Strona główna Fake News Rosnące ceny energii. Von der Leyen nie kazała nam zostać w domach

Rosnące ceny energii. Von der Leyen nie kazała nam zostać w domach

„Najtańsza energia to ta, której nie używasz” – miała stwierdzić szefowa Komisji Europejskiej. Czy rzeczywiście radziła, aby nie korzystać z prądu i zostać w domu?

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Rosnące ceny energii. Von der Leyen nie kazała nam zostać w domach

„Najtańsza energia to ta, której nie używasz” – miała stwierdzić szefowa Komisji Europejskiej. Czy rzeczywiście radziła, aby nie korzystać z prądu i zostać w domu?

Analiza w pigułce

  • Na Facebooku opublikowano posty (1, 2, 3), zgodnie z którymi Ursula von der Leyen powiedziała, że „najtańsza energia to ta, której nie zużywamy”. Miała także zalecać: „Zostań w domu, nie wsiadaj do samochodu, nie zużywaj prądu”. Wpisy powielające te informacje udostępnili także politycy Prawa i Sprawiedliwości (1, 2).
  • Przewodnicząca Komisji Europejskiej rzeczywiście stwierdziła, że w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie wskazane jest zmniejszenie popytu na energię, „ponieważ najtańsza energia to oczywiście ta, której nie zużywamy”. Autorzy wpisów pominęli jednak pozostałą część jej wypowiedzi.
  • Von der Leyen wspomniała o redukcji zapotrzebowania na energię jako jednym z możliwych rozwiązań. Podkreśliła przy tym konieczność poszanowania wolnego wyboru konsumentów. Jako konkretne środki wskazała renowację budynków i modernizację urządzeń w zakładach przemysłowych. Nie apelowała, by nie korzystać z prądu, nie jeździć czy zostać w domu.

„Unia Europejska zabiera nam wolność” – to jeden z motywów przewodnich dezinformacji na temat tej wspólnoty. Chociaż w demokracji mamy prawo do krytyki, to warto, byśmy opierali się przy tym na faktach. 

Tym razem w serwisach społecznościowych pojawiły się doniesienia o tym, jaki plan w związku z zablokowaniem cieśniny Ormuz ma przewodnicząca Komisji Europejskiej – Ursula von der Leyen (1, 2, 3). W jednym z postów czytamy [pisownia oryginalna]: „Von der Leyen ogłosiła plan na kryzys paliwowy: Zostań w domu, nie jeździj, nie używaj prądu. Mają rozmach”. Bardzo podobny przekaz udostępnili także politycy Prawa i Sprawiedliwości: Jacek OzdobaMichał Woś (1, 2).

Grafika prezentuje przewodniczącą KE na tle unijnej flagi.

Facebook.com, 14.04.2026

Komentarze pod tymi wpisami (np. 1, 2) wskazują, że wiele osób uwierzyło w opublikowaną informację [pisownia oryginalna]: „I to jest ich plan na nas a sami będą mieli nieograniczone możliwości swobodnego korzystania” czy „sama niech się stosuje do swoich zaleceń”. Sprawdziliśmy więc, czy polityczka w rzeczywistości wypowiedziała te słowa.

Mamy nie korzystać z prądu? Wypowiedź von der Leyen zmanipulowano

13 kwietnia przewodnicząca von der Leyen wzięła udział w konferencji, w trakcie której przedstawiła wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na Unię Europejską. Omówiła także szereg środków, które mogliby podjąć w tej sytuacji członkowie wspólnoty. Wymieniła wśród nich m.in. koordynację działań państw członkowskich w zakresie napełniania magazynów gazu czy uwalniania zapasów ropy.

Polityczka zauważyła również, że w związku z wydarzeniami na świecie należałoby zmniejszyć popyt na energię. „Ponieważ najtańsza energia to oczywiście ta, której nie zużywamy” – stwierdziła. Zaznaczyła jednak, że ograniczenie popytu powinno nastąpić przy pełnym poszanowaniu wolności wyboru konsumentów. „Dlatego też patrzymy w kierunku poziomów efektywności energetycznej, czyli na przykład renowacji budynków i odnowy urządzeń w zakładach przemysłowych” – dopowiedziała.

Co istotne, z ust Ursuli von der Leyen nie padły słowa, aby mieszkańcy Unii pozostali w domach czy nie używali prądu. Polityczka zwróciła za to uwagę, że państwa powinny chronić gospodarstwa domowe przed wysokimi cenami energii.

Dodatkowo przewodnicząca Komisji zapowiedziała, że te i inne „natychmiastowe środki” przedstawi przywódcom państw UE w trakcie przyszłotygodniowego spotkania na Cyprze.

Jakie jest źródło tej fałszywej informacji?

Jak się okazuje, wzmianka o rzekomym apelu von der Leyen po raz pierwszy pojawiła się w serwisie X. 

Użytkownik Wall Street Mav zacytował wypowiedź polityczki, lecz zaraz po niej dodał swój własny komentarz dotyczący pozostania w domu i nieużywania elektryczności. Jak zaprezentowaliśmy, w wielu kolejnych publikacjach także ten fragment uznano za słowa przewodniczącej Komisji. 

Warto także zauważyć, że autor wspomnianego wpisu wykorzystał nagranie wystąpienia von der Leyen, które pochodzi z Russia Today – rosyjskiej państwowej stacji telewizyjnej, znanej z rozpowszechniania dezinformacji.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!