Strona główna Fake News Witamina „B17” i jej działanie przeciwnowotworowe – czy to prawda?

Witamina „B17” i jej działanie przeciwnowotworowe – czy to prawda?

W mediach społecznościowych krąży popularne nagranie dotyczące korzyści zdrowotnych wynikających ze stosowania tzw. witaminy B17 (amigdaliny). Przyglądamy się bliżej sprawie i sprawdzamy, czy to bezpieczna substancja.

screen z Facebook, w tle morele

Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Witamina „B17” i jej działanie przeciwnowotworowe – czy to prawda?

W mediach społecznościowych krąży popularne nagranie dotyczące korzyści zdrowotnych wynikających ze stosowania tzw. witaminy B17 (amigdaliny). Przyglądamy się bliżej sprawie i sprawdzamy, czy to bezpieczna substancja.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • Prof. Andrzej Frydrychowski – lekarz zawieszony w prawach wykonywania zawodu – powiedział, że jako środek leczniczy na nowotwory można zastosować tzw. witaminę B17, znaną jako amigdalina. Z kontekstu jego wypowiedzi wynikało, że tę substancję można stosować zarówno doustnie, jak i dożylnie [czas nagrania 00:10].
  • Termin „witamina B17 to pojęcie typowo marketingowe, a amigdaliny nie uznaje się za odrębną witaminę, niezbędną do funkcjonowania organizmu. Badania nie wykazały, aby amigdalina miała przeciwdziałać nowotworom u ludzi, a do tego jej podanie wiąże się z działaniami niepożądanymi.

W sieci nie brakuje wskazówek i porad dotyczących zdrowia, a do tego nierzadko można trafić na opisy niesprawdzonych i niebezpiecznych terapii (1, 2, 3). Jeśli ktoś zdecyduje się na ich wdrożenie, to w najlepszym przypadku skończy się to stratą czasu lub pieniędzy, a w najgorszym – opóźnieniem uzyskania profesjonalnej pomocy medycznej, co może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Na łamach Demagoga wielokrotnie zajmowaliśmy się takimi tematami (1, 2, 3) – dziś opisujemy kolejny przypadek.

Niedawno na youtubowym kanale podcastera Cypriana Majchera można było usłyszeć porady zdrowotne prof. Andrzeja Frydrychowskiego – problem w tym, że jest to lekarz zawieszony w prawach wykonywania zawodu oraz emerytowany badacz, od którego odcięła się macierzysta uczelnia z powodu rozpowszechniania przez profesora nieprawdziwych informacji. Jeden z wątków rozmowy Majchera i Frydrychowskiego dotyczył stosowania tzw. witaminy B17 – czyli amigdaliny. Zdaniem profesora „podanie dożylne powoduje, że powstaje cyjanek potasu, ale tylko wewnątrz komórek nowotworowych” [czas nagrania 00:10], choć podkreślił, że sam zjada pestki moreli, które zawierają tę substancję [czas nagrania 00:30].

Zrzut ekranu z nagrania opublikowanego na Facebooku, na którym widać profesora Andrzeja Frydrychowskiego siedzącego w słuchawkach i przy mikrofonie w studiu nagraniownym.

Źródło: Facebook.com / 20.11.2025

Użycie amigdaliny na nowotwory – badania nie wykazują jej leczniczego działania

Zacznijmy od tego, że termin „witamina B17 to pojęcie typowo marketingowe i żadna organizacja nie uznaje tej substancji za odrębną witaminę, taką jak A, D, E, K czy inne – m.in. B2, B6 czy C, które są grupą związków chemicznych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Tymczasem wspomniana amigdalina (opisywana jako „B17” lub letril) to glikozyd cyjanogenny występujący m.in. w pestkach niektórych owoców. Substancja nie jest potrzebna człowiekowi do życia, a wręcz stwarza potencjalne niebezpieczeństwo ze względu na swoją toksyczność. 

Badania nie wykazały, aby amigdalina miała przeciwdziałać nowotworom u ludzi. Jak wskazuje amerykańskie centrum onkologiczne Memorial Sloan Kettering Cancer Center: „Nie wykazano, aby amigdalina (letril) leczyła nowotwory lub im zapobiegała. Wiąże się ona z poważnymi działaniami niepożądanymi”. Podobnego zdania jest brytyjska organizacja Cancer Research UK: „Twierdzenia, że ​​letril lub amigdalina mogą leczyć raka, nie są poparte badaniami”.

W badaniach na komórkach laboratoryjnych i na zwierzętach wykazano pewne działania przeciwnowotworowe – należy jednak pamiętać, że takich wyników nie można przenieść bezpośrednio na pacjentów onkologicznych – ze względu na odmienną biologię ludzkiego organizmu. Badania na ludziach, które prowadzono dotychczas, nie wykazały efektów istotnych klinicznie, a ponadto w pracach naukowych udokumentowano wiele przypadków zatruć.

„Biorąc pod uwagę udowodnioną toksyczność oraz nieprzekonujące i niepewne efekty kliniczne, amigdalina nie może być obecnie polecana pacjentom onkologicznym jako leczenie wspomagające. Bilans ryzyka i korzyści wynikających ze stosowania amigdaliny w leczeniu raka jest przy obecnym stanie wiedzy negatywny. Wiele aspektów stosowania amigdaliny nie zostało jednak jeszcze odpowiednio zbadanych, co czyni dalsze badania niezbędnymi do oceny jej rzeczywistego potencjału terapeutycznego”.

Jedzenie pestek moreli lub wlewy z amigdaliną – co na to nauka?

Frydrychowski wspominał w wywiadzie, że „stosuje małe dawki, 6–7 pestek moreli” i zaznaczał, że „można również na chorobę nowotworową zastosować pestki moreli, gdzie jest nieduża dawka, ale to jest bezpieczne” [czas nagrania 00:30]. W rozmowie opowiadał także o stosowaniu wlewów z amigdaliną [czas nagrania 00:15] i podkreślił, że gdyby miał większe doświadczenie, to stosowałby ten środek również w inny sposób [czas nagrania 00:40].

Zaznaczmy raz jeszcze: nie ma dowodów na istnienie korzyści związanych z przyjmowaniem amigdaliny w ramach profilaktyki czy zwalczania nowotworów (1, 2, 3). W badaniach wykazywano, że szczególnie doustne podanie może wiązać się z zatruciami lub – jak w przypadku pestek moreli – innymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Obecnie amigdalina nie jest zatwierdzonym lekiemnie istnieją unormowane procedury, które zapewniłyby bezpieczeństwo pacjentów zarówno przy podaniu doustnym, jak i dożylnym.

Jeśli podejrzewasz u siebie chorobę nowotworową lub masz stwierdzony nowotwór, w celu podjęcia leczenia skonsultuj się z lekarzem, który pomoże dobrać najwłaściwszą metodę terapii. Każdy człowiek ma wybór w kwestii sposobu leczenia, jednak warto pamiętać, że podejmowanie alternatywnych i niesprawdzonych terapii może opóźnić zastosowanie skutecznych metod, a tym samym – stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!