Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Ojciec Pawła Kowala miał na imię Zygmunt, a nie Stepan. Uwaga na fałszywe doniesienia
Podobno poseł Paweł Kowal to „patologia z Ukrainy”. W sieci napisano, że ojciec Kowala wymordował tysiące Żydów na tamtych terenach, a nawet dodano zdjęcie tabliczki upamiętniającej jego czyny. Gdzie więc manipulacja? Ukrainiec z fotografii i ojciec polskiego polityka to nie ta sama osoba.
s
Ojciec Pawła Kowala miał na imię Zygmunt, a nie Stepan. Uwaga na fałszywe doniesienia
Podobno poseł Paweł Kowal to „patologia z Ukrainy”. W sieci napisano, że ojciec Kowala wymordował tysiące Żydów na tamtych terenach, a nawet dodano zdjęcie tabliczki upamiętniającej jego czyny. Gdzie więc manipulacja? Ukrainiec z fotografii i ojciec polskiego polityka to nie ta sama osoba.
ANALIZA W PIGUŁCE
- Ta informacja nie jest prawdziwa. Ojciec Pawła Kowala miał na imię Zygmunt i zmarł w 2025 roku, o czym na swoim profilu na Facebooku poinformował sam polityk. Imię ojca polityka potwierdza także Biuletyn Informacji Publicznej IPN.
- Na zdjęciu dodanym we wpisach (1, 2, 3) pojawia się Stepan Koval. Mężczyzna dowodził oddziałem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) o nazwie „Kotłowyna”, który operował na Wołyniu. Na żadnej stronie (1, 2) poświęconej ukraińskiemu wojskowemu nie znaleźliśmy powiązań Stepana Kovala z polskim politykiem.
W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy wzrost fałszywych treści wokół Pawła Kowala, przewodniczącego Rady ds. Współpracy z Ukrainą. Nie tak dawno opisywaliśmy fałszywe doniesienia o tym, że polityk miał blokować publikację zdjęcia ekshumacji grobu ofiar zbrodni wołyńskiej. Na łamach Demagoga zdementowaliśmy także rzekomy cytat Kowala na temat wysłania Polaków na ukraiński front, który okazał się nieprawdziwy.
Tym razem na platformach społecznościowych pojawiło się oskarżenie wobec rodziny polityka (1, 2, 3). W jednym z postów na Facebooku przeczytamy: „Patologia z Ukrainy. Ojciec brał udział w zamordowaniu ok 45 tysiecy Żydów na Ukrainie”. Do wpisów dodano zlepek zdjęć, w których znalazła się m.in. tablica upamiętniająca oraz dopisek „Stiepan Koval szef policji ukraińskiej w Lutsku. Odpowiedzialny za wymordowanie około 45 tys. Żydów”.
Komentarze pod postami (1, 2, 3) nie pozostawiają wątpliwości – większość użytkowników platform społecznościowych uwierzyła w podawaną treść. Pod jednym z wpisów przeczytamy m.in. głosy oburzenia wskazujące, że Polacy są ogłupiani przez „żydowską ubecję i ukraińskie onuce”.
Ojciec polskiego polityka nie miał na imię ani Stepan, ani Stefan
Pytaniem, które pojawia się po przeczytaniu analizowanych wpisów, jest to, czy Paweł Kowal, od lat obecny w polskiej polityce, zataił swoje pochodzenie i haniebne czyny ojca. Odpowiedź jest łatwa i szybka do zweryfikowania.
Ojciec Pawła Kowala miał na imię Zygmunt i zmarł w 2025 roku, o czym na swoim profilu na Facebooku poinformował sam polityk. Według wpisu tata Kowala urodził się w 1952 roku. Informację o imionach rodziców Pawła Kowala potwierdza także Biuletyn Informacji Publicznej IPN.
Kim więc jest Stepan Koval?
Według analizowanych postów (1, 2, 3) Ukrainiec widoczny na zdjęciu miał na imię Stepan Koval, a także był szefem policji ukraińskiej w Łucku. Po przeszukaniu ukraińskich archiwów historycznych odnaleźliśmy taką osobę.
Stepan Koval był znany pod pseudonimem „Rubaszenko”. Mężczyzna dowodził oddziałem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) o nazwie „Kotłowyna”, który operował na Wołyniu. Pochodzący z obwodu lwowskiego mężczyzna miał nawet służyć w Wojsku Polskim, z którego w 1938 roku podobno go wyrzucono. Z dostępnych w sieci wojskowych archiwach nie znaleźliśmy jednak potwierdzenia tej informacji.
W żadnej stronie (1, 2) poświęconej ukraińskiemu wojskowemu nie znaleźliśmy jednak powiązań z polskim politykiem. Dodatkowo według przekazów biograficznych mężczyzna mieszkał do końca swego życia (zmarł w 2001 roku) w Ukrainie. Powtarzamy więc – ukraiński dowódca wojsk UPA to nie ojciec Pawła Kowala.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



