Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Protesty w Bułgarii. Czy obywatele tego kraju chcą wyjścia z Unii Europejskiej?
„Bułgaria wypowiedziała posłuszeństwo Brukseli, strajk generalny” – czytamy w postach na Facebooku. Czy obywatele tego państwa nie chcą już być częścią Unii Europejskiej? Okazuje się, że protesty nie do końca są powiązane z wyjściem ze wspólnoty.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Protesty w Bułgarii. Czy obywatele tego kraju chcą wyjścia z Unii Europejskiej?
„Bułgaria wypowiedziała posłuszeństwo Brukseli, strajk generalny” – czytamy w postach na Facebooku. Czy obywatele tego państwa nie chcą już być częścią Unii Europejskiej? Okazuje się, że protesty nie do końca są powiązane z wyjściem ze wspólnoty.
ANALIZA W PIGUŁCE
- Na Facebooku pojawiły się informacje (1, 2, 3), które wskazują, że protesty w Bułgarii mające miejsce na początku grudnia dotyczyły chęci wystąpienia kraju z Unii Europejskiej.
- Manifestacje w Bułgarii nie dotyczyły wyjścia z europejskiej wspólnoty (1, 2, 3). Protesty były spowodowane niezadowoleniem Bułgarów z budżetu na 2026 rok. Tłumy wyszły na ulice ze względu na pierwszy plan budżetowy sporządzony w euro, gdyż kraj przyjmuje wspólną walutę członkowską już 1 stycznia.
W sieci co jakiś czas pojawiają się wprowadzające w błąd informacje dotyczące państw członkowskich Unii Europejskiej oraz ich niezadowolenia z sytuacji w instytucji. Niedawno na łamach Demagoga opisywaliśmy nieprawdziwe doniesienia na temat słowackiego referendum w sprawie opuszczenia UE.
Tym razem w sieci pojawiły się informacje (1, 2, 3), że protesty w Bułgarii mają charakter antyunijny. Do wpisów dołączono nagranie (1, 2, 3), na którym widzimy tłumy na ulicach miejscowości takich jak m.in. Sofia, Płowdiw, Warna czy Burgas. W jednym z postów na Facebooku możemy przeczytać [pisownia oryginalna]: „Bułgaria wypowiedziała posłuszeństwo Brukseli, strajk generalny”.
W sekcji komentarzy pod wpisami (1, 2, 3) internauci zamieszczali antyunijne narracje. Jak pisał jeden z nich [pisownia oryginalna]: „Przydałby się efekt domina.U E w obecnym kształcie zagraża jakiej takiej egzysteńcji”. Inny użytkownik stwierdził [pisownia oryginalna]: „Mądry Bułgarski Naród a Polacy i rząd debili nadal służy tym którzy niszczą Nasze dobro i gospodarkę NP aż do unicestwienia włącznie!”.
Czy Bułgaria chce wyjścia z Unii? Nie tego dotyczyły protesty
Protesty faktycznie miały miejsce w grudniu, jednak jak podają wiarygodne źródła informacji – nie miały one antyunijnego charakteru (1, 2, 3).
Manifestacje w Bułgarii odbyły się na początku grudnia i były spowodowane niezadowoleniem z budżetu na 2026 rok. Nie dotyczyły chęci wystąpienia z Unii Europejskiej. Tłumy wyszły na ulice bułgarskich miast ze względu na pierwszy plan budżetowy sporządzony w euro, gdyż kraj przyjmuje wspólną walutę członkowską UE już 1 stycznia. BBC poinformowało, że za sprawą protestów bułgarski rząd zdecydował o wycofaniu projektów i ponownie rozpocznie rozpatrywanie procedury budżetowej.
Dodatkowo sprawdziliśmy popularne bułgarskie media (1, 2, 3), źródła rządowe oraz kanał komunikacji premiera. W rezultacie nie znaleźliśmy żadnych nowych informacji o planowanym referendum w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej.
Czego dokładnie dotyczyły protesty?
Masowe niezadowolenie Bułgarów nie dotyczyło jednak tylko kwestii wprowadzenia euro (1, 2). Na początku grudnia sprawę opisywał Reuters: „Partie opozycyjne i inne organizacje twierdzą, że protestowały przeciwko planom rządu dotyczącym podwyższenia składek na ubezpieczenie społeczne i podatków od dywidend w celu sfinansowania wyższych wydatków, a także przeciwko korupcji w państwie”.
Warto również dodać, że według statystyk około połowa Bułgarów sprzeciwia się przyjęciu euro. Ich obawy dotyczą możliwej inflacji, a także podwyższenia cen produktów. Według danych urzędu statystycznego Unii Europejskiej Bułgaria jest krajem z najniższym PKB na głowę mieszkańca we wspólnocie.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter


