąd i wywołuje bezpodstawne emocje”.

Również rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu przekazał, że auto uczestniczące w wypadku nie miało ukraińskich tablic rejestracyjnych, a przytoczone doniesienia nazwał nieprawdziwymi.

Warto zauważyć, że zdjęcie załączone do wpisów w żaden sposób nie potwierdza teorii o ukraińskim samochodzie. Nie widać na nim całej rejestracji, tylko jej koniec z literami „AA”. Kijowskie tablice, o czym wspomina się we wpisach, rzeczywiście mają takie oznaczenie, lecz na początku numeru rejestracyjnego, nie na końcu.

Zdjęcie przedstawiające tylną tablicę rejestracyjną ukraińskiego samochodu, oznaczeniem AA na początku.

Źródło: Europlates.eu

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!