Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Co Zełenski robił na placu Czerwonym? Wszystko, co mówił, to satyra
Ukraiński prezydent bronił Rosjan przed oskarżeniami i krytykował ukraińskich nacjonalistów – wynika z wpisów internautów. W rzeczywistości film, który przedstawiają jako dowód na potwierdzenie swoich słów, jest fragmentem satyrycznego programu telewizyjnego.
Fot. Pexels / X / Modyfikacje: Demagog
Co Zełenski robił na placu Czerwonym? Wszystko, co mówił, to satyra
Ukraiński prezydent bronił Rosjan przed oskarżeniami i krytykował ukraińskich nacjonalistów – wynika z wpisów internautów. W rzeczywistości film, który przedstawiają jako dowód na potwierdzenie swoich słów, jest fragmentem satyrycznego programu telewizyjnego.
Analiza w pigułce
- W serwisach społecznościowych opublikowano posty z nagraniem, które przedstawia Wołodymyra Zełenskiego stojącego na moskiewskim Placu Czerwonym (np. 1, 2, 3, 4). Przyszły prezydent Ukrainy rzekomo stwierdził, że w Rosji nie ma nastrojów antyukraińskich. Miał też powiedzieć: „Szczerze mówiąc, moja niechęć do was, banderowców, rośnie”.
- Nagranie jest fragmentem satyrycznego programu informacyjnego „ЧистоNews”, emitowanego przez ukraińską spółkę Kvartal 95. W jednym z odcinków programu opublikowanych w 2014 roku przyszły prezydent Ukrainy wcielił się w rolę korespondenta w Moskwie i parodiował narrację rosyjskich dziennikarzy.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę prezydent Wołodymyr Zełenski jest celem ataków propagandowych. Także i tym razem na Facebooku i w serwisie X pojawiły się wpisy, które miały zdyskredytować ukraińskiego przywódcę (np. 1, 2, 3, 4).
Dołączone do nich nagranie przedstawia Zełenskiego stojącego na Placu Czerwonym w Moskwie. Zgodnie z opisem postów miał on stwierdził, że w Rosji nie ma nastrojów antyukraińskich. Przypisano mu także słowa: „Szczerze mówiąc, moja niechęć do was, banderowców, rośnie” (np. 1, 2, 3, 4).
Komentarze pod wpisami wskazują, że część internautów uwierzyła w udostępniany przekaz. „Co za zakłamana gnida” – czytamy pod jednym z postów. „Zwykły sprzedawczyk zdrajca” – napisał inny z komentujących. Co warto dodać, nagranie udostępnili także politycy: były premier Leszek Miller oraz poseł Tomasz Zieliński z Prawa i Sprawiedliwości. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jakie jest jego oryginalne źródło.
Internauci udostępnili satyrę
Dzięki wstecznemu wyszukiwaniu obrazem możemy dowiedzieć się, że nagranie wykorzystane w postach jest fragmentem satyrycznego programu informacyjnego „ЧистоNews”, emitowanego przez ukraińską spółkę Kvartal 95. Komentowano w nim krajowe i międzynarodowe wydarzenia polityczne (np. 1, 2).
W jednym z odcinków programu opublikowanych w 2014 roku przyszły prezydent Ukrainy wcielił się w rolę korespondenta w Moskwie. – Dobry wieczór, Kijowie. Jestem Wołodymyr Zełenski, specjalny korespondent w sercu Rosji, o ile w ogóle jest w niej jeszcze choć trochę serca – przedstawił się widzom.
W rozmowie z prowadzącym naśmiewał się z narracji rosyjskich dziennikarzy. – Jestem tu od dwóch dni i mogę wam powiedzieć, że już trochę mniej was lubię, banderowców – powiedział.
Nagranie zmodyfikowano, żeby wprowadzić w błąd
Warto zauważyć, że udostępniane nagranie skrócono, aby nie było słychać na nim śmiechu publiczności. Wycięto również fragment, w którym Zełenski się przedstawia. Wszystko po to, aby stworzyć wrażenie, że wypowiedź była szczera.
Dodatkowo film wykadrowano w ten sposób, że nie zawiera logotypu Kvartal 95. Mogło to stwarzać wrażenie, że Zełenski przemawiał we własnym imieniu, a nie jako gość w programie komediowym.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



