Strona główna Fake News Ostatnie słowa Łukasza Litewki. Skąd wiemy, że zostały zmyślone?

Ostatnie słowa Łukasza Litewki. Skąd wiemy, że zostały zmyślone?

Na Facebooku mnożą się teorie o przyczynach śmierci Łukasza Litewki. Według jednej z nich poseł bał się mordercy. Źródłem sensacyjnych doniesień jest podejrzana strona.

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Ostatnie słowa Łukasza Litewki. Skąd wiemy, że zostały zmyślone?

Na Facebooku mnożą się teorie o przyczynach śmierci Łukasza Litewki. Według jednej z nich poseł bał się mordercy. Źródłem sensacyjnych doniesień jest podejrzana strona.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • Na Facebooku zaczęły się pojawiać posty o rzekomych ostatnich słowach Łukasza Litewki (1, 2, 3). Poseł miał powiedzieć przed śmiercią: „Uratuj mnie przed tym mordercą!”. Udostępniane wpisy prowadzą do artykułu na portalu Newsbyte8386.com, który powołuje się na „nieoficjalne źródła”.
  • Domena Newsbyte8386.com została zarejestrowana przez firmę Namecheap, często wykorzystywaną do przeprowadzania operacji dezinformacyjnych. Nie wiadomo, kto jest twórcą portalu ani kto odpowiada za treści publikowane na stronie.
  • Jak dotąd żadne wiarygodne źródła nie potwierdziły autentyczności cytowanych ostatnich słów posła. Policja przekazała, że z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślny. Zatrzymanemu mężczyźnie prokuratura postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. 

23 kwietnia poseł Łukasz Litewka został śmiertelnie potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Mimo że policja apelowała o powstrzymanie się od udostępniania niezweryfikowanych informacji, na platformach społecznościowych od kilku dni pojawiają się wpisy kwestionujące komunikaty służb (np. 1, 2, 3). Internauci sugerują, że potrącenie mogło być celowe, a niektórzy mówią nawet o zabójstwie na tle politycznym.

Według wpisów opublikowanych na Facebooku (1, 2, 3) Łukasz Litewka miał przed śmiercią przekazać wiadomość o treści: „Uratuj mnie przed tym mordercą!”. Posty kierują do artykułu na portalu Newsbyte8386.com, który powołuje się na „nieoficjalne źródła”. 

Rzekomi reporterzy śledczy, działający na „obrzeżach głównych mediów”, mieli dotrzeć do nagrania bądź świadka, który wcześniej bał się mówić. Autorzy tekstu nie przesądzają, która z wersji jest prawdziwa.

Wpis konta Aktualności 24 w serwisie Facebook. Dodano do niego grafikę ze zdjęciem posła Litewki i radiowozów Policji. Post zdobył 277 polubień, 106 komentarzy i 32 udostępnienia.

Źródło: Facebook, 26.04.2026

Emocjonalny język i podejrzana domena

artykule nie podano żadnych dowodów potwierdzających te doniesienia. W samym tekście pada zastrzeżenie, że przekazane informacje nie zostały jeszcze zweryfikowane i nie ma pewności, czy są prawdziwe. 

Jednocześnie, poprzez używanie emocjonalnego języka („dramatyczne wołanie o pomoc”, „skandal kryminalny”, „mroczne kulisy polskiej władzy”), tekst podsyca myślenie spiskowe i mnoży sensacyjne scenariusze.

Nie wiadomo jednak, kto stoi za tymi ustaleniami. Artykuł nie został podpisany, a tożsamość reporterów, którzy mieli dotrzeć do rzekomych ostatnich słów posła, pozostaje nieznana. 

To nie jedyny artykuł na tym portalu dotyczący śmierci Łukasza Litewki i oparty na niewiarygodnych źródłach. W innej publikacji można przeczytać m.in. o rzekomych protestach przed sądami czy planowanym sztabie kryzysowym rządu. Kolejny tekst opisuje domniemany wpis prezydenta Karola Nawrockiego, w którym prezydent miał drwić z posła.

Kto zarejestrował tę domenę? Nie wiadomo

Domena, na której opublikowano artykuł pt. „Niezwykle szokujące wieści: Ostatnie słowa ŁUKASZ LITEWKA przed śmiercią: ‘Uratuj mnie przed tym mordercą!’”, została zarejestrowana 12 stycznia 2026 roku. Rejestrację przeprowadzono za pośrednictwem firmy Namecheap, często wykorzystywanej do anonimowego zakładania stron internetowych oraz przeprowadzania operacji dezinformacyjnych. 

Na portalu nie zamieszczono ani informacji o redakcji czy właścicielach, ani danych kontaktowych. Brakuje na niej również podstawowych elementów technicznych, takich jak favicon, mapa witryny czy poprawnie skonfigurowany widok błędu 404.

Kim jest sprawca wypadku z udziałem Litewki? Policja dementuje, że to policjant

O rozsądek i odpowiedzialność w korzystaniu z internetu zaapelowała Śląska Policja. „Pochopne i niepoparte faktami oceny sytuacji prowadzą do dezinformacji i niepotrzebnego chaosu informacyjnego” – napisano w komunikacie.

Policja przypomniała, że z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślny. Podkreślono, że kierujący pojazdem nie był funkcjonariuszem policji oraz że poza nim nie zatrzymano żadnych innych osób.

Zatrzymanemu 57-letni mężczyźnie prokuratura postawiła zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. 

Opuścił areszt we wtorek 28 kwietnia, jak przekazał PAP Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej dopuścił możliwość wpłaty poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł. 

Mężczyzna wciąż jest objęty dozorem policji i zakazem opuszczania kraju. Zarzucany mu czyn jest zagrożony karą ośmiu lat pozbawienia wolności (art. 177 par. 2 Kodeksu karnego).

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!