Informujemy o najważniejszych wydarzeniach ze świata fact-checkingu.
Przypadek cholery w Polsce. Czy migranci są źródłem choroby?
U pacjentki w województwie zachodniopomorskim wykryto bakterię cholery. W internecie pojawiły się przekazy, że źródłem zakażenia są migranci.
Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog
Przypadek cholery w Polsce. Czy migranci są źródłem choroby?
U pacjentki w województwie zachodniopomorskim wykryto bakterię cholery. W internecie pojawiły się przekazy, że źródłem zakażenia są migranci.
Jak przekazał wczoraj rano Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, u pacjentki w Stargardzie wykryto obecność cholery – co potwierdziły dwa niezależne laboratoria. Z dostępnych obecnie informacji wynika, że pacjentka jest seniorką z chorobami współistniejącymi. Kobieta jest w stanie stabilnym, z takimi objawami choroby jak biegunka, odwodnienie i niewydolność nerek.
Kwarantanną objęto 26 osób, w tym personel medyczny, który zajmował się pacjentką, a w sumie 85 osób objęto nadzorem epidemiologicznym.
Czy bakterię przywieźli migranci?
W sieci szybko pojawiły się niepotwierdzone informacje na temat pochodzenia choroby. Niektórzy internauci zaczęli wskazywać, że źródłem choroby jest migracja (1, 2). Jak poinformował nas rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego:
„Źródło zakażenia nie jest na ten moment jeszcze znane. Prowadzimy w tym kierunku badania, ale nie mamy powodów, żeby podejrzewać, że migranci są źródłem zakażenia […] Nie ma powodu do obaw przed epidemią”.
Jak tłumaczył dr Grzesiowski w rozmowie z Polską Agencją Prasową, w związku z podejrzeniem cholery podjęto trzy kierunki działań:
- leczenie pacjentki,
- powstrzymanie transmisji choroby w populacji (m.in. przez kwarantannę),
- dochodzenie epidemiologiczne, aby poznać źródło zakażenia.
Mała szansa na epidemię cholery
Istnieje wiele odmian cholery, ale tylko dwie z nich są toksynotwórcze, czyli wywołujące ciężkie objawy i będące zagrożeniem epidemiologicznym. Obecnie trwają badania mające potwierdzić lub wykluczyć, czy pacjentka jest zakażona jednym z nich.
Jak tłumaczył w rozmowie z PAP konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski: „u niektórych osób nawet te nietoksynotwórcze Vibrio cholerae (przecinkowce cholery) powodują objawy biegunkowe”. Dodał, że szczep nietoksyczny jest wykrywany w Polsce „raz na kilka lat”.
Cholera rozprzestrzenia się drogą fekalno-oralną (najczęściej przez spożycie skażonej wody i jedzenia), z tego powodu w krajach z wysokimi standardami higieny i rozwiniętą infrastrukturą sanitarną ryzyko wybuchu epidemii jest bardzo niskie.
Ostatni przypadek cholery odnotowano w Polsce w 2019 roku, gdy do Świnoujścia przypłynął z Indii zakażony marynarz.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



