Strona główna Fake News Świecowanie uszu. Pomocna terapia czy szkodliwa praktyka?

Świecowanie uszu. Pomocna terapia czy szkodliwa praktyka?

Terapia „świecowania” uszu pomaga przy infekcjach czy nawracających stanach zapalnych uszu lub zatok – czytamy w poście na Instagramie. Okazuje się, że na temat tej niekonwencjonalnej praktyki powstały badania naukowe i zawierają one niekoniecznie pozytywne wnioski.

screen z Facebook, w tle badanie ucha

Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Świecowanie uszu. Pomocna terapia czy szkodliwa praktyka?

Terapia „świecowania” uszu pomaga przy infekcjach czy nawracających stanach zapalnych uszu lub zatok – czytamy w poście na Instagramie. Okazuje się, że na temat tej niekonwencjonalnej praktyki powstały badania naukowe i zawierają one niekoniecznie pozytywne wnioski.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • Na InstagramieFacebooku pojawiło się nagranie zachwalające „świecowanie” uszu, czyli tzw. konchowanie. Zabieg rzekomo ma być pomocny przy infekcjach, nawracających stanach zapalnych uszu czy zatok, a także w leczeniu „dobrostanu całej głowy” (1, 2). 
  • Z badań naukowych wynika, że praktyka konchowania nie oczyszcza uszu z woskowiny. Nie ma także udowodnionych żadnych korzyści dla zdrowia, a w niektórych wypadkach może być niebezpieczna.

W sieci można trafić na fałszywe informacje dotyczące zdrowia (1, 2, 3). Na łamach Demagoga opisywaliśmy np. nieprawdziwe doniesienia na temat skuteczności terapii biorezonansem czy rzekomo medyczne, alternatywne praktyki uleczające nowotwory. 

Tym razem mamy do czynienia z nagraniem, w którym pojawia się terapia tzw. „świecowania” uszu, inaczej nazywana konchowaniem (1, 2). W poście dodanym na InstagramieFacebooku czytamy [pisownia oryginalna]: „Świecowanie uszu, znam od zawsze ! Jest to w mojej rodzinie od pokoleń! Jest to niesamowity dobrostan nie tylko dla uszu, ale calej głowy, zatok ! […] Bardzo pomocne przy infekcjach, migrenach, nawracających stanach zapalnych uszu, zatok”. 

Zrzut ekranu z platformy Instagram, gdzie pojawia się proces tzw. świecowania uszu. Na grafice widzimy dwie kobiety, z czego jedna ma przyłożoną do ucha świecę.

Źródło: Facebook.com, 11.11.2025

Nagranie na Instagramie zyskało sporą popularność, bo reakcję pod nim zostawiło ponad 1,8 tys. użytkowników. W sekcji komentarzy pojawiły się zarówno głosy zachwytu, np. [pisownia oryginalna]: „Omg Takie spa to marzenie”, jak i takie, które przestrzegały przed terapią [pisownia oryginalna]: „Dla równowagi informacji: według otolaryngologów świecowanie nie usuwa woskowiny, zanieczyszczeń i stanów zapalnych, a efekt w świecy to popiół z jej spalania”. 

Na czym polega proces konchowania, czyli „świecowania” uszu?

Ta niekonwencjonalna praktyka, jak wyjaśnił prof. Edzard Ernst ze szkoły medycznej Uniwersytetu w Plymouth, polega na umieszczeniu w uchu pacjenta, zwykle leżącego na boku, jednego końca świecy i na podpaleniu jej drugiego końca. 

Spalanie trwa ok. 15 minut. Po zgaszeniu świecy przeważnie rozwija się ją w celu sprawdzenia zawartości. W środku rzekomo powinna znajdować się woskowina wydobyta z ucha pacjenta, wraz z zanieczyszczeniami i z bakteriami.

Czy „świecowanie” uszu pomaga? Nic na to nie wskazuje

Konchowanie, czyli tzw. „świecowanie” uszu, to domowa praktyka, która według niektórych ma dawać ponadprzeciętne korzyści, takie jak: wyostrzenie słuchu, węchu i smaku, usprawnienie funkcjonowania umysłu czy poprawienie ogólnego stanu zdrowotnego człowieka. 

Proces „świecowania” uszu był wielokrotnie poddawany badaniom naukowym, dzięki czemu wiemy, że nie ma żadnych udowodnionych korzyści zdrowotnych. Jak czytamy w artykule Cleveland Clinic, nadal obalane są twierdzenia, że praktyka ta może usunąć woskowinę. Konchowanie uszu może powiększyć zatory woskowiny, a także powodować inne zagrożenia dla zdrowia. 

Jedną z instytucji naukowych odradzających praktykę „świecowania” uszu jest Amerykańska Akademia Otolaryngologii

„Nie ma dowodów na to, że [świece do konchowania uszu – przyp. Demagog] usuwają zatory woskowiny, a stosowanie świec może powodować poważne uszkodzenia kanału słuchowego i błony bębenkowej”. 

Konchowanie uszu może być niebezpieczne

Otolaryngolodzy wskazują, że poddanie się terapii konchowania wiąże się z pewnym ryzykiem: oparzeniami spowodowanymi gorącym woskiem świecy, pęknięciem błony bębenkowej – niezbędnej do prawidłowego słyszenia, czy zablokowaniem woskowiny przez kapiący do ucha wosk. 

Konchowanie uszu nie jest skuteczne i nie przynosi korzyści dla zdrowia. Z tego powodu zalecamy, by w sprawie czyszczenia uszu konsultować się z lekarzem, a także zapoznać się z wiarygodnymi źródłami na ten temat

Specjaliści zalecają jednak o wiele mniej skomplikowane metody na czyszczenie uszu. Przykładowo według Harvard Medical School często najlepszym podejściem jest zostawienie woskowiny w spokoju. Natomiast w przypadku zatkania ucha przez nadmiar woskowiny może wystarczyć zwykła woda. Inwazyjne metody mogą uszkodzić błonę bębenkową, dlatego w takich kwestiach najlepiej zwrócić się do lekarza.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!