Strona główna Alerty Akt dywersji na polskiej kolei. Jakie są informacje na temat incydentów?

Akt dywersji na polskiej kolei. Jakie są informacje na temat incydentów?

Donald Tusk, w tle pociąg

Fot. Wikimedia Commons / X.com / Modyfikacje: Demagog

Akt dywersji na polskiej kolei. Jakie są informacje na temat incydentów?

Premier Donald Tusk poinformował, że na odcinku Warszawa – Lublin doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego, która doprowadziła do zniszczenia toru kolejowego we wsi Mika, miała prawdopodobnie jeden cel – wysadzenie pociągu. Do innej groźnej sytuacji miało dojść także na trasie relacji Świnoujście – Rzeszów. 

W niedzielny poranek policjanci z Radomia dostali telefoniczne zgłoszenie od maszynisty pociągu, które dotyczyło nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie miejscowości Życzyn, w pobliżu stacji PKP Mika. Wieczorem tego samego dnia policjanci z Puław otrzymali informację o nagłym zatrzymaniu pociągu relacji Świnoujście – Rzeszów, którym podróżowało 475 pasażerów. Wstępnie ustalono, że w jednym z wagonów wybito szyby.

Tusk: „Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy”

Jak przekazał premier Donald Tusk – obok stacji PKP Mika doszło do aktu dywersji na infrastrukturze polskiej kolei. „Wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa –Lublin to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli” – poinformował Tusk.

W poniedziałkowy poranek na odcinku trasy, gdzie doszło do aktu dywersji, pojawili się polscy politycy, m.in.: premier, szef MSWiA Marcin Kierwiński czy minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Ten ostatni poinformował, że na miejscu działają służby: Agencja Spraw Bezpieczeństwa we współpracy z policją, prokuraturą i służbami kolejowymi.

Wokół zdarzeń związanych z koleją pojawiły się fałszywe informacje

Brak szczegółowych informacji udzielanych przez oficjalne źródła spowodował rozpowszechnienie się przekazów bez odpowiedniego kontekstu. Przykładowo na portalu X zaczęto podawać dalej wpisy na ten temat (1, 2, 3), które zawierały zdjęcia uszkodzonych torów kolejowych. Problem w tym, że fotografie nie pochodzą z Polski, lecz z Ukrainy z 2022 roku. 

Na platformie X wypowiedział się także Michał Marek, szef Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa (CBWŚB). Poinformował, że białoruskie służby obrały narrację, że uszkodzenia toru na odcinku Warszawa – Lublin to „prowokacja” mająca na celu zerwanie procesu otwarcia przejść na granicy polsko-białoruskiej. 

Nie wszystko, co widzisz w sieci, jest wiarygodne 

W związku z sytuacją na polskiej kolei analizę przeprowadził także Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura – wcześniej znany jako Polityka w Sieci. Wnioski z raportu kolektywu wykazują, że 42 proc. komentujących w sieci miało stwierdzić, że to osoby pochodzenia ukraińskiego są odpowiedzialne za akt dywersji na polskiej kolei. 

Warto jednak przypomnieć, że Res Futura nie jest rzetelnym źródłem w takich kwestiach. To właśnie ta organizacja jest odpowiedzialna za podawanie mylnych informacji np. na temat wrześniowego ataku rosyjskich dronów na Polskę. Na ich raportach bazowały także rosyjskie, propagandowe media. 

Zaznaczamy – w obu przypadkach nie pojawiły się wyniki sondażu opinii publicznej, tylko analiza komentarzy w sieci. Takie „badania” mogą zawierać także komentarze stworzone przez boty i trolle, które nie są odzwierciedleniem rzeczywistości. 

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź